Stuki w aparacie zapłonowym i falujące obroty?


  • Użytkownik archiwalny

    Mam nasilający się problem w swoim aucie - coraz intensywniej słychać w okolicach silnika stukanie - klepanie. Na mój słuch hałas dochodzi z okolic pompy paliwa ale bardziej bym stawiał na aparat zapłonowy. Stukanie jest bardzo mocne ma wysokich obrotach ale i na obrotach jałowych słychać czasami metaliczne "klepnięcie". Wiem z własnego doświadczenia, że podobnie może hałasować pompa paliwa ale wygląda to na aparat. Chyba, że to tylko złudzenie co do źródła hałasu.
    Aparat częściowo rozbierałem. Wyczyściłem kopułkę i palec, zdjąłem osłonę przeciwkurzową, sprawdziłem szczelinę pomiędzy wirnikiem, a czujnikiem indukcyjnym - 0,25mm. Sprawdziłem luz poprzeczny wirnika - był niewielki (może nie powinno być wogóle??) ale wirnik nie uderzał o czujnik. Luz wzdłuży dość duży - jakieś 3mm. Może wyrobiły się tam jakieś łożyska jeśli takowe wogóle tam są?
    Chciałem ustawić kąt wyprzedzania zapłonu. Dla ułatwienia wycięcie na kole pasowym pomalowałem na biało. W świetle stroboskopu znacznik nie stoi w miejscu ale waha się w przedziale 0-8 stopni. Czy problem może być związany z tym co napisałem powyżej, czy coś źle kombinuję z lampą stroboskopową?
    Problemu z odpalaniem auta nie ma, przyspieszenie cały czas bez zmian, przewody i świece wymienione.
    Miał ktoś podobny problem? Wymienić pompkę? Czy też aparat kończy swój żywot i powie mi niebawem na trasie "dziękuję" <img src="/images/graemlins/confused.gif" alt="" />


  • Admin

    Mam nasilający się problem w swoim aucie - coraz intensywniej słychać w
    okolicach silnika stukanie - klepanie. Na mój słuch hałas dochodzi z
    okolic pompy paliwa ale bardziej bym stawiał na aparat zapłonowy.
    Stukanie jest bardzo mocne ma wysokich obrotach ale i na obrotach
    jałowych słychać czasami metaliczne "klepnięcie". Wiem z własnego
    doświadczenia, że podobnie może hałasować pompa paliwa ale wygląda to
    na aparat. Chyba, że to tylko złudzenie co do źródła hałasu.

    A może to po prostu zawór lub zawory klepią? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />

    Aparat częściowo rozbierałem. Wyczyściłem kopułkę i palec, zdjąłem osłonę
    przeciwkurzową, sprawdziłem szczelinę pomiędzy wirnikiem, a czujnikiem
    indukcyjnym - 0,25mm. Sprawdziłem luz poprzeczny wirnika - był
    niewielki (może nie powinno być wogóle??) ale wirnik nie uderzał o
    czujnik. Luz wzdłuży dość duży - jakieś 3mm. Może wyrobiły się tam
    jakieś łożyska jeśli takowe wogóle tam są?

    Jakieś łożyska są... ale nie wypowiem się, nie zgłębiałem nigdy tego tematu.

    Chciałem ustawić kąt wyprzedzania zapłonu. Dla ułatwienia wycięcie na kole
    pasowym pomalowałem na biało. W świetle stroboskopu znacznik nie stoi w
    miejscu ale waha się w przedziale 0-8 stopni. Czy problem może być
    związany z tym co napisałem powyżej, czy coś źle kombinuję z lampą
    stroboskopową?

    Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że do ustawiania zapłonu przystępuje się zawsze na gorącym silniku, rozgrzanym do temp. pracy płynie chłodniczym oraz oleju (olej winien mieć 80 st. C). Najlepiej po prostu najpierw pojeździć, aż silnik osiągnie swoją temperaturę, potem jeszcze kilka km zrobić i dopiero wtedy przystępować do dzieła.
    Przedtem jeszcze trzeba się upewnić, że obroty jałowe są odpowiednie (no, 900-1000 RPM).
    Pamiętaj, że nie sprawdza się zapłonu przy pracującym ssaniu oraz przy podwyższonych obrotach silnika (bo wtedy regulatory: podciśnieniowy i odśrodkowy skutecznie zmieniają punkt zapłonu).
    Jeżeli zachowałeś powyższe warunki, to znaczy, że prawidłowo dokonujesz pomiaru. Jednak mam wrażenie, że coś Ci umknęło. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />

    Problemu z odpalaniem auta nie ma, przyspieszenie cały czas bez zmian,
    przewody i świece wymienione.
    Miał ktoś podobny problem? Wymienić pompkę? Czy też aparat kończy swój żywot

    Wiesz, jeżeli to stukanie (niemożliwe do zdiagnozowania na odległość) rzeczywiście jest bardzo nietypowe i mocno Cię martwi, próbuj znaleźć usterkę. Jednak ja nie starałbym się na siłę regulować zapłonu ani rozbierać cokolwiek, jeśli praca silnika się nie zmieniła i jest OK.
    Może na początek przekonaj się na 100%, że to nie zawory klepią. To nie jest wielka interwencja - zimny silnik, szczelinomierz i sprawdź luzy zaworowe.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam nasilający się problem w swoim aucie - coraz intensywniej słychać w okolicach silnika
    stukanie - klepanie. Na mój słuch hałas dochodzi z okolic pompy paliwa ale bardziej bym
    stawiał na aparat zapłonowy.

