Swift pali olej - a to dziad jeden.


  • Użytkownik archiwalny

    zadam oczywiste pytanie, lecz mam pewne ale...

    moja bestia zaczęła pochłaniać olej. wiem to dlatego ze muszę go dolewać. oraz chmurka się robi niebieska za autem ale do rzeczy...

    olej znika - to fakt którego nie da się ukryć. podczas odpalania - dymek niebieski puszcza, czyli pożywia się olejem.
    podczas stania w korku (chwilkę na jałowym) i ruszeniu - dymek niebieski puszcza, czyli pożywia się olejem.

    ale ku mojemu zaskoczeniu... na postoju dam mu gazu to zakopci, ale przegazuję go i nie kopci dopóki znow na jałowe nie wejdzie.

    mogę jechać na wysokich obrotach i dyma za sobą nie mam.

    100 km/h wrzucam 2 bieg i hamuje silnikiem... dyma nie mam...

    czy to mimo wszystko juz pierścienie olejowe czy może mogę się jeszcze łudzić na uszczelkę lub uszczelniacze zaworowe i wypalone zawory ?

    wiem ze wiadomość chaotyczna za co przykro mi bardzo


  • Użytkownik archiwalny

    mowiłem Ci już ze to pierścienie silnik niestety się kończy i bedzie co raz gorzej i to w krótkim czasie bo to działa lawinowo
    remont się zbliża.


  • Użytkownik archiwalny

    ciii chce zeby ktoś mnie pocieszył, heh ...


  • Użytkownik archiwalny

    do garażu i silnik wymieniać, niszczysz środowisko Albo tesco motor oil 20W50


  • Użytkownik archiwalny

    w sumie drugi blok się prawie znalazł a ten pojdzie na remont prawdopodobnie. muszę jutro wykonać telefon


  • Użytkownik archiwalny

    mi mk3 palilo przed śmiercią na 100km 8l benzyny, 0,5l oleju i 4 świece. Nie masz źle jeszcze


  • Użytkownik archiwalny

    to jeszcze wiele przed nim. na około 2 tyś km pali 2 - 3 litry


  • Użytkownik archiwalny

    zadam oczywiste
    pytanie, lecz mam pewne ale...
    moja bestia zaczęła
    pochłaniać olej. wiem to dlatego ze muszę go dolewać. oraz chmurka się robi
    niebieska za autem ale do rzeczy...
    olej znika - to
    fakt którego nie da się ukryć. podczas odpalania - dymek niebieski puszcza, czyli
    pożywia się olejem.
    podczas stania w
    korku (chwilkę na jałowym) i ruszeniu - dymek niebieski puszcza, czyli pożywia się
    olejem.
    ale ku mojemu
    zaskoczeniu... na postoju dam mu gazu to zakopci, ale przegazuję go i nie kopci
    dopóki znow na jałowe nie wejdzie.
    mogę jechać na
    wysokich obrotach i dyma za sobą nie mam.
    100 km/h wrzucam 2
    bieg i hamuje silnikiem... dyma nie mam...
    czy to mimo
    wszystko juz pierścienie olejowe czy może mogę się jeszcze łudzić na uszczelkę lub
    uszczelniacze zaworowe i wypalone zawory ?
    wiem ze wiadomość
    chaotyczna za co przykro mi bardzo

    A mi też dziad pali z liter na tysiąc ; )
    I cały czas jest stała wartość, a co do dymku to o czym mówisz, jak to zauważyć?
    I w razie czego jaki jest koszt remontu? ; |


  • Użytkownik archiwalny

    jak nie widzisz niebieskiego pierdnięcia za sobą to pewnie masz gdzieś wyciek oleju


  • Użytkownik archiwalny

    jak nie widzisz
    niebieskiego pierdnięcia za sobą to pewnie masz gdzieś wyciek oleju

    a to wyraźnie niebieskie, zawsze bylem ciekaw gdzie mi znika, choc mechanik mowil ze wyciekow nie widzial jak skrzynie wymienial ; (


