[GTi Mk3] Dławienie po resecie komputera?


  • Użytkownik archiwalny

    Mam mały problem i pytanie związane z nim.
    Czytałem już sporo o dławieniu się swifta ale moje objawy wystąpiły po pewnej czynności więc może to mieć duże znaczenie i odbiegać od pozostałych tematów. A mianowicie na desce rozdzielczej posiadam dodatkowe trzy zegary: obrotek, ciśnienie oleju(które nie działa) i woltomierz. Odkręciłem obudowę od deski, po odpinałem kable i znikł prąd w aucie. I tu się zaczął problem. Podłączyłem kable z powrotem, odpaliłem auto i miało problemy z obrotami. Gdy go gazowałem na jałowym to obroty skakały (czy w górę, stawały a później w dół). Teraz tak mam podczas jazdy. Nie umie się wkręcić na obroty tylko dusi się i dusi, np. jadę 4 tys. obr i stoi w miejscu pomimo dodawania gazu. I albo będą tak obroty stały albo przydusi się i zakręci coś dalej.

    -kable WN ok
    -świece ok
    -bez błędów

    próbowałem dzisiaj zresetować komputer ale to nic nie dało.
    Nie wiem czy po resecie czy ogólnie na zimnym silniku po odpaleniu bez dodawania gazu silnik się dławi na 500 obr. (po dodaniu gazu włącza się ssanie i później normalnie spada do 900 obr.)
    Dodam, że po zakupie zrobiłem nim 300km i nic się nie działo. W baku dalej ta sama benzyna (jeszcze z 10 litrów będzie).


  • Użytkownik archiwalny

    obejrzyj dobrze przepływomierz ja bym od tego zaczynał.


  • Użytkownik archiwalny

    I komputer by nie pokazywał błędów?


  • Użytkownik archiwalny

    Sory za post pod postem.

    Wymienione były swego czasu kable, świece, palec i kopułka na nowe. Chodził super, leciał jak rakieta. Odpiąłem znowu kable od aku i dalej to samo - dławienie. Mechanicy rozkładają ręce i wysyłają do elektryka. Jutro elektryk. Masakra.


  • Użytkownik archiwalny

    Sory za post pod
    postem.
    Wymienione były
    swego czasu kable, świece, palec i kopułka na nowe. Chodził super, leciał jak
    rakieta. Odpiąłem znowu kable od aku i dalej to samo - dławienie. Mechanicy
    rozkładają ręce i wysyłają do elektryka. Jutro elektryk. Masakra.

    Sprawdź TPS. Możesz go odpiąć i zobaczyć czy się będzie wkręcał wyżej.


  • Użytkownik archiwalny

    pytanie zasadnicze zegary ori czy dokładane?? wygląda jak by zasilanie poginęło


  • Użytkownik archiwalny

    Zegary dokładane. Ale zaczynam je wykluczać po tym jak po wymianie ww części chodził ładnie i zgrabnie (bez reseta, sama wymiana części). Efekta "zapchanej rury" wydechowej przy każdorazowym naciśnięciu gazu więcej niż 10% jego skoku. Tak jakby przy dodawaniu gazu palił na jeden gar (?).

    Wymienił bym jeszcze raz wszystko, żeby sprawdzić czy znowu się poprawi ale bez sensu to trochę. Jutro postaram się odpiąć TPSa i zmobilizować elektryka do działania


  • Użytkownik archiwalny

    ooo to cos zalatuje na problem lekko podobny do mojego...
    tyle ze maf i tps sprawdzone i dobre
    pozdro


  • Użytkownik archiwalny

    Po wizycie u 4 elektryków jeden stwierdził, że zafajdane są wtryski. Ja w to nie wierzę no ale co tam, przeczyszczę

    Obstawiam coś z zapłonem. Może się coś przestawić po resecie kompa? Duże przerwy na obrotach (+ pyrkanie z wydechu na wolnych) z ilością przejechanych kilometrów zamieniają się na mało wyczuwalne na całym zakresie obrotów. Przez to nie słychać silnika a tylko wydech Więcej hałasuje niż jedzie.

