No z tym że maluch na długie trasy jest nie wygodny to sie z tobą zgodze ale jak dla mnie na
codzienny dojazd do i z pracy jest w zypełności wystarczający i tańszy, a jak musze jechac
gdzies z rodziną w dalszą trase to biore skode.
Po 300 km w maluchu czuję się jak skacowany. W głowie huczy, dupa i plecy bolą...ech, ale jedzie, nawet 100 da się lecieć na lepszych kawałkach dróg. Troche adrenaliny jest przy okazji, gdy wyprzedzam tira. Pewnie, że jak w międzyczasie jeździłem skodą, to na początku nie wiedziałem co zrobić z tak wielką ilością miejsca. Maluszek ma też swoje słabe cenowo strony. Np kupiłem czujnik paliwa za 60 zł, podczas gdy bak za 45. Wszystko rozbija się o dostępność tanich części lub znajomość z kimś, kto takie ściąga, sprzedaje, produkuje...itp, itd.
Każde auto ma swoje plusy i minusy, maluch jest tani w eksploataccji i mało pali, a jedynym
sensownym plusem jaki widze po paru latach eksploatowania favoritki są tanie części nie
mowie teraz o porównaniu malucha i skody tylko tak jak by z perspektywy