  • Użytkownik archiwalny

    To nie pierścienie - moja litrówka konsumowała ponad litra oleju na 1k km - winowajca: uszczelniacze ok 6 zł za szt (gorzej z robocizną)
    Rodziców Vectra miała do wymiany pierścienie ale objawy to niebieski dymek podczas przyspieszania... Twoje objawy (dymek na jałowym) to ewidentnie to samo co u nie było.
    Suzi przy przebiegu 280k km pierścienie jak się okazało miała zdrowe
    ps - dopiero zauważyłem że jeździsz na mineralu, te silniki nienawidzą takie ścierwo i palą go jeszcze więcej niż lepszego oleju. (na mobilu 2000 10w40 na 1k km silnik brał połowę tego co świństwa 15w40)


  • Użytkownik archiwalny

    niestety, kupilem go jak juz 30k przejechał na mineralnym lotosie City, jedyne co moglem zrobić to mu minerała zalać ale jakiegoś lepszego.

    uszczelniacze mam całe 17 sztuk elringa. uszczelkę pod głowicę elringa, głowicę z baleno, niedługo nawet silnik (dół) na syntetyku z baleno będę miał może. Nie chcę ściągać głowicy, wymienić same uszczelniacze zeby miało się okazać że pierścienie szlak trafił a ja jestem do tyłu o uszczelkę i śruby głowicy, uszczelniacze


  • Użytkownik archiwalny

    niestety, kupilem
    go jak juz 30k przejechał na mineralnym lotosie City, jedyne co moglem zrobić to mu
    minerała zalać ale jakiegoś lepszego.
    uszczelniacze mam
    całe 17 sztuk elringa. uszczelkę pod głowicę elringa, głowicę z baleno, niedługo
    nawet silnik (dół) na syntetyku z baleno będę miał może. Nie chcę ściągać głowicy,
    wymienić same uszczelniacze zeby miało się okazać że pierścienie szlak trafił a ja
    jestem do tyłu o uszczelkę i śruby głowicy, uszczelniacze

    jak się dowiesz co to było to zdaj raport

    Też mi bierze i jeśli to uszczelki, to jestem w stanie iść z tym do mechanika, ale jeśli wyskoczą koszta 1000zł i wyżej to nie ma co tego ruszać


  • Użytkownik archiwalny

    trochę na necie się naczytałem ze w przypadku pierścieni to spaliny by wylatywały bagnetem i mocno dmuchało przez bagnet... u mnie spalin tam nie ma a podmuchy delikatne. za to odkręceniu korka wlewu oleju podmuchy większe.

    jak znajdę czas, spróbuję wymienić uszczelniacze zaworów bez ściągania głowicy w ten weekend.

    może pomoże, może nie pomoże... warto spróbować, skoro głowicy i tak nie będę ściągał.


  • Użytkownik archiwalny

    nie wymienisz bo nie masz ściągacza, ale tak się składa że ja taki mam


  • Użytkownik archiwalny

    ale filipie ja nie chcę głowicy ściągać do ciebie muszę podjechać po tulejkę tą co wtedy dorabialiśmy . do tego rurka, punkt podparcia i druga osoba. powoli małymi krokami powinno się udać rozpiąć zawory a potem zapiąć

    mam klucz dynamometryczny wskazówkowy - teoretycznie powinien wystarczyć ... chyba że na weekend swojego go nie potrzebujesz


  • Użytkownik archiwalny

    muahahahahahahaha

    operacja zakończona powodzeniem. ale roboty było jednak baardzo duzo. potem jakieś zdjęcia wrzucę

    oleju już nie bierze. dymu za mną nie ma. zawory w starych uszczelniaczach same opadały do dołu... to był najwyższy czas na ich wymianę

    teraz tylko uszczelka pod miskę olejową by się przydała bo silnik juz za czesto był podnoszony podpierając o miskę i juz mokro się tam robi.

    PS: a z innej beczki... jaki wreszcie w tych silnikach ma być luz zaworowy ? bo wszędzie jak szukam i rozglądam się jest inny :)no masakra jakaś. ustawiłem na razie wydechowe i ssące na 0.15 na zimnym silniku... ale śmiem sądzić, że są jeszcze za duże


Log in to reply