moze ktos sie z czyms takim spotkal


  • Użytkownik archiwalny

    Witam wszystkich forumowiczów.Mam problem który sie pojawil kilka dni temu przy malej predkosci
    pojawia sie silne stukniecie z przodu wydaje mi sie ze prawa strona przy malej predkosci nieraz tak silne ze czuc to uderzenie tak jak bym w cos przywalil później jezdze i jest dobrze nic nie stuka nie sciaga nie blokuje jezeli dam na wstecznym do tylu i ostrzej rusze i pózniej delikatnie do przodu nie krecac kierownica po równej nawierzchni slychac jednorazowe uderzenie powtarzajac te czynnosc stukniecie pojawia sie za kazdym razem w innym przypadku jezdzac normalnie nic sie nie dzieje załóżmy
    zatrzymam pojazd rusze do przodu powoli nie ruszając kierownica po przejechaniu kilkunastu metrów glosnie uderzenie idace po calym wozie i później spokój moge jezdzic i nic sie nie dzieje hamulce mialem robione sa ok wymienialem przegób prawy i lozyska zawieszenie nic nie stuka szarpalem kolem
    nic nie stuka wiec skad takie jednorazowe mocne uderzenie .Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    BŁAGAM. Używaj interpunkcji. 3 razy musiałem czytać żeby się dowiedzieć, o co Ci chodzi


  • Użytkownik archiwalny

    masz racje przepraszam


  • Admin

    masz racje przepraszam

    I dalej nie uzywasz. Ja po prostu takie posty ingnoruje.


  • Admin

    Ja się z czymś takim nie spotkałem, ale wobec podejrzewam jeszcze uszkodzenie jakiegoś elementu zawieszenia (być może którejś gumy? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> ). Jeśli nie możesz namierzyć źródła problemu, skorzystaj z szarpaków w warsztacie diagnostycznym.

    masz racje przepraszam

    Wyraźnie prosimy też o nadawanie wątkom odpowiedniego tytułu. <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witam wszystkich forumowiczów.

    Witaj!
    Ja obstawiam zawieszenie, a dokładnie sworzeń wahacza. Luz musi być jak diabli jeśli tak słychać (no chyba, że to nie to). Niestety ja też tak miałem z prawej strony. Objawy identyczne jak opisujesz. Diagnosta nie bardzo chciał podbić dowód po badaniu na szarpaku, ale jako że jeżdżę do niego zawsze nakazał zrobić i podbił. Oczywiście wahacz wymieniłem (a nawet oba) i problem ustał, a auto prowadzi się zupełnie inaczej.
    pozdrawiam


Log in to reply