Ale GAFA


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj wjechalem do garażu i slysza taki pomruk jak by tlumik szczeliło mówie może koło katalizatora bo za ładnie to nie wygladał on jak wymioniałem reszte albo pod silnikiem poszła uszczelka, mysle przyjdzie weekend to zrobie no i dziś wracam z pracy otwieram a tam wyleciał mi korek od oleju i się troszke nabrudziło, patrze na stan oleju ubyło go troszke no to mowie doleje i zrobie korek żeby znowu nie wypadł złapalem butelke (to chyba przez to zmeczenie temperatura) zaczenam lać i nagle STOP zielone to bylo mówie ..... (brzydko) wlała mi sie kapka koncentratu do chłodnicy który się rozrabia z woda i teraz za bardzo nie wiem co mam zrobic czy moge zalac reszte oleju i jezdzić czy musze spuścić cały i wlać od nowa?? może ktoś wie czym to grozi bo olej wyminiealem nie dawno:(((((


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj wjechalem do garażu i slysza taki pomruk jak by
    tlumik szczewlilo mowie moze kolo katalizatora bo
    za ladnie to nie wygladal on jak wymionialem reszte
    albo pod silnikiem poszla uszczelka, mysle
    przeyjdzie weekend to zrobie no i dzis wracam z
    pracy otwieram a tam wylecial mi korek od oleju i
    sie troszke na brudzilo patrze na stan oleju ubylo
    go troszke no to mowie doleje i zrobie korek zeby
    znowu nie wypadl zlapalem butelke (to chyba przez
    to zmeczenie temperatura) zaczenam lac i nagle STOP
    zielone to bylo mowie ..... (brzydko) wlala mi sie
    kapka koncentratu do chlodnicy ktory sie rozrabia z
    woda i teraz za bardzo nie wiem co mam zrobic czy
    moge zalac reszte oleju i jezdzic czy musze
    spuszcic caly i wlac od nowa?? moze ktos wie czym
    to grozi bo olej wyminiealem nie dawno:(((((

    Zalezy jak duza byla ta "kapka" (czyli kropla). Jesli doslownie kilka kropel albo powiedzmy tyle co lyzeczka do herbaty, to bym chyba nie wymienial oleju (i tak plyn odpanie na dol i zalegne na dnie miski), ale jesli tak porzadnie chlupnales (czyli np 1/3, 1/2 szklanki lub wiecej) to bym spuscil wszystko i nalal nowy olej.


  • Użytkownik archiwalny

    Zalezy jak duza byla ta "kapka" (czyli kropla). Jesli
    doslownie kilka kropel albo powiedzmy tyle co
    lyzeczka do herbaty, to bym chyba nie wymienial
    oleju (i tak plyn odpanie na dol i zalegne na dnie
    miski), ale jesli tak porzadnie chlupnales (czyli
    np 1/3, 1/2 szklanki lub wiecej) to bym spuscil
    wszystko i nalal nowy olej.

    no wydaje mi sie ze polowe z kieliszka 50:)) lub mnije tylko kaplo troszke i zobaczylem ze zielone i od razu przestalem lac:(((( ale gafa wlasnie nei wie mco robic chyba dla pewnosci wymienie olej ale jestem jeszcze ciekawe czemu mi korek wywalilo i troszke pochlapalo bo jak patrzalem to troszke cisnienia tam wali <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />(


  • Użytkownik archiwalny

    no wydaje mi sie ze polowe z kieliszka 50:)) lub mnije
    tylko kaplo troszke i zobaczylem ze zielone i od
    razu przestalem lac:(((( ale gafa wlasnie nei wie
    mco robic chyba dla pewnosci wymienie olej ale
    jestem jeszcze ciekawe czemu mi korek wywalilo i
    troszke pochlapalo bo jak patrzalem to troszke
    cisnienia tam wali (

    No wiesz jak sam nie jestes do konca pewien i tak naprawde poszlo tego plynu to lepiej wymien olej. I tak nawet do tego "starego" musialbys dolac z pol litra (moze wiecej?), wiec wymieniajac olej na nowy bedziesz suma sumarum "stratny" tylko okolo 3 litry.

