Sporadyczny problem z odpaleniem.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Problem polega na tym, że czasem nie chce odpalić. Rozrusznik kręci dobrze. Pompka paliwa też słychać że dobrze pompuje. Cały układ zapłonowy wymieniony(świece, kable, kopułka, palec). Dodam, że po jakiejs 10 próbie i deptaniu po gazie czasem odpali, a czasem musze go puścić z ręcznego i palił z biegu. A potem odpala normalnie. Dzieje się to raz na czas, gdy chwile samochód postoi.
    Myślicie ze to filtr paliwa? Jeżeli tak, to gdzie on się mieści. Z góry dzieki za pomoc


  • Użytkownik archiwalny

    filtr paliwa znajdziesz obok zbiornika paliwa po lewej stronie nr 12


  • Użytkownik archiwalny

    jak sie do niego dostac? od dołu? czy przez bagażnik?


  • Użytkownik archiwalny

    Można się dostać od podłogi , jest przy tylnym lewym kole . Koszt filtra ok 20zł , ale powodzenia przy wymianie


  • Użytkownik archiwalny

    generalnie od spodu, z wymianą bywa różnie, u mnie raz wymieniony został bez problemów, a następnym razem zdemontowałem stary filtr wraz z obejmą


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Problem
    polega na tym, że czasem nie chce odpalić. Rozrusznik kręci dobrze. Pompka
    też słychać że dobrze pompuje. Cały zapłonowy wymieniony(świece, kable,
    kopułka, palec). Dodam, że po jakiejs 10 próbie i deptaniu po gazie czasem odpali, a
    czasem musze go puścić z ręcznego i palił z biegu. A potem odpala normalnie. Dzieje
    się to raz na czas, gdy chwile postoi.
    Myślicie ze to
    filtr paliwa? Jeżeli tak, to gdzie on się mieści. Z dzieki za pomoc

    więc myślicie ze to filtr paliwa? czy moze coś innego?
    Bo jezdziłem jakis czas i nie było problemu, aż tu nagle wczoraj nie mogłem znowu odpalić. Mam ten filtr juz, tylko czy to na pewno z jego winy?



  • więc myślicie ze to
    paliwa? czy moze coś innego?
    Bo jezdziłem jakis
    czas i nie było problemu, aż tu nagle wczoraj nie mogłem znowu odpalić. Mam ten
    filtr juz, tylko czy to na pewno z jego winy?

    jeśli już go masz to nie zaszkodzi go wymienić - tylko podobno mogą być komplikacje jak pisali inni userzy.

    Sam niedługo się o tym przekonam, bo muszę ten filterek zamówić i wymienić - auto ma 16 lat, a nie wiem czy kiedykolwiek było to w nim robione... Spodziewam się przyrostu mocy na poziomie 20% po tej operacji


  • Użytkownik archiwalny

    jak znajde troche czasu wolnego to wymienie, tylko czy to cos da, bo ten problem zaczyna narastac i problem z odpalaniem pojawia sie coraz czesciej, co mnie strasznie irytuje, normalnie to bym wymienił kopułkę, tylko że zrobiłem to miesiąc temu ;/


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź wtrysk - u mnie właśnie on był uszkodzony. Dopiero to miesiącu i wizycie u kilku mechaników ostatni postawił dobrą diagnozę.


  • Użytkownik archiwalny

    jeśli już go masz
    to nie zaszkodzi go wymienić - tylko podobno mogą być komplikacje jak pisali inni
    userzy.
    Sam niedługo się o
    tym przekonam, bo muszę ten filterek zamówić i wymienić - auto ma 16 lat, a nie wiem
    czy kiedykolwiek było to w nim robione... Spodziewam się przyrostu mocy na poziomie
    20% po tej operacji

    Z wymianą nie ma tak źle ja wymieniałem w bodajże w marcu tego roku i jedyne co zostało to filtr nie jest przymontowany na stałe do blachy tak jak był montowany oryginalny, a wisi sobie luzem z tym że jest tam dość ciasnawo i na pewno nie wypadni


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.

    Stwierdziłem, że podczepię się pod temat, bo jest stosunkowo podobny.

    Od jakiegoś czasu raz po raz (czasem co 3-4 dni, czasem co 3-4 tygodnie) trafiał się dzień, w którym świstak nie chciał odpalić. Zwykle łapał za 3-4 razem po dłuższym kręceniu. Działo się to niezależnie od tego czy stał w garażu czy na deszczu. Zawsze, gdy trochę postał (od 12h w górę). Jak już odpalił raz, to odpalał ciągle, niezależnie ile bym akumulator katował. Samochód ma instalację LPG - na gazie objawy te same. Rozrusznik kręci. Model MK3 1.3 8V, rocznik 96 (przejściówka, większość części japońskich, chociaż w brifie pisze, że węgier...)

    Dzisiaj nie odpalił na dobre. Zwarłem złącze diagnostyczne i check engine wypikał mi kod 42. Według informacji z klubowej stronki jest to awaria:
    42.......... Crank Angle Sensor. Sensor kąta zapłonu. Czujnik umiejscowiony we wnętrzu aparatu zapłonowego.

    Moje pytania wyglądają tak: czy to diabelstwo da się wymienić osobno, czy też konieczna jest wymiana całego aparatu zapłonowego ? Jeśli komputer wskazuje taki błąd, to na 100% jest dana część walnięta ? Jest opcja, że komputer wskazuje zły element ? Aparat zapłonowy jest w ogóle rozbieralny ? Czy tenże aparat jest dedykowany do mk3 1.3 czy pasuje również od wersji 1.0 lub modelu mk4 (96-2002) ?