    Takie odgłosy może dawać popychacz pompki paliwa jak działa na sucho. Sprawdź czy masz wystarczający poziom oleju


  • Użytkownik archiwalny

    A może to po prostu zawór lub zawory klepią?

    Zrobiłem dzisiaj kilka rzeczy aby usunąć problem stukania - klepania:
    1. Regulacja zaworów - śruby od pokrywy były luźne - dały odkręcić się palcami. Dziwna sprawa bo olej spod uszczelki nie leciał <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" /> . Jeden zawór był za luźny, a dwa za ścisłe. Śruby posmarowałem smarem miedzianym i po zakręceniu odpaliłem maszynę. Niestety stuki zostały!
    2. Dalej pod "młotek" poszła pompa paliwa. Miałem nową zapasową - po wstawieniu efekt ten sam. Stuki, klepanie, hałas jakby miało coś zaraz się rozpaść wyraźnie słyszalne z okolić aparatu zapłonowego.
    Po ustawieniu zaworów słychać stuki z aparatu zsynchronizowane jakby ze źle pracującym silnikiem. Silnik pracuje chyba równo, odpala od razu ale dźwięk jest jakby z traktora dochodzący szczególnie z 3 cylindra.
    W tej sytuacji stawiam na aparat zapłonowy, który kończy życie <img src="/images/graemlins/beksa.gif" alt="" /> . Trzeba będzie chyba zakupić nowy <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" /> Może ktoś ma inny pomysł?


  • Admin

    Może ktoś ma inny pomysł?

    Niestety, moje pomysły się skończyły. Nawet nie wiem, co Ci podpowiadać dalej, a nie chciałbym namawiać Ciebie na zakup aparatu zapłonowego (bo nie wiadomo, czy to pomoże). <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Zrobiłem dzisiaj kilka rzeczy aby usunąć problem stukania - klepania:
    1. Regulacja zaworów - śruby od pokrywy były luźne - dały odkręcić się palcami. Dziwna sprawa bo
    olej spod uszczelki nie leciał . Jeden zawór był za luźny, a dwa za ścisłe. Śruby
    posmarowałem smarem miedzianym i po zakręceniu odpaliłem maszynę. Niestety stuki zostały!
    2. Dalej pod "młotek" poszła pompa paliwa. Miałem nową zapasową - po wstawieniu efekt ten sam.
    Stuki, klepanie, hałas jakby miało coś zaraz się rozpaść wyraźnie słyszalne z okolić
    aparatu zapłonowego.
    Po ustawieniu zaworów słychać stuki z aparatu zsynchronizowane jakby ze źle pracującym
    silnikiem. Silnik pracuje chyba równo, odpala od razu ale dźwięk jest jakby z traktora
    dochodzący szczególnie z 3 cylindra.
    W tej sytuacji stawiam na aparat zapłonowy, który kończy życie . Trzeba będzie chyba zakupić
    nowy Może ktoś ma inny pomysł?

    A czy przypadkiem nie masz za dużego luzu między krzywką napędzającą pompę, a dźwigienką pompki? Wtedy krzywka uderza w dźwignię zamiast ją popychać. Luz reguluje się poprzez dobór grubości przekładki między pompą a podstawą aparatu zapłonowego.

    Niedawno inny forumowicz opisywał swoje problemy z napędem aparatu zapłonowego - pękła mu jakaś krzywka na wałku rozrządu. Może u Ciebie też jest podobnie?


  • Użytkownik archiwalny

    A czy przypadkiem nie masz za dużego luzu między krzywką napędzającą pompę

    Podejrzaną pompkę wymieniłem najpierw na starą, którą woziłem dla zapasu. Była wadliwa z tego powodu, że kapało z niej paliwo ale chodziła cichutko. Niestety po podmianie hałas nie ustał. Następnie spróbowałem jeszcze z jedną - całkowicie nową - niestety bez efektu. Raczej to nie wina krzywki - chociaż miałem taką nadzieję - naprawa byłaby najprostsza i niekosztowna.

    Niedawno inny forumowicz opisywał swoje problemy z napędem aparatu zapłonowego - pękła mu jakaś krzywka na wałku rozrządu.

    Z tego co się orientuję z różnych fotografii na wałku jest wycięcie, a w aparacie "kły" które w to wycięcie wchodzą. Pękniecie raczej odpada, ale wyrobienie "kłów" (myślę, że są z miększego materiału niż wałek) prawdopodobne. Hałas po prostu się nasila od kilku kkm i nie powstał od razu. Na wolnych obrotach słychać czasami chrobotanie z okolic aparatu. Podobno jest tam jakieś łożysko o którym pisał Lars TUTAJ ale nie wiem jak się do tego zabrać i czy ktoś ma z tym jakieś doświadczenia?


Log in to reply