Dla ogłaszających tikacze w internecie - pouczające



  • Wrzucam tutaj, a nie na beczkę, bo to raczej jest w temacie

    Kliknij, aby zobaczyć



  • Wrzucam tutaj, a
    nie na beczkę, bo to raczej jest w temacie
    Kliknij,
    aby zobaczyć

    W temacie na beczkę

    WIĘCEJ


  • Użytkownik archiwalny

    Mieszko, to Twój?



  • Mieszko, to Twój?

    Nie, no skąd Ja nie sprzedaję


  • Użytkownik archiwalny

    bo kolor by się zgadzał więc pytam


  • Użytkownik archiwalny

    Wrzucam tutaj, a
    nie na beczkę, bo to raczej jest w temacie
    Kliknij,
    aby zobaczyć

    Zawsze to jakiś sposób na zwrócenie uwagi ogłoszenia.

    A delikatnie nawiązując do tematu, to kolega ma obecnie Tikacza, oryginała DX z Korei (czarne plastiki w środku, seledynowa tapicerka drzwi i foteli), prawie zero rdzy, kolor grafitowy, stan techniczny ideał i nie może sprzedać... KLIK do ogłoszenia... (lewarek i zapasówka jeszcze nigdy nie używane )



  • Bierz zamiast cordi


  • Użytkownik archiwalny

    Bierz zamiast cordi

    Mocno się zastanawiam...



  • Mocno się
    zastanawiam...

    Przeciętne autko zawsze będziesz mógł kupić, a koreański Tikacz może się nie powtórzyć. Pieniądze nie jakieś kosmiczne, a może i utargujesz coś skoro znajomy.



  • jak można kupić za 500zł jeżdżące, to kto by się rzucał na 1500zł.
    w łodzi było ogłoszenie za 800zł w automacie z klimą i elektrycznymi szybami.



  • A delikatnie
    nawiązując do tematu, to kolega ma obecnie Tikacza, oryginała DX z Korei (czarne
    plastiki w środku, seledynowa tapicerka drzwi i foteli), prawie zero rdzy, kolor
    grafitowy, stan techniczny ideał i nie może sprzedać...
    KLIK do ogłoszenia...
    (lewarek i zapasówka jeszcze nigdy nie używane )

    Kupisz sobie do niego ładne kółko i będzie fajny Tikacz...

    BTW: kolega nie chce sprzedać samej kierownicy z nabą?


  • Użytkownik archiwalny

    Kupisz sobie do
    niego ładne kółko i będzie fajny Tikacz...

    Wziąłbym, ale kasy brak.
    BTW - już za 1200zł jest do wzięcia...

    BTW: kolega nie
    chce sprzedać samej kierownicy z nabą?

    Musiałbym zapytać, być może będzie na sprzedaż bo zmienił ją na oryginalną ticowską.

    Jesteś nią zainteresowany?


  • Użytkownik archiwalny

    jak można kupić za
    500zł jeżdżące, to kto by się rzucał na 1500zł.

    Pokaż mi kolego takiego za 500zł, bez skorodowanych podłużnic, progów, rantów drzwi i nadkoli, dziurawej podłogi, zjedzonej maski - bo pewnie o "polskie" SX Ci chodzi.
    A potem ewentualnie doprowadź go do takiego stanu blacharskiego, w jakim jest pokazany przeze mnie DX i możemy podyskutować o kosztach, jakie poniosłeś.

    w łodzi było
    ogłoszenie za 800zł w automacie z klimą i elektrycznymi szybami.

    Klimą bym nie pogardził, el. szybki są na Alle oryginały pewnie za stówkę (strzelam, nie chce mnie się sprawdzać) ale AT to bym się bał brać...



  • Pokaż mi kolego
    takiego za 500zł, bez skorodowanych podłużnic, progów, rantów drzwi i nadkoli,
    dziurawej podłogi, zjedzonej maski - bo pewnie o "polskie" SX Ci chodzi.
    A potem ewentualnie
    doprowadź go do takiego stanu blacharskiego, w jakim jest pokazany przeze mnie DX i
    możemy podyskutować o kosztach, jakie poniosłeś.

    ależ kolego której części wyrazu "jeżdżące" nie zrozumiałeś?

    ale AT to bym się bał brać...

    tru tru.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie chce w zamian swifta?


  • Użytkownik archiwalny

    ależ kolego której
    części wyrazu "jeżdżące" nie zrozumiałeś?

    Jeżdżące do kiedy? Dopóki nie pęknie na pół z powodu wszechobecnej korozji?
    Życie jest piękne, szkoda je tracić z powodu skąpstwa.

    Pomijam już kwestie estetyczne, bo to kwestia gustu a o nim się nie dyskutuje.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie chce w zamian
    swifta?

    Ale kto? Mój kolega?

    Napalił się na Matiza...

    A co? Znudził się już świstak czy daje po kieszeni?



  • Jeżdżące do kiedy?
    Dopóki nie pęknie na pół z powodu wszechobecnej korozji?
    Życie jest piękne,
    szkoda je tracić z powodu skąpstwa.

    Ale to nie jest Twój problem, każdy kupuje to na co ma ochotę, można kupić jeżdżące za 500pln, ładne i za 3000pln. A równie dobrze i golfa II w dieslu jak ktoś lubi.
    Nie wiem czemu ale nie znam wielu ludzi dla których tico ma jakąś wartość materialną, jedni mówią że fajne małe wozidło ekonomiczne do miasta i to się chwali, ale z drugiej strony sami nie chcą mieć nigdy. A drudzy uważają to za coś do wyśmiewania i szydzenia, co przenosi się nawet na osobę która kieruje pojazd. Ludzie mają za dużo w portfelu (haha). Ale myślę że poleciałem ładnie offtopem tutaj, dlatego nie będziemy już ciągnąć naszych spostrzeżeń.

    Pomijam już kwestie
    estetyczne, bo to kwestia gustu a o nim się nie dyskutuje.

    Całe życie dyskutuje się tylko i wyłącznie o gustach. Bez nich nic by nie miało sensu.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale to nie jest
    Twój problem, każdy kupuje to na co ma ochotę, można kupić jeżdżące za 500pln, ładne
    i za 3000pln.

    To tak na zakończenie tego offtopa wtrącę swoje 3 grosze. Niestety, ale jest to także sprawa każdego z nas z osobna, bo ktoś kto jeździ autem, które w każdej chwili może się złamać od ilości rdzy zagraża także innym użytkownikom drogi czyli nam.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale to nie jest
    Twój problem, każdy kupuje to na co ma ochotę, można kupić jeżdżące za 500pln, ładne
    i za 3000pln. A równie dobrze i golfa II w dieslu jak ktoś lubi.

    Jak już kolega nade mną wspomniał: nikt nikomu nie będzie zabraniał zakupu auta za 500zł, czy nawet za przysłowiową złotówkę, ale pod warunkiem, że ów zakup nie będzie stwarzał zagrożenia innych użytkowników dróg.
    Niech sobie ma pół maski zeżartą przez rdzę, niech sobie ma jedynie połowę nadkoli bo reszta została schrupana, ale pomyślmy również o naszych współużytkownikach na drodze - im też należy się poczucie bezpieczeństwa z naszej strony...
    A rzeczywistość wygląda tak, że mamy jeżdżące próchna na drodze robiące cztery ślady, z lewymi przeglądami, itd.

    EOT


Log in to reply