Ceny używanych aut za oceanem


  • Użytkownik archiwalny

    Witam!
    Mam pytanko...
    Jest takowy portal ogłoszeniowy http://www.cars.com
    Nie orientujecie się czy owe ceny samochodów to są ceny ostateczne "do brania" czy to jakieś aukcje/licytacje?
    Nie kumam troszkę tego, ale widzę, że samochody "za wielką wodą" są za pół darmochę! A dolar w dniu dzisiejszym kosztuje niewiele...
    Wpiszcie jakiś ZIP Code (kod pocztowy) z jakiegoś stanu i zobaczcie sami! Dziwne...niskie ceny (mowa o używanych samochodach)!
    Wiadomo dojdzie do tego jeszcze parę złotych-ale i tak by się opłacało.
    Z tego co mi wiadomo trzeba dorzucić:
    -akcyza 3-14 %
    -cło 10%
    -VAT 22%
    -jakieś opłaty skarbowe
    -tłumaczenie ok. 500zł
    -prom 1000 USD.
    -transport na terenie USA 200-500 USD.
    50-65% ceny auta trzeba jeszcze dodać na owe opłaty...
    Ale patrząc, wyliczając (licząc cenę z ogłoszenia-ale czy to jest ostateczna?) opłaca się i można niezłą furkę full-wypasioną sprowadzić.
    Orientujecie sie coś w tym temacie?
    Z góry dziękuję za info. pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Witam!

    Mam pytanko...

    Jest takowy portal ogłoszeniowy http://www.cars.com

    Nie orientujecie się czy owe ceny samochodów to są ceny ostateczne "do brania" czy to jakieś
    aukcje/licytacje?

    Nie kumam troszkę tego, ale widzę, że samochody "za wielką wodą" są za pół darmochę! A dolar w
    dniu dzisiejszym kosztuje niewiele...

    Wpiszcie jakiś ZIP Code (kod pocztowy) z jakiegoś stanu i zobaczcie sami! Dziwne...niskie ceny
    (mowa o używanych samochodach)!

    Wiadomo dojdzie do tego jeszcze parę złotych-ale i tak by się opłacało.

    Z tego co mi wiadomo trzeba dorzucić:

    -akcyza 3-14 %

    -cło 10%

    -VAT 22%

    -jakieś opłaty skarbowe

    -tłumaczenie ok. 500zł

    -prom 1000 USD.

    -transport na terenie USA 200-500 USD.

    50-65% ceny auta trzeba jeszcze dodać na owe opłaty...

    Ale patrząc, wyliczając (licząc cenę z ogłoszenia-ale czy to jest ostateczna?) opłaca się i
    można niezłą furkę full-wypasioną sprowadzić.

    Orientujecie sie coś w tym temacie?

    Z góry dziękuję za info. pozdrawiam

    <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />

    Cytat:

    The ZIP code you entered is not recognized by our system.

    przy kazdej probie wpisania <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    btw owszem oplaca sie
    ale
    dolicz do tego jeszcze koszta wymiany lamp i paru innych rzeczy,

    dlatego tez oplaca sie kupic auto luksusowe, a samochodu nie kupuje sie tylko po zdjeciach,
    czyli ktos zaufany musial by tam byc i miec czas i checi
    <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wpisz np 60650...Ja nie miałem nigdy problemów z Codem! <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Zaufany ktoś...by się znalazł. A lampy przednie trzeba zmieniać? Moze być problem z rejestracją? Numerów silnika owe wozu od dawna już nie mają. Znajomy ściągnał Accent-a i z tego co wiem lamp raczej nie wymieniał (żadnych). Z tyłu std-kierunki pomarańczowe...były i są. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> A że postojówki z przodu troszkę wywinięte i z boku świecą na pomarańczowo-chyba "no problem".
    Oczywiście mowa o autach, które dało by sie serwisować w PL: Kia, Suzuki, Subaru, Hyundai, Chevrolet, Daewoo, Honda, Toyota, Nissan, Chrysler/Plymouth, itp. Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    W odpowiedzi na:
    The ZIP code you entered is not recognized by our
    system.
    przy kazdej probie wpisania

