[MK IV ] Korektor hamowania - wymiana na oplowski.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Na przeglądzie diagnosta stwierdził, że nie hamuje wcale tył z nożnego hamulca, a ręczny jest na jedno koło. Podbił dowód ale chcę coś z tym problemem zrobić.
    Bębny i cylinderki są OK.
    Korektor siły hamowania jest rozklekotany, tzn. dźwignia sterująca (ta połączona sprężyną z wahaczem) jest luźna i podczas ręcznego jej przesuwania czuć, że nic nie reguluje w korektorze.
    Diagnosta stwierdził, że mogę spokojnie go wywalić i jeździć bez.... Nie mamm zdania na ten temat, więc nie komentuję.
    Skorodowane są przewody hamulcowe z tyłu, więc chcąc coś robić muszę liczyć się z wymianą kompletu. Strach pomyśleć o odkręcaniu. Będę musiał wymienić sztywne z gumowymi bo widzę, że nie dadzą się rozkręcić.
    Mam plan, żeby wywalić oryginalny korektor a w jego miejsce wstawić Oplowskie takie jak opisany TUTAJ
    Będzie działało Waszym zdaniem?


  • Użytkownik archiwalny

    Co do przewodów:
    Odkręcisz wszystko, tylko utnij przewód przed samą końcówką i nałóż na nią nasadkę- pójdzie bez problemu

    Raczej nie ma potrzeby wymiany wszystkich przewodów hamulcowych, zwykle są one zdrowe do momentu, aż idą w korytku, od wysokości baku są zwykle skorodowane. Jest jeszcze rozdzielnik niedaleko filtra paliwa, jeżeli do niego przewody są ok (chociaż nie sądzę), to wymiana jest prostsza, nie trzeba nic sztukować.

    Ja zrobiłem to w ten sposób, że przewody oryginalne uciąłem ok 10cm od tylnego końca korytka, dorobiłem końcówki (robi się to praską, lub tępym wiertłem wiertarką na lewych obrotach- wychodzi ok), później dokręciłem do tego łączniki i dalej już puściłem przewody miedziane. W przewodach miedzianych końcówek nie zarabiałem, kupiłem gotowe:
    2szt 1850mm (do korektora)
    1200mm (od korektora do prawego koła)
    700mm (od korektora do lewego kołą)

    Aczkolwiek to 1850 może się zmienić w 1500 czy 1600, zależy na jakiej wysokości będziesz łączył nowe ze starymi

    Co do korektora, jego dźwignia jest luźna przy standardowym położeniu wahacza, więc z tym problemu nie ma, ale jeżeli faktycznie uważasz, że korektor nie jest sprawny, to jednak szukałbym używki, bez korektora może Cię tył wyprzedzać np na mokrym asfalcie, co do korektora z astry- nie wiem czy się sprawdzi, więc nic nie mówię.



  • Ten korektor z Astry fajny, wystarczy dać go jako przelotkę i już

    Przy każdym tylnym kole trzeba zamontować jeden?


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, trzeba dać dwie sztuki, po jednym na każde koło. W lipcu jak będę miał urlop muszę z tym zadziałać bo wkurzają mnie takie nędzne hamulce.
    Był na forum schemat instalacji

    Edytuję posta, ponieważ pojawiły się nowe okoliczności:) Otóż poszarpałem dźwignią regulatora, wywaliłem sprężynę i przywiązałem dźwignię drutem do przewodu hamulcowego na sztywno w położeniu max obciążonego samochodu i teraz dużo lepiej hamuje
    Pozdrawiam!


Log in to reply