Łożyska TYŁ


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Mam problem z łożyskami tylnych kół. Po wymianie bębnów ( bębny ZAMETO)wymieniłem łożyska na jakieś no name po 18 pln za komplet. Przejechałem na nich jakieś 500 km i zaczęły huczeć . Wymieniłam na łożyska Skf. Po kilkudziesięciu kilometrach znowu zaczęły huczeć. Gdzie mogłem popełnić błąd przy montażu ????. Ewentualnie jakie łożyska powinienem zakupić. Dociągane były z czuciem. A może to wina bębnów. Z gfóry dziękuję za pomoc. FORUM BRONI , FORUM RADZI, FORUM NIGDY CIĘ NIE ZDRADZI.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Mam problem z łożyskami tylnych kół. Po wymianie
    bębnów ( bębny ZAMETO)wymieniłem łożyska na jakieś
    no name po 18 pln za komplet. Przejechałem na nich
    jakieś 500 km i zaczęły huczeć . Wymieniłam na
    łożyska Skf. Po kilkudziesięciu kilometrach znowu
    zaczęły huczeć. Gdzie mogłem popełnić błąd przy
    montażu ????.

    Mooooże...
    A raczej na pewno.
    Raczej mało prawdopodobne, aby dwa komplety łożysk były wadliwe.
    Wystarczy, że walniesz za mocno młotkiem przy osadzaniu w bębnie i po zawodach, jak krzywo osadzone w bębnie- to samo.
    Moja rada: kup nowe łożyska, weź bębny pod pachę i idź do jakiegoś warsztatu niech ci wcisną łożyska za pomocą prasy.
    Powodzenia

    Ewentualnie jakie łożyska powinienem
    zakupić.

    Jajeżdżę na SKF już kilkanaście kkm i jest OK

    Dociągane były z czuciem.

    Można dociągnąć "bez czucia"- to nie są łożyska oporowe...

    A może to wina
    bębnów.

    Tego nie stwierdzę na odległość

    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Wystarczy, że walniesz za mocno młotkiem przy osadzaniu w bębnie i po zawodach, jak krzywo
    osadzone w bębnie- to samo.
    Moja rada: kup nowe łożyska, weź bębny pod pachę i idź do jakiegoś warsztatu niech ci wcisną
    łożyska za pomocą prasy.

    Racja, miałem podobny problem gdy wyminialem lozyska w marcu. Wymienilem komplet nie chuczaly, wszystko pieknie, ale padla linka recznego, pod czas wymiany lozysko zostalo na osi ... trzeba bylo je odbic, po ponownym zalozeniu i przjechaniu ok 500km wlasnie to lozysko chuczalo niemilosiernie.

    Mimo solidnej budowy, lozyska sa na swój sposob delikatne. Ja osobiscie praktykuje wciskankie lozysk do bebna przy pomocy imadla. Polecam ta metode - oczywiscie imadlo musi byc porządne .

    Dlatego w moim przekonaniu gdy "powalimy" w lozysko mlotkiem zacznie chuczec.....bardzo szybko.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Miałem to samo.
    Przez długi czas nie potrafiłem dojść co jest. Okazało się, że co drugą wymianę należy wymienić również tuleje dystansowe. Potrafią się troszkę zgnieść i łożyska łapią luz.
    Pozdrawiam.


  • Użytkownik archiwalny

    I jeszcze jedno. Czy powinno się dawać smar w niejsce gdzie jest tuleja???.


  • Użytkownik archiwalny

    I jeszcze jedno. Czy powinno się dawać smar w niejsce
    gdzie jest tuleja???.

    Ja nie pakuję smaru, tylko pokrywam cienką warstwą tuleje i przestrzeń między łożyskami w celu zapobieżenia korozji


  • Użytkownik archiwalny

    To samo mnie spotkało przy okazji wymiany hamulców.
    Kupiłem w ASO, płaciłem kilkanaście zł za komplet.
    Po wyjechaniu od mechanika łożysko się rozleciało <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witam ja mam zamontowane łożyska za 16 złotych firmy no name ( 8 złotych strona ).
    Nierobiłem tego na wydre ( na czas ) tylko z starannością , i mam przejechane ponad 10000 tyś i no problemo, to zależy jak kto składa, tak ma, pozdro <img src="/images/graemlins/pub2.gif" alt="" />

    Zpomniałem wspomniej jakieś 5 tysi temu wymiana bębnów, załozone łożyska ze starych brak jakichkolwiek puków <img src="/images/graemlins/526.gif" alt="" />


Log in to reply