    A korek moze poleciec od zbytnich przedmuchow (gdy silnik jest ju zmocno zuzyty), ale to raczej nie jest przypadek Twojej Feli, a druga (najczestsza) przyczyna to zuzycie/odlsztalcemoe sie uszczelki na korku, przez co korek bardzo slabo siedzi. Sama uszczelka to groszowa sprawa (maks. 2zl), caly nowy korek to tez nie majatek, ale po co przeplacac.

    Aha jeszcze czasami wylatuje korek od strzalu na gazie, ale to chyba tez nie Twoj przypadek.


  • Użytkownik archiwalny

    Tak dla sprostowania mam favoritke <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />))

    Dolalem okolo .... w kazdym za duzo bo sie zagadalem i mam jak jest kreska na srodku to nad nia jest koniec tego przyplaszczonego i tam mam ale stoi z gorki i podejrzewam ze bedzie go jeszcze wiecej:)))) hehehehehe moze jutro pojade i wymienie dla swietego spokoju i zeby mi nie zazygalo calego sinlika bo wiadomo ze jak jest duzo to bedzie zygac!


  • Użytkownik archiwalny

    Tak dla sprostowania mam favoritke ))

    Przyznam sie ze, skoro wspominales o katalizatorze to poszedlem na latwizne i nawet nie chcialo mi sie zagladac w Twoj profil <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />, jak widac byl to blad.
    Tym niemniej chyba Twoja Fav z katem (i chyba na wtrysku?) ma silniczek jeszcze w dobrym stanie, kompreche trzyma, oleju zbytnio nie zre i konikow chyba tez zbytnio nie ubylo <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a teraz cos ci powiem nie wiem co to jest ale ja mam gaznik <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />) ziom w warsztacie nie umial mi powiedziec co to jest mowie gaznik jest normalnie ale jest cos jeszcze na zasadzie komputerka <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />) i troszke sie rozni od skody mojego fatera a ten sam rocznik a czesci rozne mamy chodzi glownie o uklady elektryczne ja np pod rozdzielaczem znaczy sie w srodku nie mam nic oprocz "palca" a on niby cos tam jeszcze ma


  • Użytkownik archiwalny

    a teraz cos ci powiem nie wiem co to jest ale ja mam
    gaznik ) ziom w warsztacie nie umial mi powiedziec
    co to jest mowie gaznik jest normalnie ale jest cos
    jeszcze na zasadzie komputerka ) i troszke sie
    rozni od skody mojego fatera a ten sam rocznik a
    czesci rozne mamy chodzi glownie o uklady
    elektryczne ja np pod rozdzielaczem znaczy sie w
    srodku nie mam nic oprocz "palca" a on niby cos tam
    jeszcze ma

    He, he tak cos zaczalem sobie przypominac, czy Ty nie masz tego Ecotronica (elektroniczny gaznik)... i okazuje sie ze wlasnie tak. Czyli prawdopodobnie masz rocznik 91 (albo moze 92?), bo od 93 byl juz wtrysk (no moze niekoniecznie w Polsce, ale na zachodzie napewno, w CZ i SK tez).


  • Użytkownik archiwalny

    2 polowa 91 rok:) to co napisales to jest to niby czego nikt nie umi ustawic i jak sie zepsuje to kaput??? az tak zle z tym jest zauwazylem tylko jedno ze jest ocniejsza na gazie troszke od skody rodziców <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />)) hehehehe bo na paliwie nie ma wolnych obrotow tzn. skacza obroty w dol az pada


  • Użytkownik archiwalny

    2 polowa 91 rok:) to co napisales to jest to niby czego
    nikt nie umi ustawic i jak sie zepsuje to kaput???
    No cos w tym stylu, choc chyba ktos niedawno wspominal ze znalazl jednego fachure, ktory ma pojecie w temacie.