    Na razie gdybanie bo przez brak samochodu pogoda mnie załatwiła więc nawet nie chce mi się do niego wychodzić.


  • Użytkownik archiwalny

    a kopulka i palec?


  • Użytkownik archiwalny

    No wymieniane było ostatnio razem z kablami i świecami.


  • Użytkownik archiwalny

    odepnij ten dodatkowy zegar od obrotow.


  • Użytkownik archiwalny

    Pojechałem do garażowego speca. Przejechał się, polukał, pogazował. Wyprzedził trochę zapłon (bez lampy czy coś bo się nie znam ) i auto od razu lepiej jeździ.

    Ładnie zapyla ale momentami czuć, że na oko ustawiał.

    No i co zapłon sam się przestawia? Jak się ma zwieranie styków na kostce pod maską przy ustawieniu zapłonu (w manualu było) do ustawiania go? Nie zapamiętuje czy jak?

    Fetor, zegary ściągnę jak tylko będę wiedział jak usunąć amperomierz (czy kij wie co to jest bo nie wiem czy podłączone jest to równolegle czy szeregowo).


  • Użytkownik archiwalny

    amperomierz podłączamy szeregowo. woltomierz równolegle.


  • Użytkownik archiwalny

    każdy samochod bedzie lepiej jezdzil jak wyprzedzisz mu zaplon.. ustawienie kosztuje smieszne pieniadze... ale twoja sprawa w jaki sposob i gdzie ustawiasz.


  • Użytkownik archiwalny

    Mockba, a co z tym zwieraniem pinów? Robiłeś kiedyś tak?


  • Użytkownik archiwalny

    robilem tak bo inaczej nie ustawisz poprawnie zaplonu w gti. gdybys mial lampe to zobaczyl bys jak zachowuje sie zaplon wyprzedza go opoznia skacze jak szalony i tylko oscyluje w granicach tych 6stopni. dopiero w momecie zwarcia zlacza diagnostycznego "uspokaja" sie i pali dokladnie tak jak ustawisz na aparacie. Po zwarciu zlacza z masa wyraznie slychac inna prace aparatu. dodam jeszcze ze zanim zaczniesz ustawiac zaplon nalezy w kolejnosci:
    -nagrzac silnik
    -wlaczyc swiatła i dmuchawe na połowe
    -klime jak masz
    -zewrzeć złącze diagnostyczne z masą
    -ustawic śrubą regulacyjną na przepustnicy wolne obroty na 850-950 obr
    -ustawic wyprzedzenie kąta zapłonu na +6stopni
    to jedyny prawidlowy sposob poparty doświadczeniem ustawiałem wiele tych silników i zawsze w ten sposób.


  • Użytkownik archiwalny

    Zapłon był ustawiony na cacy tak jak wyżej to opisane. Padło na przepływkę. Została wymieniona i jedyny plus tej wymiany to to, że po restarcie komputera się nie dusi (poprzednia przepływka potrzebowała z kilkaset km, żeby silnik chodził płynnie na obrotach).

    No ale dalej to nie to. Góra obrotów (5,8k rpm - odcinka) idzie jak 1.0 w gazie (no oprócz pierwszego biegu, nie przesadzajmy). But w podłodze i nie może przebrnąć do tej odcinki ( trójkę jeszcze dało rade docisnąć ale czwórka to już nie chciała współpracować).


  • Użytkownik archiwalny

    Moim zdaniem zjarales cos w instalacji i szturchanie pod maska to raczej tylko obchodzenie problemu. Skakanie obrotka swiadczy o tym ze raczej bede mial racje - mozliwe ze jakas mase uwaliles itp.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzisiaj odłączyłem go na całą noc od prądu łącznie z alarmem (alarmu już nie załączałem). Dałem mu pochodzić z 20 min i jest lepiej niż wczoraj. Już traci trakcje przed odcinką. jeszcze jednego mi brakuje - dźwięku wiertarki pod maską zamiast samego buczenia wydechu.

    Posprawdzam masy jutro jak będzie czas. Uffff powoli do przodu.