Przegrzanie silnika



  • Mam dziwny problem. Od dłuższego czasu mój Peugeot 205 sygnalizował, że jest coś z nim nie tak, a ja tego najwyraźniej nie zauważyłem.

    Jak pisałem w innym wątku czasami niespodziewanie podczas jazdy zapalała mi się kontrolka temp. silnika i STOP. Jako że nie mam wskaźnika temperatury silnika - nie przejmowałem się tym, gdyż nie bulgotała ciecz chłodząca w zbiorniczku a nawet nie załączał się wentylator chłodnicy a mechanik mówił, że to tylko uszkodzony czujnik temperatury dla zegarów i że z tym można jeździć.

    Wentylator włączał się tylko wtedy kiedy kilka minut w korku - czyli normalnie.

    Dziś również podczas jazdy zapaliła się kontrolka temp. silnika - jak zawsze. Dojeżdżając do skrzyżowania zobaczyłem jednak, że spod maski wydostaje się niewielka ilość pary. Zjechałem więc na bok i otworzyłem maskę. Spod korka wlewu płynu wypryskało na boki silnika trochę wody, do tego zbiorniczek był pełen. Po odczekaniu ok. 10 minut spróbowałem odkręcić korek i - ku mojemu zdziwieniu - płyn nie zaczął się ponownie wylewać pod ciśnieniem ale opadł do normalnego poziomu.
    Zauważyłem również jedną dziwną rzecz, a mianowicie ani jak jechałem i buchała para spod maski ani kiedy czekałem na postoju na wystudzenie silnika nie działał wentylator chłodnicy.
    Do tego chłodnica od góry była gorąca, że nie dało się jej dotknąć a na dole była tylko ciepła. Aż tak dobrze odprowadza ciepło czy jest zatkana?

    Poradźcie coś proszę, bardzo lubię to auto i chciałbym je przywrócić do sprawności...

    Po krótce mamy 3 tematy:

    • włączająca się kontrolka temp. silnika
    • nie włączający się wentylator silnika
    • chłodnica na górze gorąca a na dole ciepła (chyba, że tak ma być?)

  • Użytkownik archiwalny

    z tego co ja pamietam z mojego dawnego puga
    czujnik temperatury cieczy moze nawalac

    ale lepiej pytaj sie na forum puga bo ja w moim dawnym malo grzebalem
    ot farta mialem



  • z tego co ja
    pamietam z mojego dawnego puga
    czujnik temperatury
    cieczy moze nawalac
    ale lepiej pytaj
    sie na forum puga bo ja w moim dawnym malo grzebalem
    ot farta mialem

    Tam też zadałem pytanie, ale ludziska milczą

    Może Was naprowadzi to, co robiłem dziś z Pugiem?

    • olej wygląda idealnie jak olej, nie ma w nim oznak koloru mlecznego czy "masła" pod korkiem wlewu
    • płyn chłodzący ma kolor i zapach płynu chłodzącego, nie wygląda jak rosół z tłustymi oczkami
      Czyli to raczej nie uszczelka pod głowicą.

