[1.3 8V mk3] Nagły brak hamulców


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Niestety mam kolejny problem ze świstakiem <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
    Chciałem zahamować przed światłami, a pedał hamulca wszedł aż w podłogę, za 2 naciśnięciem tak samo, dopiero za 3 normalnie zaczął hamować jak nigdy nic. Dodam, że wcześniej hamowałem gdzieś 10km wcześniej. Wie ktoś co może być przyczyną? W czwartek mam do przejechania 900km, więc wolałbym, żeby mnie to nie spotkało ponownie:/


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Niestety mam kolejny problem ze świstakiem
    Chciałem zahamować przed światłami, a pedał hamulca wszedł aż w podłogę, za 2 naciśnięciem tak
    samo, dopiero za 3 normalnie zaczął hamować jak nigdy nic. Dodam, że wcześniej hamowałem
    gdzieś 10km wcześniej. Wie ktoś co może być przyczyną? W czwartek mam do przejechania
    900km, więc wolałbym, żeby mnie to nie spotkało ponownie:/

    mam podobnie,tylko,że mi hamuje bardzo słabo ze względu na to,że mi hamulce z tyłu padają,ale czasem jak depne za 2,3 razem to hamuje prawie,że normalnie...


  • Użytkownik archiwalny

    mam podobnie,tylko,że mi hamuje bardzo słabo ze względu na to,że mi hamulce z tyłu padają,ale
    czasem jak depne za 2,3 razem to hamuje prawie,że normalnie...

    Szczęki były wymieniane jakieś 5 tyś. km temu. Z przodu klocki sprawdzałem w tamtym tygodniu i jeszcze były.


  • Użytkownik archiwalny

    Szczęki były wymieniane jakieś 5 tyś. km temu. Z przodu klocki sprawdzałem w tamtym tygodniu i
    jeszcze były.

    A układ hamulcowy masz dobrze odpowietrzony??


  • Użytkownik archiwalny

    A układ hamulcowy masz dobrze odpowietrzony??

    Cały czas hamował dobrze, więc tak, chyba, że się nagle jakoś zapowietrzyły.


  • Użytkownik archiwalny

    Cały czas hamował dobrze, więc tak, chyba, że się nagle jakoś zapowietrzyły.

    Kurcze efekt tak i jakby Ci pękł klocek i tłoczek nie miał czego naciskać i pedał wpadł w podłogę no ale dlaczego znowu zaczął działać ?? Ja miałem kiedyś jakieś tandetne włoskie klocki i na przeglądzie wyszło, że jeden jest pęknięty ale na szczęście nie miałem żadnych przygód przed wykryciem tego.


  • Użytkownik archiwalny

    może pompa hamulcowa ? a sprawdziłeś poziom oleju ?



  • Witam.
    Niestety mam kolejny problem ze świstakiem
    Chciałem zahamować przed światłami, a pedał hamulca wszedł aż w podłogę, za 2 naciśnięciem tak
    samo, dopiero za 3 normalnie zaczął hamować jak nigdy nic. Dodam, że wcześniej hamowałem
    gdzieś 10km wcześniej. Wie ktoś co może być przyczyną? W czwartek mam do przejechania
    900km, więc wolałbym, żeby mnie to nie spotkało ponownie:/

    Przepchnij auto i sprawdź czy nie masz wycieku płynu hamulcowego, zobacz ile go masz w zbiorniczku.
    Ja taką miałem sytuację jak u Ciebie (co prawda w aucie innej marki), gdy pękł mi metalowy (sztywny) przewód hamulcowy w okolicy tylnego koła. Dojeżdżam do świateł a tu zero hamulców - dopiero gdy podpompowałem to jakoś dało radę stanąć. Kilkakrotne naciśnięcie pomaga, bo na pozostałe koła działa chwilowe ciśnienie gdy pompujemy pedałem - oczywiście dopóki cały płyn ze zbiorniczka nie ucieknie... Póki tego nie sprawdzisz, to nie masz co marzyć o takiej dalekiej trasie, bo już możesz nie wrócić


  • Użytkownik archiwalny

    Przepchnij auto i sprawdź czy nie masz wycieku płynu hamulcowego, zobacz ile go masz w
    zbiorniczku.
    Ja taką miałem sytuację jak u Ciebie (co prawda w aucie innej marki), gdy pękł mi metalowy
    (sztywny) przewód hamulcowy w okolicy tylnego koła. Dojeżdżam do świateł a tu zero hamulców

    • dopiero gdy podpompowałem to jakoś dało radę stanąć. Kilkakrotne naciśnięcie pomaga, bo
      na pozostałe koła działa chwilowe ciśnienie gdy pompujemy pedałem - oczywiście dopóki cały
      płyn ze zbiorniczka nie ucieknie... Póki tego nie sprawdzisz, to nie masz co marzyć o
      takiej dalekiej trasie, bo już możesz nie wrócić

    Przed chwilą byłem sprawdzić. Plam pod autem nie ma, pedał był twardy, płynu ze zbirniczka nie ubyło(sprawdzałem wczoraj rano stan) Pojechałem się przejechać i przez około 1 km rozpędzałem się do 60 i hamowałem, ale działały dobrze hamulce, dopiero potem jak wracałem chciałem zahamować gdzieś z 80 i pedał wszedł do połowy, nacisnąłem znowu i było ok. Znowu rozpędziłem się do około 90 i wtedy pedał już wszedł do końca w podłogę. Zahamować musiałem silnikiem i ręcznym. Po ponownym ruszeniu o dziwno hamulce znowu działały, ale nie tak jak powinny, ściągało auto w lewo przy tym. Za chwile jadę przyjrzeć się dokładnie temu i spróbować odpowietrzyć układ.

    Edit: Wyciek z tylnego prawego bębna. Rozbiorę i zobaczę skąd cieknie dokładnie.
    Edit2: Rozszczelnił się cylinderek. Jutro zamówię i mam nadzieje, że zdąże wymienić do czwartku;) Dzięki za pomoc;)


  • Użytkownik archiwalny

    podłączam się pod temat...wracam z centrum i muszę zahamować przed stopem hamulec w podłogę i zero odzewu,deptam raz drugi,echo,hamowałem ręcznym <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" /> tył mam do robienia i czekam tylko na części ale,żeby z powodu bębnów auto przestało hamować? <img src="/images/graemlins/confused.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/confused.gif" alt="" /> układ ma nowy olej hamulcowy max 5 tys kkm przejechane,odpowietrzony... jak wymieniałem opony to oglądałem klocki i okładzina jeszcze jest na nich...co to może być? <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> żadnych plam pod autem nie mam <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />

    pompa hamulcowa? mam jedną kupioną i zestaw naprawczy i zaraz będę ją rozbierał,żeby czekała w pogotowiu <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wiadomość skasowana przez [email protected]


Log in to reply