Ile warty jest ten Swift?



  • Mam na oku pewnego Swifta.

    Rocznik 2000.
    Przebieg ok. 70tyś km
    Pierwszy właściciel.
    Technicznie bardzo zadbany.
    Blacha zewnętrzna ładna ale bardzo matowa.
    Blacha od spodu w stanie bardzo kiepskim - do wyspawania podłoga, progi itp...

    Ile takie auto może być warte?
    A to jedyne zdjęcie tego samochodu jakie posiadam:



  • Mam na oku pewnego
    Swifta.

    Podstawowe pytanie to jaka wersja to to?

    Przebieg ok. 70tyś
    km

    Raczej 170 tys.

    Pierwszy właściciel.

    Technicznie bardzo
    zadbany.

    Blacha zewnętrzna
    ładna ale bardzo matowa.

    Blacha od spodu w
    stanie bardzo kiepskim - do wyspawania podłoga, progi itp...

    (!!!)

    Ile takie auto może
    być warte?

    Jak dla mnie to max. 2,5 tys.



  • Podstawowe pytanie
    to jaka wersja to to?
    Raczej 170 tys.

    (!!!)
    Jak dla mnie to
    max. 2,5 tys.

    Auto należy do mojego 80-letniego dziadka, który razem ze mną nabył go w (nieistniejącym już) salonie w Warszawie.
    Przebieg na 100% autentyczny te 70-kilka tysięcy.
    Wersja oczywiście "Goły Lakier"
    Zapomniałbym, silnik 1.0

    I najważniejsze pytanie - ile może kosztować zrobienie na tip-top całej podłogi z progami w Swifcie?


  • Użytkownik archiwalny

    w warsztacie zapewne cos kolo 1500-2000 zl jak lakier splowialy to do polerki


  • Użytkownik archiwalny

    jak podłoga jest bardzo słaba to wart jest ok 2tyś pln , a robota ok 1500złotówek polskich



  • Auto należy do
    mojego 80-letniego dziadka, który razem ze mną nabył go w (nieistniejącym już)
    salonie w Warszawie.
    Przebieg na 100%
    autentyczny te 70-kilka tysięcy.
    Wersja oczywiście
    "Goły Lakier"
    Zapomniałbym,
    silnik 1.0

    No to tak jak plastekk napisał coś ok. 2 tysi.

    I najważniejsze
    pytanie - ile może kosztować zrobienie na tip-top całej podłogi z progami w Swifcie?

    Ja za wstawienie progów + malowanie i częściowe łatanie podłogi oraz wstawienie belki pod chłodnicą również z malowaniem dałem 3 lata temu 1000 zł.



  • w warsztacie
    zapewne cos kolo 1500-2000 zl jak lakier splowialy to do polerki

    Z lakierem to mogę się pobawić - pasta "Tempo" a potem 3 dni mam zakwasy od ręcznego polerowania



  • jak podłoga jest
    bardzo słaba to wart jest ok 2tyś pln , a robota ok 1500złotówek polskich

    Aż tak nie mam pojęcia o blacharce - czy taka słaba podłoga i progi jest do uratowania żeby auto przejechało kolejne 100 czy 200tyś km?


  • Użytkownik archiwalny

    mysle, ze jak oratujesz to nie powinno byc problemu do tego autem jezdzila starsza osoba wiec nie powinno byc problemow


  • Użytkownik archiwalny

    Z lakierem to mogę
    się pobawić - pasta "Tempo" a potem 3 dni mam zakwasy od ręcznego polerowania

    Tylko pasta polerska, jest też odmiana do ręcznej polerki, ja dawałem coś 9 pln/100 ml i swift odzyskał czerwień Na całe auto starczyło mi 300 ml i około 2 l browara



  • Tylko pasta
    polerska, jest też odmiana do ręcznej polerki, ja dawałem coś 9 pln/100 ml i swift
    odzyskał czerwień Na całe auto starczyło mi 300 ml i około 2 l browara

    Ok, to technikę polerską już znam, teraz pozostaje czekać aż ktoś poda mi dobry adres gdzie Swifta można doprowadzić do pełnej świetności


  • Użytkownik archiwalny

    Jak to offtopic to sory ale został poruszony temat polerki.

    Ostatnio kupiłem sobie końcówkę na wiertarę do polerowania i chcę nią na małych obrotach razem z pastą Turbo/Tempo przejechać mojego szkraba. Popełnie duży grzech? Czytałem że dużo osób poleca G3, ale do takiej amatorki żeby odświeżyć trochę samochód chyba i ta tempo da radę co?


  • Użytkownik archiwalny

    ta tempo da radę co?

    Zejdzie z pierwszym deszczem, trochę szkoda czasu.


  • Użytkownik archiwalny

    jesli mam byc szczery ten swistak wyglada gorzej niz moj z 92 r imo ja bym sie w to nie pchal

    jak masz do robienia podloge to pewnie i mocowania wachaczy sa do zrobienia

    poszukaj czegos w lepszym stanie

    ale i tak to moja opinia zaraz mnie zjada i bedzie



  • Jak to offtopic to
    sory ale został poruszony temat polerki.
    Ostatnio kupiłem
    sobie końcówkę na wiertarę do polerowania i chcę nią na małych obrotach razem z
    pastą Turbo/Tempo przejechać mojego szkraba. Popełnie duży grzech? Czytałem że
    dużo osób poleca G3, ale do takiej amatorki żeby odświeżyć trochę samochód chyba i
    ta tempo da radę co?

