[MK4] (i chyba inne też) wariujący centralny zamek


  • Użytkownik archiwalny

    Ludziska, pomóżcie proszę mi z zamkiem centralnym.

    Problemy są dwa, jeden poważny, drugi prosty.
    Zacznę od prostego: lewe drzwi z tyłu praktycznie nigdy, od kiedy mam swifta, nie otwierały się centralnym. Rozbierałem już je, próbowałem sprawdzać połączenia ale ponieważ na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało OK a nie miałem przy sobie zbyt wielu narzędzi, zarzuciłem temat. W sumie rzadko kiedy ktoś jeździ z tyłu więc chwilowo zostawiłbym to w spokoju.

    Drugi problem jest poważniejszy. Od kilku dni ześwirowały mi drzwi od strony kierowcy. Objaw jest taki, że zamykając te drzwi, centralny praktycznie natychmiast później na nowo otwiera wszystkie dookoła (poza tymi jednymi niedziałającymi). Jeżeli jakimś cudem uda mi się zamknąć drzwi tak, że się nie otworzą natychmiast to po powrocie za jakiś czas do auta okazuje się, że wszystko się samoczynnie otwarło. Nie jest to zbyt wesołe bo któż chce zostawiać swoje cudo pootwierane na ulicy.

    Rozebrałem drzwi i sprawdziłem - nie jest to kwestia tych drutów idących od klamki do zamka (próbowałem je ruszać, przesuwać - cały czas to samo). Co ciekawe, jeżeli siedzę wewnątrz samochodu i zablokuję drzwi guzikiem to:
    a) jeżeli mam kluczyk w stacyjce (bodaj na ACC), drzwi się natychmiast otwierają
    b) jeżeli kluczyka nie ma, drzwi się zamykają ale nie zamykają się pozostałe

    Jeżeli zamykam kluczykiem w drzwiach pasażera, problem jest też podobny: zamyka wszystkie dookoła i natychmiast otwiera.

    Sprawdziłem, do siłownika podłączony jest kabel 3 żyłowy w takiej trójkątnej wtyczce. Kabelki czarny, brązowy i brązowo-czarny. Zakładam, że ten czarny to masa a te dwa pozostałe zwierane są do niej w zależności od kierunku zamyka/otwiera. I teraz jeżeli zwieram jeden z tych kabelków do masy to reakcja jest, natomiast drugi nie robi kompletnie nic. I to naprowadza mnie na trop sugerujący, że jeden z tych kabelków musi gdzieś być zwarty. Utwierdza mnie w tym przekonaniu też fakt, że gdy rozpiąłem wtyczkę w drzwiach kierowcy i próbuję zamknąć swifta kluczykiem z zewnątrz od strony pasażera, problemu nie ma. Póki co, tak zostawiłem i mam niejako samochód bez centralnego.

    Dodam też, że miałem alarm sprzężony z centralnym ale od kiedy alarm zaczął świrować (w sensie, zapominał pilota i potrafił się spontanicznie uruchomić), zneutralizowałem go poprzez wyjęcie układu mikrokontrolera z podstawiki na płytce alarmu. Nie chciało mi się kombinować jak go całkowicie ominąć. Nie było jednak z tym żadnego problemu jak do tej pory - po prostu alarmu nie było i nie było też otwierania auta z pilota.

    Powiedzcie, czy moje przypuszczenia odnośnie zwartego kabla są słuszne? Jeżeli tak, od czego zacząć dalszą diagnozę i usuwanie problemu?


  • Użytkownik archiwalny

    Od strony kierowcy powinien być siłownik "master" z pięcioma przewodami - 2 sterujące siłownikiem i 3 do mikroprzełącznika. Pozostałe siłowniki powinny być jako "slave" z tylko dwoma przewodami. Musisz sprawdzić kable idące przez drzwi, zapewne masz problem gdzieś tam, tak że miernik do ręki i sprawdzasz ciągłość. Ja mam sytuację odwrotną - przy maksymalnym otwarciu drzwi kierowcy zamki się zamykają i też się nie mam kiedy za to zabrać.


  • Użytkownik archiwalny

    Tak szczerze mówiąc to ciężko jest tam gdziekolwiek ciągłość posprawdzać - w sensie jeden koniec kabla mam ale drugi wchodzi w drzwi i potem ucieka pod błotnik gdzie już moja ręka nie sięga, dalej wchodzi prawdopodobnie do auta w okolice skrzynki z bezpiecznikami ale tam żeby coś poczarować to albo trzeba rozebrać całą deskę albo zawołać jakiegoś cyrkowca ze sprawnymi rączkami.


  • Użytkownik archiwalny

    Musisz zlokalizować centralkę od zamka, wypiąć kostkę z przewodami i miernikiem przegwizdać kable po kolorach. Centralny masz fabryczny czy montowany później?


  • Użytkownik archiwalny

    Prawdopodobnie mam fabryczny ale jako bodaj trzeci właściciel pewności nie mam.

    Mówiłeś, że jeden zamek jest master, pozostałe slave. Ciekawe jest to, że drzwiami pasażera również mogę pozamykać pozostałe.


  • Użytkownik archiwalny

    Przerwanie możesz mieć na łączeniu drzwi z samochodem. Kable są poprowadzone w gumce.
    Wyciągnij gumkę potem możliwie kable. Odsłoń miejsce gdzie te kable normalnie są schowane w gumce. Lekko naciągnij lub wymaraj ręcznie gdzie może być przerwanie.

    Mi się udało. Przedłużyłem kabel tak żeby złączenia nie wypadły na przegubie.


  • Użytkownik archiwalny

    Na 99% połamały się kabelki pomiędz drzwiami i kabiną.
    Jak to jest fabryczny centraly to jeśli któryś siłownik nie umie zamknąć/otworzyć drzwi to Master więcej nie próbuje tych drzwi dotykać.

    Niekiedy trzeba ręcznie pozamykać/potwierać i się centralny uspokajał. W tylnych drzwiach na 99% złamany kabel.
    Otworzyć drzwi, zdjąć boczek przy pasach. Dolutować nowy kawałek linki tak ze 20cm. Wyciąć stary kwałek i po sprawie - do 2h roboty.
    Przednie dzrzwi może tylko cięgno do zamka spadło lub trzeba popsikać WD40.


  • Użytkownik archiwalny

    Niestety, nie jest to sprawa cięgna w przednich - próbowałem ręcznie je dociągać. Na dniach posprawdzam kabel w przednich.


  • Użytkownik archiwalny

    Dobra, sprawa namierzona. Kilka problemów było:

    • drzwi z tyłu miały urwany kabel - naprawione
    • siłownik w przednich drzwiach robił zwarcie - wymieniony
    • pozostałości po rozbrojonym alarmie robiły zwarcie - całkowicie odłączony.

Log in to reply