    Dziś postanowiłem uzupełnić wodę (narazie H2O do testów) w układzie chłodzenia i spróbować odpowietrzyć układ. W książce obsługi jest mowa o 2 korkach odpowietrzających na przewodach wodnych, ja niestety znalazłem tylko jeden... Zrobiłem to jak potrafiłem najlepiej, rzeczywiście na początku leciało powietrze, następnie płyn z powietrzem a później sam płyn. Chłodnica też było lekko zapowietrzona, odkręciłem korek tam gdzie jest czujnik ilości płynu chłodzącego i metodą naciskania rur gumowych spowodowałem, że tu też nie leci woda z powietrzem a sam płyn. Wszystko zamknąłem, skręciłem i pojechałem na testy. Będąc na stacji benzynowej przedmuchałem jeszcze kompresorem chłodnicę, tak jak zalecali w książce obsługi. Po tym wybrałem się dalej na jazdę. Po przejechaniu ok. 2-3 km znów zapaliła się kontrolka STOP i PRZEGRZANIE.
    Zjechałem na bok i postanowiłem obejrzeć, co się dzieje. Pod maską wszystko wyglądało normalnie. Króciec wejścia na chłodnicę był lekko ciepły, wyjścia był zupełnie zimny jak i cała chłodnica. Tak jakby termostat nie puszczał płynu w duży układ. Nie kręcił się też wentylator chłodnicy. Po ok. 5 minutach gdy samochód stał na wolnych obrotach (a kontrolki STOP i PRZEGRZANIE świeciły się) wejściowy króciec do chłodnicy stał się gorący natomiast dolny był ciepły, chłodnica też w połowie była ciepła (górna połowa od górnego do dolnego króćca). Czekałem na dalsze efekty. Po kolejnych 5 minutach na luzie zobaczyłem jak nagle podnosi się poziom płynu chłodzącego w zbiorniczku wyrównawczym (w 2 sekundy od kreski MAX pod korek). Oczywiście wyłączyłem silnik i dałem mu odpocząć. Sprawdziłem chłodnicę - była nadal ciepła tylko w połowie a wentylator chłodnicy się nie uruchomił.
    Oczywiście nie obyło się bez strat, chciałem sprawdzić, czy się nie zapowietrzył układ odkręcając odpowietrznik i gdzieś wystrzelił mi ten mały koreczek blokujący Wkręciłem więc na szybko osłonę wentylka z koła i tak dojechałem do domu. Przez kilometr znów nie zapaliła się kontrolka, po czym, gdy już stałem na parkingu z włączonym silnikiem znów się ona pojawiła, poszedłem pod maskę dotknąć przewody, chłodnica była !!zimna!! a górny przewód chłodnicy gorący i zdecydowanie twardszy od dolnego, który był !!zimny!!.

    Już nie mam pojęcia co to się może dziać?
    Chłodnica zapchana? Termostat nie działa poprawnie? Może jedno i drugie? A może coś jeszcze innego?


  • Użytkownik archiwalny

    Słyszałem o przypadkach, że uszczelka pod głowicą była walnięta a masła nie było, ale to chyba nie to skoro są jakieś dziwne objawy z wężami. Ja bym chyba obstawiał zapchaną chłodnice no i jeszcze czujnik odpowiedzialny za uruchomienie wiatraka na chłodnicy.


  • Użytkownik archiwalny

    wg mnie to termostat, lub faktycznie zatkana chłodnica. Może warto ją zdemontować? Podobny objaw kiedyś miał sąsiad, zagotował mu samochód w zimie. Ale to dlatego, że płyn do chłodnic miał 100% H2O i trochę mu się zamarzło. W jego wypadku pomogło wiadro wrzącej wody na chłodnicę. Oczywiście zalał ją później borygiem - tak że teoria o zatkanej chłodnicy jak najbardziej może być słuszna.



  • wg mnie to
    termostat, lub faktycznie zatkana chłodnica. Może warto ją zdemontować? Podobny
    objaw kiedyś miał sąsiad, zagotował mu samochód w zimie. Ale to dlatego, że płyn do
    chłodnic miał 100% H2O i trochę mu się zamarzło. W jego wypadku pomogło wiadro
    wrzącej wody na chłodnicę. Oczywiście zalał ją później borygiem - tak że teoria o
    zatkanej chłodnicy jak najbardziej może być słuszna.

    U mnie wody było tylko tyle ile musiałem dolać po zamontowaniu instalacji gazowej w samochodzie, reszta to była borygo. Obecnie niestety jest już więcej, bo po wylaniu się ze zbiorniczka płynu chłodzącego musiałem to uzupełnić H2O. Oczywiście mam już kupioną butlę borygo, jednak nie chcę jej nalewać do niesprawnego auta, z którego zaraz i tak będę musiał go zlać.

    W Tico też kiedyś w chłodnicy zamarzła mi sama woda, jakoś do pracy dojechałem z kilkoma postojami (chociaż za oknem było - 10 st.) to i tak skończyło się na rozmrażaniu chłodnicy opalarką... Ale udało się i wtedy też wymieniłem płyn.