    G3 to już stara technologia, ciężko się nią pracuje i na mokro więc wszystko będzie u*******ne, przez co efektów nie widać od razu, a i kosztuje 5 razy tyle co tempo (w sumie nazywanie tempo pastą polerską to trochę przesada :P), ale na 1 raz mechanicznie w sam raz, wielkiej krzywdy nie powinieneś lakierowi zrobić

    A odnośnie tematu, to 2-2.5k to jest warte GTi w takim stanie blacharskim, a nie gołe litrowe mk4 (myślę że na części jest więcej warte ), trzeba by wydać teraz 2k na pospawanie i zabezpieczenie, nie warto, no chyba że z sentymentu to wtedy pieniądze nie mają aż takiego znaczenia



  • G3 to już stara
    technologia, ciężko się nią pracuje i na mokro więc wszystko będzie u*******ne,
    przez co efektów nie widać od razu, a i kosztuje 5 razy tyle co tempo (w sumie
    nazywanie tempo pastą polerską to trochę przesada :P), ale na 1 raz mechanicznie w
    sam raz, wielkiej krzywdy nie powinieneś lakierowi zrobić

    Słyszałem, że niektórzy odświeżają CIFem powłokę lakierniczą

    A odnośnie tematu,
    to 2-2.5k to jest warte GTi w takim stanie blacharskim, a nie gołe litrowe mk4
    (myślę że na części jest więcej warte ), trzeba by wydać teraz 2k na
    pospawanie i zabezpieczenie, nie warto, no chyba że z sentymentu to wtedy pieniądze
    nie mają aż takiego znaczenia

    Co do auta to z jednej strony do tego pojazdu mam sentyment, bo to pierwsze zagraniczne auto w domu było (wcześniej rodzice i dziadkowie bardzo ufali polskiej myśli technologicznej ).

    Natomiast z drugiej strony - to byłoby u mnie w domu 3-cie auto więc dużego parcia na ten samochód nie mam.

    P.S. a może ktoś z Was podrzuci adres/telefon dobrego blacharza w Warszawie i okolicach. Bo nawet jeśli ja tego samochodu nie kupię to będę sugerował dziadkowi żeby go naprawił a nie kupował inny (każdy wie jak wygląda kupowanie używanego samochodu - jak ruletka). Te sugerowane przez Was 1500-2000zł nie jest dużą kwotą jak na doprowadzenie auta do dobrego stanu w porównaniu z zakupem czegoś nie sprawdzonego...



  • Auto należy do
    mojego 80-letniego dziadka, który razem ze mną nabył go w (nieistniejącym już)
    salonie w Warszawie.
    Przebieg na 100%
    autentyczny te 70-kilka tysięcy.
    Wersja oczywiście
    "Goły Lakier"
    Zapomniałbym,
    silnik 1.0
    I najważniejsze
    pytanie - ile może kosztować zrobienie na tip-top całej podłogi z progami w Swifcie?

    Ten salon to może "Auto WZ"?

    Co do auta, to chyba lepiej dać sobie spokój - auto z 2000 roku i aż tak przerdzewiałe?

    Remont podwoi wartość auta

    Po raz kolejny węgierski swift ma słabszą blachę od 10 lat starszego japońca



  • Ten salon to może
    "Auto WZ"?
    Co do auta, to
    chyba lepiej dać sobie spokój - auto z 2000 roku i aż tak przerdzewiałe?
    Remont podwoi
    wartość auta
    Po raz kolejny
    węgierski swift ma słabszą blachę od 10 lat starszego japońca

    Ten salon mieścił się w Warszawie na ul. Wrocławskiej, nie pamiętam w tej chwili jego nazwy... Obecnie znajduje się tam serwis ASO Seat "Auto Maran".

    Natomiast co do blachy to bardzo dziwna sprawa - samochód nie był używany w zimę (stał albo w garażu nie ogrzewanym albo "pod chmurką" ale oprócz opadów na górę karoserii nie miał żadnej styczności z solą z ulic czy innymi chemikaliami. Auto było używane tylko w sezonie wiosna/lato i tylko do jazdy w trasach (na działkę i na wypady wakacyjne).


  • Użytkownik archiwalny

    nazywanie tempo pastą polerską to trochę przesada

    Tempo można sobie lekko nabłyszczyć samochód. Ale jak lakier jest mocno utleniony to zrób to raz a porządnie i najlepiej mechanicznie a nie ręcznie - większa opcja że równo zetniesz lakier na całym samochodzie.Po G3 czyszczenia później jest sporo ale efekt na pewno dłużej się utrzyma niż po Tempo.

    Skoro Swift jest jest pewny jeśli chodzi o przebieg i styl jazdy poprzedniego właściciela, to chyba bym zainwestował w zrobienie podłogi. Bo reszta to już kosmetyka.


  • Użytkownik archiwalny

    P.S. a może ktoś z
    Was podrzuci adres/telefon dobrego blacharza w Warszawie i okolicach. Bo nawet jeśli
    ja tego samochodu nie kupię to będę sugerował dziadkowi żeby go naprawił a nie
    kupował inny (każdy wie jak wygląda kupowanie używanego samochodu - jak ruletka). Te
    sugerowane przez Was 1500-2000zł nie jest dużą kwotą jak na doprowadzenie auta do
    dobrego stanu w porównaniu z zakupem czegoś nie sprawdzonego...

    Napisz do Plastka albo zadzwoń, powinniście się dogadać