    94230 wpisz np. i szukaj ile chcesz od tego punktu.
    Lub poszukaj kody amerykanskich miast <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />

    btw owszem oplaca sie
    ale
    dolicz do tego jeszcze koszta wymiany lamp i paru
    innych rzeczy,

    trzeba wymieniac lampy ?
    Raczej nie we wszystkich autach - np. Honda S2000 lampy ma takie same na obydwa rynki

    dlatego tez oplaca sie kupic auto luksusowe, a
    samochodu nie kupuje sie tylko po zdjeciach,
    czyli ktos zaufany musial by tam byc i miec czas i
    checi

    to fakt <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ty też uważasz, ze sie nie kalkuluje?
    Uważasz, że np Chevy Cavalier 2004 za 2100 USD to drogo? Hmmm...
    Pojemności nie piszą, bo po co-ale ten model nie będzie miał wielkiej pojemności, przebiegu też nie widzę, ale ma...
    Features: ABS, Air Conditioning, Power Locks, Power Mirrors, Power Seats, Power Steering, Power Windows Standard Equipment: Pass key Security System, Air Conditioning, 14 inch Rim Size, Power Brakes, Power Steering, Dual front air bags/active belts, 5 speed manual Transmission (i bardzo dobrze, że nie automat), AM/FM Radio, 134 Cubic Inch Displacement (a moze to pojemność-kubiki, cale...nie kumam), Daytime Running Lights, Front Wheel Drive, 4 Cylinders (wystarczająco).
    Wydaje mi się, że więcej wyposażenia nie trzeba. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Kusi mnie taka cena...
    Dziś dolar mam za 2,6000 (w hurcie)-co daje 5460zł za 4 letnie auto. Plus ma się rozumieć opłaty inne-niech będzie 70% ceny...Mieszczę się w 10 tys zł. Jakie w PL 4 letnie auto kupię za 10 tys zł? Hmmm...Tylko czy te ceny ze strony są ostateczne-tego nie wiem! Taniocha...
    Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ty też uważasz, ze sie nie kalkuluje?
    Uważasz, że np Chevy Cavalier 2004 za 2100 USD to drogo?
    Hmmm...
    Pojemności nie piszą, bo po co-ale ten model nie będzie
    miał wielkiej pojemności, przebiegu też nie widzę,
    ale ma...
    Features: ABS, Air Conditioning, Power Locks, Power
    Mirrors, Power Seats, Power Steering, Power Windows
    Standard Equipment: Pass key Security System, Air
    Conditioning, 14 inch Rim Size, Power Brakes, Power
    Steering, Dual front air bags/active belts, 5 speed
    manual Transmission (i bardzo dobrze, że nie
    automat), AM/FM Radio, 134 Cubic Inch Displacement
    (a moze to pojemność-kubiki, cale...nie kumam),
    Daytime Running Lights, Front Wheel Drive, 4
    Cylinders (wystarczająco).
    Wydaje mi się, że więcej wyposażenia nie trzeba.
    Kusi mnie taka cena...
    Dziś dolar mam za 2,6000 (w hurcie)-co daje 5460zł za 4
    letnie auto. Plus ma się rozumieć opłaty inne-niech
    będzie 70% ceny...Mieszczę się w 10 tys zł. Jakie w
    PL 4 letnie auto kupię za 10 tys zł? Hmmm...Tylko
    czy te ceny ze strony są ostateczne-tego nie wiem!
    Taniocha...
    Pozdrawiam

    najtanszy jakiego znalazlem :
    Strona WWW


  • Użytkownik archiwalny

    A lampy przednie trzeba zmieniać?

    Lampy przednie w samochodach zza Wielkiej Wody świecą symetrycznie <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />
    Poza tym nie mają przeciwmgielnych z tyłu.


  • Użytkownik archiwalny

    Uważasz, że np Chevy Cavalier 2004 za 2100 USD to drogo? Hmmm...

    Tanio. Ciekawe tylko, gdzie byś go serwisował <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Coś mi tu nie pasuje...
    Wbij przedział cenowy max 3000 USD, kod ZIP 60601 (tu np tego znalazłem), auta używane i Cevrolet. Na drugiej stronie jest owy model (czerwony)-2100 USD. W przedziale max 3000 USD jest masa samochodów (ta marka-471 sztuk) i to niektóre godne uwagi (Chevy Impala także)...a to tylko jedna "dzielnica" w Chicago.
    O co tu chodzi? Już nic z tego nie wiem. Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    O znalazłem...
    Proszę!
    http://www.cars.com/go/search/detail.jsp...leadExists=true