    az tak zle z tym jest zauwazylem tylko jedno ze
    jest ocniejsza na gazie troszke od skody rodziców
    )) hehehehe bo na paliwie nie ma wolnych obrotow
    tzn. skacza obroty w dol az pada
    Ale to raczej kwestia lepszego montazu/dobrania instalki (glownie miksera) i/lub lepszej regulacji niz roznicy w zasilaniu silnikow, tym bardziej ze te ekologiczne wersje byly kilka KM slabsze niz zwyla gaznikowa 135... choc akurat przy pracy na lpg to moze nie miec znaczenia.
    Rozumiem ze w obu autkach jest gaz "na srube" (register), a nie ze w Twoim jest np. komp gazowy i aktuator? Bo Ty przeciez masz sonde lambda, wiec nie byly wiekszego problemu zapodac kompa <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj wjechalem do garażu i slysza taki pomruk jak by tlumik szczeliło mówie może koło
    katalizatora bo za ładnie to nie wygladał on jak wymioniałem reszte albo pod silnikiem
    poszła uszczelka, mysle przyjdzie weekend to zrobie no i dziś wracam z pracy otwieram a tam
    wyleciał mi korek od oleju i się troszke nabrudziło, patrze na stan oleju ubyło go troszke
    no to mowie doleje i zrobie korek żeby znowu nie wypadł złapalem butelke (to chyba przez to
    zmeczenie temperatura) zaczenam lać i nagle STOP zielone to bylo mówie ..... (brzydko)
    wlała mi sie kapka koncentratu do chłodnicy który się rozrabia z woda i teraz za bardzo nie
    wiem co mam zrobic czy moge zalac reszte oleju i jezdzić czy musze spuścić cały i wlać od
    nowa?? może ktoś wie czym to grozi bo olej wyminiealem nie dawno:(((((
    Wczoraj tez mialem przygode z korkiem od wlewu oleju. Wracam do domu podnosze maske a tam brak korka i caly silnik zalany. Ale dzisiaj wszyscilem i jest jak nowy.


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj tez mialem przygode z korkiem od wlewu oleju.
    Wracam do domu podnosze maske a tam brak korka i
    caly silnik zalany. Ale dzisiaj wszyscilem i jest
    jak nowy.
    Zakupic nowa uszczelke (albo caly korek), wymienic i bedzie git <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" /> Wprawdzie widuje sie czasami jakies blaszane patenty trzymjace korek od gory ale IMO to nie jest najszczesliwsze rozwiazanie.


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj tez mialem przygode z korkiem od wlewu oleju.
    Wracam do domu podnosze maske a tam brak korka i
    caly silnik zalany. Ale dzisiaj wszyscilem i jest
    jak nowy.

    a patencik na korek oleju - na smyczy? przydalby sie ? <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a ja kiedys mialem takiego zonka:

    wzialem od kumpla audi cupe na tydzie pekl mi waz wiec caly plyn wylecial prawie. Zmienilem weza a kolega mowi ze w bagazniku jest plyn dopiero kupiony. Wzialem wiec %l kanisterek patrze: "petrygo" to leje...wlalem prawie wszystko (z pol litra zostalo) i odpalam auto zeby odpowietrzyc uklad chlodzenia. silnik sie zagrzal i cos benzynao zajezdza...wacham pod korek zbiornicza...o shit! wacham kanister ..o ku...wa!!!! benzynke zalalem <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> wiec goraca benzynke zlalem spowrotem do kanistra i zalalem plyne ktory lezal za przednim siedzenie w audicy hehehe i wszystko grlao ...nic sie nie stalo <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    o zalewaniu beznyny do układu chłodzenia to jeszcze nie słyszałem <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    nnooo historia oparta na FAKTACH hyhyh

    dobrze ze nie jestem saperem (ponoc on si emyli tylko raz) <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    narazie jezdzi ale sie zastanawiam co mam z nia zrobic <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />) ta 2 nie ma gazu a moj jest ustawainy na śrubke taki normalny i podejrzewam ze naj tanszy bo to nie ja zakladalem <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />) heheheheheh


  • Użytkownik archiwalny

    mój znajomy chciał się napić kolki a wiedział, że ma jakieś resztki, otworzył bagażnik wyjął butle z kolą , pier^^&*&ł łyka a nawet big łyka (bo butla od big-łyka), i skojażył że kolka jest na siedzeniu a on łyknął kastrola 15 w 40 .
    polewka z niego była do końca tygodnia i to niekiepska <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" />


Log in to reply