Złośliwe światła...


  • Użytkownik archiwalny

    Witam serdecznie...
    W moim swifcie dzieją się anomalia ze światłami, a dokładnie jednym...

    Przed świetami nie gasły postojówki (lewe) Między czasie zepsuła mi sie "wajcha" od świateł kupilem i wymieniłem...

    Wszystko by było pieknie.. Postojówki gasną teraz.. Właczam światła mijania i prawa żarówka świeci ok, a lewa tak jakby miała za małe napiecie (niestety miernik sie zepsuł i nie mam jak sprawdzić) Kiedy chce "błysnąć długimi" to prawa zarówką świeci, aż miło a lewa przygasa jak lampki na choince kiedy pusze na zwykłe mijania to sie rozrzaża, ale nie w 100%
    Kiedy przełącze na światła długiee to lewa strona nie reaguje a po prawej wszystko ok.

    Zmacałęm wszystkie kable, myśląc, że natrafie na jakis bezstyk, ale nic..

    W tym modelu swift z 92 roku kable od światła wchodza gdzieś pod błotnik i dalej nie wiem gdzie ida...

    Proszę o pomoc.


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdziłem prubówką czy do ktorych pinow dochodzi napiecie...

    A wiec tak: na tym wadliwym swietle napiecie dochodzi mi do jednego pinu (blaszki)- prubówka świeci słabo...

    Po przeciwnej stronie tam gdzie zarowka swieci dobrze napiecie dochodzi do dwoch pinow z czego na jednym prubowka swieci mocno, a na drogim slabo... czyli brakuje mi napiecia na jednej blaszcze wydaje mi sie, ze na tej blaszcze na ktorej prubowka ma swiecic jasniej i stad cala ta sytuacja. Jeszcze jedno swiatlo lewe jest uzaleznione od prawego tzn, jak wyciagne wtyke z zarowki po prawej ( od strony aku) to lewa calkiem gasnie..

    Nie ma tam dobrego dojscia a niechce rozizolowywac wszystkich przewodow...

    Moze teraz bedzie bardziej wiadome jak mi pomoc z gory dziekuje.


  • Użytkownik archiwalny

    Witaj
    W SS swiatla mijania i dlugie sterowane sa masa a nie "plusem" Tak jest w wiekszosci "Japonczykow" Tak wiec sugeruje abys sprawdzil mase na tej stronie bo to wedlug mnie jest Twoj problem Aha nie szukaj przekaznikow do swiatel bo ich nie ma dlatego pala sie wlaczniki
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdze masę..dziwi mnie brak napięcia na tym jednym styku przy tyczce do świateł.. Wydaje mi się, że powinno być tak samo.. Czy lewą lampa bierze napięcie z prawej lampy ? Są połączone szeregowo ?


  • Użytkownik archiwalny

    Noi tak sie podziało:

    Sprawdzilem te mase wydaje mi sie, ze z tym jest ok... Zrobilem cos takiego...

    Wzialem brakujace napiecie z kostki gdzie lampa swieci dobrze do blaszki drogiej kostki gdzie brakowalo tego napiecia.

    Bialo niebieski przewod polaczylem do bialo czerwonego. Takie kolory mam na przeciwleglych wtyczkach do lampy. I bylo wszystko dobrze dopuki nie wlaczylem swiatel "dlugich" wywalilo mi bezpiecznik 10 A po jakis 2 sekundach swiecenia wlozylem troche wiekrzy 15 A i swiece z minute i wszystko ok... dluzej sie boje zeby cos sie nie stalo...

    Czyli cos jest nie tak bo jezeli wczesniej nie wybijalo 10A, a teraz przepalilo.

    To te wtyczki.



  • Nie pamiętam dokladnie jak to tam jest, ale jeżeli połączyłeś żarówki szeregowo, i na długich jest 60W, instalacja powiedzmy te przysłowiowe 12V ma, bo pewnie bawileś się bez włączonego silnika, popłynał prąd równy 10A (5A+5A), przez ten jeden bezpiecznik no to nie ma bata, musiało go wydmuchać. Po prostu zmostkowaleś połączenie, teraz wszystko daje przez ten jeden przewód.


  • Użytkownik archiwalny

    noi tak nastepna niespodzianka... wylaczam swiatla... a tu postojowki sie caly czas swieca razem z zegarami.. tak jakby byly na przelaczniku wlaczone swiatla postojowe...

    I stoje obok auta i czasem gasnie i sie zaswieca od nowa... szukalem gdzie moze byc jakies zwarcie... stukalem po blotnikach i po wszystkim co mi przyszlo do glowo, co moze byc z tym zwiazane...

    Hmm... i nie wiem.. jest opcja, ze gdzies na kostkach przy przelaczniku zespolonym moze byc zwarcie ? Lub na tej raczce od przelaczania swiatel ?


  • Użytkownik archiwalny

    a może wadliwy przełącznik zespolony ? rozbierz... przeczyść... nasmaruj, a dopiero potem leć po przewodach. do lewej lampy.

    nie łącz żarówek szeregowo. obok zbiornika wyrównawczego wchodzi ci wiązka i wychodzi za głośnikiem przy bezpiecznikach.


  • Użytkownik archiwalny

    a może wadliwy
    przełącznik zespolony ? rozbierz... przeczyść... nasmaruj, a dopiero potem leć po
    przewodach. do lewej lampy.
    nie łącz żarówek
    szeregowo. obok zbiornika wyrównawczego wchodzi ci wiązka i wychodzi za głośnikiem
    przy bezpiecznikach.

    Wpinałem inny przełącznik zespolony.. Przygladne sie mu jeszcze. Zrobie tak jak mowisz.. przygladne sie tym wtyczka.. Bo mam wrazenie, ze jak cos tam "sturnałem" to swiatla wlasnie zareagowały..

    Ogładalem teraz auto i wszystko gra, tzn nic sie nie swieci, ale aku odpinam bo nie wiadomo kiedy sie wlacza te postojowki..

    Najgorsze jest to, ze auto mi jest potrzebne, nie mam czasu tego rozebrac i sie bawic.. Na tak polaczonych zarowkach przejechalem juz z 300 km. nic sie nie dzieje, JESZCZE.

    Bede sie staral


  • Użytkownik archiwalny

    Ja z moich doświadczeń mogę poradzić abyś zobaczył do skrzynki bezpieczników w kabinie... Miałem problemy po wytopieniu jednej z kostek... (ach kochane braki przekaźników...) Tam zajrzyj możliwe że coś się potopiło więc cyrki też się przez to potrafią dziać...


  • Użytkownik archiwalny

    Ja z moich
    doświadczeń mogę poradzić abyś zobaczył do skrzynki bezpieczników w kabinie...
    Miałem problemy po wytopieniu jednej z kostek... (ach kochane braki przekaźników...)
    Tam zajrzyj możliwe że coś się potopiło więc cyrki też się przez to potrafią
    dziać...

    Popatrze i tutaj tylko teraz mam problem ze zidentyfikowanie tego, bo wszystko gasnie jak powinno... Nie wierze, ze sie samo naprawilo


Log in to reply