  • Użytkownik archiwalny

    Na Podhalu... <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    swego czasu pewien dziennikarz motoryzacyjny powiedzial ze auta ze stanow kupuje sie tylko raz ... pierwszy i ostatni. ile w tym prawdy? nie wiem <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jest różnica...Auto ze Stanów, a auto amerykańskie... <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Auta amerykańskiego raczej bym nie kupił-ryzyko, a ze wschodniej Azji-czemu nie! Owy Chevy znając życie też jest Made in Korea. Ni wiadomo o co chodziło owemu dziennikarzowi-o markę amerykańską czy o procedury związane z "przytarganiem" czegoś zza Wielkiej Wody. Jak wiadomo Chryslery u nas kupowane -są europejskie (m.in. Austria), ale tak Jeep/Chrysler...podejrzewam, że rodzimy "produkt". Myślisz, ze produkt amerykański o dxxx roztrzaść? <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Powiem jedno...Na drobiazgach z Chin jest znaczna róznica-do Stanów o wiele lepiej wykonane niż do nas-a uwierz, że i tam chińszczyzną rynek zarzucony. A mozę chodzi o wygodę-ale przecież amerykany wygodne, no moze gorzej z serwisem, a może awaryjne (takie jak nasze Chryslery...). Hmmm...Sam nie wiem!


  • Użytkownik archiwalny

    no wlasnie trudno powiedziec o co mu chodzilo ale wlasnie te samochody z Austrii straszne usterkowe sa <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Coś mi tu nie pasuje...

    Wbij przedział cenowy max 3000 USD, kod ZIP 60601 (tu np tego znalazłem), auta używane i
    Cevrolet. Na drugiej stronie jest owy model (czerwony)-2100 USD. W przedziale max 3000 USD
    jest masa samochodów (ta marka-471 sztuk) i to niektóre godne uwagi (Chevy Impala
    także)...a to tylko jedna "dzielnica" w Chicago.

    O co tu chodzi? Już nic z tego nie wiem. Pozdrawiam

    O znalazłem...

    Proszę!

    Tam jest napisane

    "City Auto Auction"

    wydaje mnie sie ze to aukcja

    <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jest różnica...Auto ze Stanów, a auto amerykańskie...

    nizej wytlumacze <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    Auta amerykańskiego raczej bym nie kupił-ryzyko,

    ja bym kupil <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> pod warunkiem -- nizej

    a ze wschodniej Azji-czemu nie!

    chyba nie chodzi Ci o chinszczyzne ?

    a co do amerykanskich aut <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    te samochodziki "maja wszystko"
    z wyjadkiem dobrej jakosci materialow we wnetrzu <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />

    niestety atka zza oceanu sa tandetnie wykonczone <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />
    mialem okazje siedziec we wnetrzau luksusowej aamerykanskiej "limuzyny" 300C
    jakosc
    materialow wewnatrz jest gorsza niz np w bmw z poczatkow lat 90
    to niestety odrzuca <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    ale za odpowiednia cene to nawet faltalne plastiki by nie mialy znaczenia <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Oczywiście mowa o autach, które dało by sie serwisować w PL: Kia, Suzuki, Subaru, Hyundai,
    Chevrolet, Daewoo, Honda, Toyota, Nissan, Chrysler/Plymouth, itp. Pozdrawiam

    Zdziwiłbyś się, jak BARDZO potrafią się różnić teoretycznie te same auta sprzedawane w Europie i w USA...


  • Użytkownik archiwalny

    Zdziwiłbyś się, jak BARDZO potrafią się różnić teoretycznie te same auta sprzedawane w Europie i
    w USA...

    Choćby głupimi kluczami calowymi. Ogólnie to nie widzę żeby ludzie to sprowadzali akurat chevaliery luminy monte carlo czy inne. Pewnie opyla sie Corvetty Mustangi, to co będzie można dość szybko puścić w razie czego, oczywiście terenówki i vany, ale takiego "pospólstwa" to chyba nikt nie sprowadza. Z drugiej strony ceny samochodów za wielką wodą wołają o pomste do nieba jak porównać do naszych.


  • Użytkownik archiwalny

    Tanio. Ciekawe tylko, gdzie byś go serwisował

    choćby pod Łodzią w Starowej Górze...
    od cholery jest w Polsce serwisów autoryzowanych amerykańskich marek, a jeśli komuś się chciałoby i miałby troszkę głowy, to amerykańska gwarancja i amerykańskie uprawnienia serwisowe da się przetoczyć na międzynarodową gwarancję i serwisować się wszędzie za friko.

    Jest to mozolne - trwa około 3 miesięcy i wiążę się z kosztami jednego przeglądu serwisowego samochodu + około 300 złotych opłat dodatkowych, ale da sie zrobić - ostatnio kumplowi pomagałem zdalnie przejść przez całą procedurę.