Dacia - JAK NOWA




  • Użytkownik archiwalny

    KLIK

    To się ktoś najeździł, całe 3kkm zdążył zrobić <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    To się ktoś najeździł, całe 3kkm zdążył zrobić

    w środku jak nowa <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    w środku jak nowa

    tylko radio ktoś sprywatyzował <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    To się ktoś najeździł, całe 3kkm zdążył zrobić

    to jeszcze nic ... mojemu wujkowi skasował maluch alfę ... ledwie wyjechał z salonu ... może z 20 km zrobił ...



  • to jeszcze nic ... mojemu wujkowi skasował maluch alfę ... ledwie wyjechał z salonu ... może z
    20 km zrobił ...

    No to nieźle....


  • Użytkownik archiwalny

    No to nieźle....

    cóż zrobić, jak facet chciał zdążyć przez przelotkę przejechać i go wybiło na koleinach ... ubezpieczenie było, to po jakimś czasie niezrażony pojechał kupić drugą <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    to jeszcze nic ... mojemu wujkowi skasował maluch alfę
    ... ledwie wyjechał z salonu ... może z 20 km
    zrobił ...

    Ja kiedyś kupiłem uszkodoznego seata leona z przebiegiem 97km. Wszystko w środku nowe, olej przezroczysty. Wyjechał Hiszpan z salonu i w coś się wpakował - przód rozbity. I miałem potem dylemat, co mówić: mam auto nowe, czy nie? <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />



  • Nikt chyba nie pobije koleżanki z pracy (byłej pracy) mojego Taty...

    Kobieta kupiła Matiza w salonie i nie chciała go zostawić bez blach i ubezpieczenia w tym salonie, tylko się uparła, że przejedzie na plac firmy - trzeba było przeciąć ulicę tylko (firma i salon były naprzeciwko siebie).

    Przejechała, zaparkowała Matiza (na zakazie <img src="/images/graemlins/bravo.gif" alt="" />) i pojechała autobusem do domu... Godzinę później Matiza skasował Jelcz z naczepą (na naczepie wielka koparka)... Przebieg był "fabryczny" + 150 metrów...


  • Użytkownik archiwalny

    ...
    Przejechała, zaparkowała Matiza (na zakazie ) i pojechała autobusem do domu... Godzinę później
    Matiza skasował Jelcz z naczepą (na naczepie wielka koparka)... Przebieg był "fabryczny" +
    150 metrów...

    To chyba ją oduczyło parkowania na zakazie <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    A tak już serio to po takim czymś się można pochlastać <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />



  • To chyba ją oduczyło parkowania na zakazie

    Chyba tak <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    A tak już serio to po takim czymś się można pochlastać

    Jakoś to potem "załatwiali"... Ponoć odszkodowanie wyciągnęła za to, ale szczegółów nie znam...

    Z ciekawych "kwiatków"... W zeszłym tygodniu jechałem w Rzeszowie Lublinem 3,5t (prawym pasem). Lewym jechał Nissan Note - wyglądał na nóweczkę, do ruchu włączał się z salonu Nissana w Rzeszowie, więc po bardzo niepewnej jeździe i stanie auta wnioskuję, że było to auto właśnie odebrane z salonu. Jakieś 10 km od salonu (w takiej konfiguracji, o jakiej na początku wywodu piszę - czyli ja na prawym, Note na lewym pasie) spojrzałem w bok (i w dół <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> ) i co widzę... Włącza się prawy kierunkowskaz Nissana i pani siedząca za kierownicą zamaszystym ruchem wjeżdża na prawy pas - prosto we mnie... Miałem pas do włączania się do ruchu po prawej stronie (rzecz działa się kawałek za skrzyżowaniem), więc udało mi się na niego uciec. Pan jadący na prawym fotelu Nissana złapał za kierownicę i wrócił na lewy pas... Zabrakło 30 cm może, a nowiuteńki Nissan i nasz Lublin by się dotknęły... Jako że Lublin jest autem firmowym służącym do zarabiania pieniędzy (wozi osprzęt do wiertnicy) nie zakończyłoby się na "dogadaniu" - i pani oprócz skasowanego auta miałaby jeszcze "na koncie" 10 pkt i zapewne 500 PLN mandatu...


  • Użytkownik archiwalny

    To się ktoś najeździł, całe 3kkm zdążył zrobić

    Ja jak miałem tico to podobne obrażenia odniosłem po 800 km od wyjechania z salonu <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Może to i nie wyglada pięknie, ale u mnie powymieniano elemanty na nowe i jeździełem jeszcze kilka ładnych lat <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem czy dobrze widzę ale zdjęcia auta z zewnątrz są nowe, o ile gdzie pokazuje że było aktualizowane..
    Teraz wchodzę i patrze na zdjęcia tak o i zdawało mi się że już inny link jest O ile dobrze pamiętam to wcześniej czarnego na aucie tyle nie było.
    W każdym razie głupio tak o zaraz auto po zakupie rozwalić <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem czy dobrze widzę ale zdjęcia auta z zewnątrz są nowe, o ile gdzie pokazuje że było
    aktualizowane..
    Teraz wchodzę i patrze na zdjęcia tak o i zdawało mi się że już inny link jest O ile dobrze
    pamiętam to wcześniej czarnego na aucie tyle nie było.
    W każdym razie głupio tak o zaraz auto po zakupie rozwalić

    Bo są nowe zdjęcia <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />

    Wymienili co trzeba i nowe zdjęcia wstawili <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />



  • Bo są nowe zdjęcia
    Wymienili co trzeba i nowe zdjęcia wstawili

    Ale błotnik zostawili, co by nie było, że nie bite <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Kilka lat temu, w zimie podczas śnieżycy, wpakował się do mnie nowy punciak. Małżeństwo z punto właśnie wracało po zakupie autka do domu. Ja jechałem przed nimi i na najbliższym skrzyżowaniu miałem skręcać w lewo. Śnieg zasypał jednak dokładnie światła z tyłu i jak zwalniałem to nie było nić widać. W tym momencie punto zaczęło mnie wyprzedzać (!!!na skrzyżowaniu!!!). Skończyło się to tak, że u mnie na przednim zderzaku z prawej zostało otarcie a punto miało przerysowany do gołej blachy cały prawy bok. Żałujcie że nie widzieliście rozpaczy w oczach tego gościa. Masakra <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    No to może się nauczył teraz że nie wyprzedzać na skrzyżowaniu, i to jeszcze jak śniegu pełno musiało być skoro piszesz że światła zasypało nawet.



  • No to może się nauczył teraz że nie wyprzedzać na skrzyżowaniu, i to jeszcze jak śniegu pełno
    musiało być skoro piszesz że światła zasypało nawet.

    Poczuł żyłkę Drifftera <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Hehe ja znam gościa który kupił nówkę autko w salonie i ledwo przerejestrował i nie wykupił jeszcze AC i w drodze do domu tak skasował furę że poszła do kasacji... oszczędności kilkunastu lat poszły się kochać <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    No to może się nauczył teraz że nie wyprzedzać na skrzyżowaniu, i to jeszcze jak śniegu pełno
    musiało być skoro piszesz że światła zasypało nawet.

    No, ostro wtedy sypało i jak na złość zawiewało od tyłu.


Log in to reply