    Z góry dziękuję za poradę i ratunek. Samochód jest mi naprawdę potrzebny, a na chwilę obecną jestem w ciemnych 4 literach...

    Jeśli czeka mnie wymiana aparatu zapłonowego, to czy ktoś z forumowiczów ma takowy na zbyciu ? Najlepiej z bydgoszczy bądź okolic, ale to już takie tam marzenia.



  • Od 1,0 na pewno nie pasuje bo tam są 3 cylindry...


  • Użytkownik archiwalny

    Dobra, doszukałem się serwisówki do swifta i wiem już, że diabelstwo jest rozbieralne. Wiem już gdzie ten czujnik jest i jak wygląda. Pytanie teraz - gdzie to kupić ? Szukałem w katalogach co większych sklepów motoryzacyjnych i ani śladu takiej części. Jakieś pomysły ?


  • Użytkownik archiwalny

    Przepraszam za post pod postem, ale...

    ile do jasnej ciasnej ma mieć ten czujnik oporności ? U mnie jest to 212 ohm. W serwisówce piszą 588 - 882 ohm, ale to jest do GTI, więc nie mam punktu odniesienia.

    Majstrowałem cały wieczór - odpalił. Z olbrzymim trudem, bo nierówno ten czujnik dokręciłem i bez uszczelki pod kopułką (rozpadła się). Poprawiłem i żadnych niepokojących odgłosów nie było. Po 20 min odpaliłem ponownie - miał lekkie opory. Ruszyłem na test. No i jestem załamany - samochód stracił połowę mocy. Od 2k do 2,5k praktycznie się nie rozpędza. Jedynie 1ka i 2jka coś dają. Jeśli wkręcę go do 3,5k na 2jce i 3jka wleci potem od razu na 2,5k bądź więcej, to leci dalej. Pedał gazu kompletnie miękki, silnik się zatyka.

    Pręciki w kopułce są już dość wytarte, paluch podobnie. Zonk w tym, że wcześniej mimo problemów z odpalaniem samochód miał swoją nominalną moc.

    Bardzo proszę o jakiekolwiek porady. Kończą mi się zarówno pomysły jak i uczucie do Swiftów...


  • Użytkownik archiwalny

    Za duzo kombinujesz, wyblyskales sobie kody bledow i wyszedl aparat zaplonowy, a w zasadzie czujnik. Uzywany caly aparat z kablami i kopulka to 100zl na allegro, wez to kup i wymien i po problemie, a tak to stracisz czas i nerwy na walke z uszkodzonym aparatem. Nic dziwnego ze nie jedzie jak mu pewnie polowa zaplonow wypada.

    p.s
    jesli chodzi o filtr paliwa to u mnie zniknelo szarpanie samochodu po przejezdzaniu przez dziury czy torowiska, a samochod odzyskal niski zakres obrotow (nadal jest slaby dol jak to przy 1.3 ale jakis jest :D).


  • Użytkownik archiwalny

    Mam na miejscu cały aparat za 80 zł, nie o to chodzi.

    Kupię cały aparat, którego kopułka będzie już wytrzaskana, podobnie jak palec i co mi to da ? Dodatkowo - nie znając nadal poprawnej rezystancji tego sensora nie będę wiedział nawet, czy nowy aparat jest ok. Wymienię, problem będzie dalej i zacznę szukać w innych miejscach niepotrzebnie.

    Co do braku mocy, to doszło do mnie czym może być to spowodowane. Za pierwszym razem ustawiłem czujnik za blisko ząbków. Za drugim - odsunąłem pewnie zbyt mocno. Jutro muszę zrobić to solidniej, ze szczelinomierzem 0,2mm w łapie i dobrym światłem.

    Kopułka i palec, to jakieś 30 zł łącznie, czyli niewiele. Wolałbym to już ustawić na dobrych elementach. To są takie elementy, które teoretycznie powinienem dopaść w jakiś większych hurtowniach od ręki. Najwyżej ściągnę z 4cars.

    Nadal pozostaje problem rezystancji czujnika. Znalazłem kartę specyfikacji, w której podane mam dla Swifta SOHC: 140-180 ohm. Z drugiej strony nigdzie indziej nie spotkałem się z tak niską rezystancją tego elementu. Zwykle było w granicy 600-900 ohm. Zakładając, że przedział 140-180 ohm jest poprawny, nasuwa się pytanie czy sensor z rezystancją 212 ohm jest już tak padnięty, żeby powodować takie cyrki ?


  • Użytkownik archiwalny

    Akurat nigdy nie slyszalem, zeby komus padl aparat zaplonowy w 8v, jak jestem prawie 2.5 roku na forum tak chyba jestes pierwszym z tym problemem (chyba ze sie myle, bo za krotko na forum jestem :D), wiec wedlug mnie prawdopodobienstwo ze uzywka bedzie uszkodzona jest nikle. No tak, kopulka i palec groszowe sprawy. Najlepiej, jak ktos z 8v zmierzy rezystancje i odpisze, ja niestety swojego sprzedalem ponad rok temu i nie pomoge, tak samo w Szn u nas same GTi sie ostaly. Hellsin niech bierze w reke miernik i mierzy, on ma 8v


  • Użytkownik archiwalny

    Hellsin niech bierze w reke
    miernik i mierzy, on ma 8v

    nie mam miernika no i jestem chory


  • Użytkownik archiwalny

    tak samo w Szn u nas same GTi sie ostaly.

    zabrzmiało to tak jakby ich było przynajmniej z 5


  • Użytkownik archiwalny

    Pierwszą częścią jaka padła mi w swifcie był przegub wewnętrzny, który teoretycznie się nie psuje. Jak widać mam farta do takich sytuacji...


Log in to reply