Łańcuchy zimowe


  • Użytkownik archiwalny

    Ma ktoś jakieś doświadczenie z tym "sprzętem" ? przymierzam się do zakupu bo zima się zbliża i jakieś wypady w góry też a zimówki i saperka w bagażniku to nie wszystko <img src="/images/graemlins/balwan.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ma ktoś jakieś doświadczenie z tym "sprzętem" ? przymierzam się do zakupu bo zima się zbliża i
    jakieś wypady w góry też a zimówki i saperka w bagażniku to nie wszystko

    kup sobie trapezowe łańcuchy..
    i samochodową ładowarkę do komórki


  • Użytkownik archiwalny

    ładowarke już mam <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jeździłem owszem...nie raz. Tico z łańcuchami-a jakże! <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Zimówek nie ma-jeżdżę non-stop na całorocznych wiec łańcuszki przydatne czasem. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Powiem tak...Kupiłem jakiś set w Tesco na ok 40zł parę sezonów wstecz i do dziś mają się dobrze. Po założeniu łańcuchów nie ma mocnych w terenie. Najgorsze zakładanie i jeszcze gorsze ich ściąganie...sam rozumiesz-temperatura ujemna, śniegu nie raz sporo-a przytulić sie do koła trzeba. Po jeździe łańcuszki "uwalone" z soli, lodu-więc średnio sie ściąga. A klamrę trzeba znaleźć gdzieś z tyłu. Rada...rękawice robocze, szmatka i np rękawy ze starej bluzy, które wkładasz na kurtkę. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    A poza tym...kołpaki radzę ściągnąć-jeśli masz. No można przykryć kartonem/tekturą...ale to wiocha. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Alumki mogą sie ździebko porysować w czasie jazdy. Przy spinaniu uważać na osłony gumowe przegubu...mam napęd przedni i można je uszkodzić przy zakładaniu. Ale ogólnie OK-super sprawa. Po korzystaniu lepiej je przemyć i wytrzeć do sucha-potem do pudła. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Zbyt też nie należy się rozpędzać i starać sie nie jeździć po asfalcie-a jak jest to jechać poboczem po śniegu (chociaż jedną stroną). Po twardym rzuca jak diabli-jakby sie jechało bez opon...na samych felgach. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Ale w terenie-super sprawa. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Po założeniu przejechać ok 100m, stanąć i dociągnąć spinki. powinny być łańcuchy dobrze naciągnięte. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> W razie pytań...pytaj proszę. Przejechałem w swym życiu na łańcuchach kilkaset km, a i troszkę sie namęczyłem przy montażu. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> A jak masz więcej kasy to kup takowe...nakładki, ale łańcuszki też super sprawa i nieco tańsza...polecam. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    http://www.pewag.pl
    Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi


  • Użytkownik archiwalny

    A po co ładowarka do Nokii...?? Nie kumam bazy. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> A mam nawet Nokie 5110...może się też przydać? <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> "Ordżinal"...1998 rocznik i działa. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Mało tego oryginalna bateria...taka oto rezerwa w szafce. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />



  • Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi

    w zasadzie kolega wyczerpał temat
    Potwierdzam , musowo zdjac dekle , ja zniszczyłem oryginalne fiatowskie <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
    i kup najtańsze z Tesco , rozmawiałem z góralami oni na takich jeżdżą 2-3 sezony wiec zwykły śmiertelnik będzie je maił do końca samochodu

    po asfalcie fatalnie sie jeździ i podobno mandat można dostać , pyzatym cudowna sprawa na zaśnieżonych trasach <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    pozdrawiam

    EDIT

    pocwicz zakladanie w garazu , moze sasiad sie posmieje , ale ja uczylem sie na trasie w sniezycy , (warunki nocne )
    nie polecam