  • Użytkownik archiwalny

    Termostat kosztuje kilkanascie zlotych, czujnik temperatury do wentylatora pewnie podobnie, wymontowanie chlodnicy i przeplukanie pod cisnieniem mozna samemu zrobic w godzine. Ale zamiast wymienic czesci za kilkanascie zlotych to ludzie wola kombinowac i pytac na forach, jak CI wywali uszczelke pod glowica to bedzie placz ze z kilku stow poleciales...



  • U mnie chłodnica jest ciepła (a nie gorąca, bo spokojnie mogę dotykać ręką całą) a rozkład temperatury wygląda jak na załączonym obrazku. Oczywiście czerwony to ciepło a niebieskie zimno
    Górny wąż doprowadzający wodę z termostatu do chłodnicy jest gorętszy niż sama chłodnica, ale spokojnie mogę go całego złapać ręką wokoło i tak trzymać, nie poparzę się.


  • Użytkownik archiwalny

    w pugu moim tez tak jest

    chlodnica na gorze jest goraca na dole bardzo ciepla

    ja bym obstawial czujnik temperatury, ktory zle otwiera obieg

    uszczelki bym nie wykluczal
    jak masz przebieg i jaki silnik i ktory rocznik tak apropos



  • w pugu moim tez tak
    jest
    chlodnica na gorze
    jest goraca na dole bardzo ciepla
    ja bym obstawial
    czujnik temperatury, ktory zle otwiera obieg
    uszczelki bym nie
    wykluczal
    jak masz przebieg i
    jaki silnik i ktory rocznik tak apropos

    Samochód jest z roku 1994, czyli prawie pełnoletni
    Silnik w samochodzie to 1.0L (954ccm) na gaźniku. Przebieg jest malutki, bo tylko 106tyś km od nowości.


  • Użytkownik archiwalny

    Samochód jest z
    roku 1994, czyli prawie pełnoletni
    Silnik w
    samochodzie to 1.0L (954ccm) na gaźniku. Przebieg jest malutki, bo tylko 106tyś km
    od nowości.

    moj 1992 1.1 i 115k przejechane xD

    zastanawia mnie twoja chlodnica
    przydaloby sie ja wyjac i wymyc pod cisnieniem moze przez lata syfu zebrala i dlatego ci sie grzeje


  • Użytkownik archiwalny

    Samochód jest z
    roku 1994, czyli prawie pełnoletni
    Silnik w
    samochodzie to 1.0L (954ccm) na gaźniku. Przebieg jest malutki, bo tylko 106tyś km
    od nowości.

    A wentylator się włącza?



  • A wentylator się
    włącza?

    No właśnie się nie włączał wentylator, czyli w chłodnicy była niska temperatura.

    Dziś sprawa została zakończona (mam nadzieję ). Zakupiłem nowy termostat oraz płyn chłodzący. Po wymianie wszystkie problemy ustąpiły jak ręką odjął. Auto grzeje się do normalnej temperatury razem z chłodnicą i wentylator również się włącza.
    Kontrolka się nie zapala



  • No właśnie się nie
    włączał wentylator, czyli w chłodnicy była niska temperatura.
    Dziś sprawa została
    zakończona (mam nadzieję ). Zakupiłem nowy termostat oraz płyn chłodzący. Po
    wymianie wszystkie problemy ustąpiły jak ręką odjął. Auto grzeje się do normalnej
    temperatury razem z chłodnicą i wentylator również się włącza.
    Kontrolka się nie
    zapala

    No to super. Teraz tylko kontroluj olej i płyn, bo po kilku przegrzaniach uszczelka pod głowicą może być już kiepska



  • No to super. Teraz
    tylko kontroluj olej i płyn, bo po kilku przegrzaniach uszczelka pod głowicą może
    być już kiepska

    Oczywiście, dbać będę. Tylko w moim przypadku będzie trudniej niż w innych autach bo zegary ograniczone są do absolutnego minimum, brak w nich wskaźnika temperatury. Niby mogę zainstalować w zegarach bądź gdzieś obok wskaźnik, ale wtedy cały klimat surowości tego auta gdzieś zniknie

    A zegary są takie:


Log in to reply