Czemu grzeje się prawe koło?


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnio po wymianie przegubu prawego po 10 km jazdy zaczyna śmierdzieć gumą i felga prawa jest gorąca. Dojechałem do warsztatu fachman sprawdził chamulce. Wszystko pracuje bez oporów. 3 dni później to samo to mnie tak zdenerwowało - jeszcze z małym dzieckiem jechałem. Fachowiec powiedział że posmaruje tłłoczek i cylindry a jak nie to wymiana łożyska. Co wy o tym myślicie?
    Wracając do domu 30 km wieczorkiem prawe koło tylko nieznacznie cieplejsze. Normalnie ręce opadają.

    P.S. Klocki 4 miesiące temu wymienione.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja miałem zupełnie na odwrót <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Grzała mi się felga z lewej strony z przodu i nie wiedziałem, dlaczego - hamulce były ok <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Jako, że miałem do wymiany przegub z tej strony, bo pękła osłona udałem się do mechanika. Po wymianie jest elegancko, felga w ogóle się nie nagrzewa. Podejrzewam, że musiało wylecieć mi dużo smaru spod osłony i w wyniku pracy przegubu wszystko się w koło nagrzewało. Może nie napakowali smaru pod osłonę albo za mało go dali? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />



  • Ostatnio po wymianie przegubu prawego po 10 km jazdy zaczyna śmierdzieć gumą i felga prawa jest gorąca.

    Jak stwierdzisz po jeździe, że felga jest gorąca, to korzystając z lewarka podnieś samochód z tej strony i sprawdź, czy koło swobodnie się obraca oraz, czy nie ma innego widocznego powodu usterki.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam ten sam problem i nie wiem co jest. Wymienilem juz prawie wszystko w hamulcach na tym kole i nic. Jak zdejme kolo to ma nieznaczne opory ale sa to opory ktore nie powinny az tak rozgrzewac calego kola bponiewaz porownywalem z prawym kolem i tam sa podobne opory a po prawej sie nie grzeje. Zastanawiam sie nad łozyskiem ale przecież lożysko to strasznie bylo by slychac pozatym byly by pewnie luzy na calym kole. Gdy zdejme kolo z tej strony co sie grzeje wciskam i puszczam hamulec to tloczek niby pracuje dobrze jednak isnitje jakis opor ktorego nie potrafie zlikwidowac. Zmienilem caly mechanizm spreżynujacy i tez nie pomoglo. Myslalem ze tarcza jest krzywa ale hamulce trzymaja caly czas tak samo nie ma miejsc w ktorych trzyma mocniej i slabiej. PROSZE O POMOC. Za wszelka pomoc z góry dziekuje.


  • Użytkownik archiwalny

    Zastanawiam sie nad łozyskiem ale przecież lożysko to strasznie bylo
    by slychac pozatym byly by pewnie luzy na calym kole.

    Witam serdecznie!
    Napisz co wymieniłeś.To są naprawde denerwujące sprawy.
    Co do hałasu, to się zgadzam, ale co do luzów to nie, ja miałem zatarte łożysko i nie było żadnego luzu, wręcz nie chciało się obracać.

    tloczek niby pracuje dobrze jednak isnitje jakis opor
    ktorego nie potrafie zlikwidowac.

    Tłoczek ma pracować dobrze, czyli po puszczeniu hamulca, powinny się utworzyć minimalne szczelinki między tarczą hamulcową i klockami, a tym samym powodować swobodne, podkreślam swobodne obracanie się tarczy. Jeżeli jest opór, to znaczy, że jest źle- może tłoczek jest zapieczony (po kilku latach w tłoczku robią się wżery)i po prostu nie odbija, przyjrzyj się też gumowym uszczelkom (tym, które zapobiegają dostawania się brudu-zresztą jedyne widoczne). Ale może być sytuacja odwrotna, układ hamulcowy może być nieszczelny, również szukałbym przyczyny w okolicy tłoczka, na uszczelce w zacisku.
    Na razie to tyle.


  • Użytkownik archiwalny

    Tłoczek ma pracować dobrze, czyli po puszczeniu hamulca, powinny się utworzyć minimalne
    szczelinki między tarczą hamulcową i klockami, a tym samym powodować swobodne, podkreślam

    No odebrałem auta od "mojego" mechanika. Wtedy robiłem auto w innym mieście. Podobno nic nie robili z tym tłoczkiem i odstawili fuszere, tak "mój" mechanik powiedział. Zobaczymy jak przejade kilka kilometrów - zobaczymy czy spece mają rację.
    Aha wymieniał ktoś z Was przewód hamulcowy?


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnio po wymianie przegubu prawego po 10 km jazdy zaczyna śmierdzieć gumą i felga prawa jest
    gorąca. Dojechałem do warsztatu fachman sprawdził chamulce. Wszystko pracuje bez oporów. 3
    dni później to samo to mnie tak zdenerwowało - jeszcze z małym dzieckiem jechałem.
    Fachowiec powiedział że posmaruje tłłoczek i cylindry a jak nie to wymiana łożyska. Co wy o
    tym myślicie?

    Wracając do domu 30 km wieczorkiem prawe koło tylko nieznacznie cieplejsze. Normalnie ręce
    opadaja
    P.S. Klocki 4 miesiące temu wymienione.

    Przyznam ze spotkalem sie z podobnym problemem
    dlugo nie wymienialem zadnych elementow hamulcowych co spowodowlo zaciskanie ciernic w tarcze, ale wymienilem tarcze i ciernice i co TO SAMO dalej grzalo kolo powody sa dwa
    1: zbyt duze zuzycie bebnow z tylu powodowalo nadmierne wciskanie plynu w uklad co sprawialo ze cylinderek hamulcomy nie mial ssania powrotnego (w kole ktore sie grzalo-przod) co powodowalo zawieszanie go i trzymanie klocka
    Wymiana bebnow i szczek rozwiazala problem !!!!
    uklad oddzyskal odpowiednie cisnienie
    2: moze byc to rowniez osad rdzy na tloczku z powodu uszkodzenia tzw gumy (oslony) przeciwpywej (zestaw takich gum na jedno kolo to cena 7zl) po usunieciu rdzy (jesli to tylko nalot) lub wymianie tloczka powinno dzialac
    TO TYLKO 2 Z WIELU POWODOW TAKIEJ USTERKI !!!!!!! LOZYSKA TO TEZ PRAWDOPODOBNY PROBLEM!!!


Log in to reply