[GTI] Problem z dodawaniem gazu


  • Użytkownik archiwalny

    Po ostatnich modach mam pewne problemy, z tego względu, że za szybko samochód chciałem zabrać, mianowicie, wydaje mi się, że linka od gazu (widoczna na filmiku 08-15 sekunda) powinna wchodzić i wychodzić w swój 'peszel' natomiast ona się zwija, przez co nie ciągnie tego co powinna - wyraźnie to widać na filmiku. Czy tak ma to wyglądać? Jeśli nie to co mogę samemu ogarnąć, żeby to naprawić

    [--------------------->KLIK



  • Linka chodzi prawidłowo, problem byłby jakby właśnie się chowała podczas macania palcem, błędy możesz wybłyskać czy dalej nie?

    Problem natury elektrycznej/mechanicznej, może to być czujnik, może być przestawiony rozrząd.


  • Użytkownik archiwalny

    Linka chodzi
    prawidłowo, problem byłby jakby właśnie się chowała podczas macania palcem, błędy
    możesz wybłyskać czy dalej nie?
    Problem natury
    elektrycznej/mechanicznej, może to być czujnik, może być przestawiony rozrząd.

    Jaki czujnik? Tps sprawdzałem, ale może trzeba ustawić jakoś na nowo, miałem rozwieracana przepustnicę i wstawioną z nissana do tego nowy dolot



  • sonda lambda, przepływomierz, odpinaj po kolei i obserwuj.
    Jak ci przerywa podczas dodawania gazu? naciskasz na gaz, długo nic się nie dzieje, wręcz staje na obrotach i nagle wyrywa do przodu? Strzela w dolot ? Troszkę za ogólnie napisałeś o tym przerywaniu


  • Użytkownik archiwalny

    sonda lambda,
    przepływomierz, odpinaj po kolei i obserwuj.
    Jak ci przerywa
    podczas dodawania gazu? naciskasz na gaz, długo nic się nie dzieje, wręcz staje na
    obrotach i nagle wyrywa do przodu? Strzela w dolot ? Troszkę za ogólnie napisałeś o
    tym przerywaniu

    Ogólnie obroty latają na wolnym, auto gaśnie, nie trzyma obrotow.
    Na postoju jak dodaje gazu to mogę się spodziewać takich reakcji:
    -auto zgaśnie (tak jakby odcięty został dopływ paliwa)
    -(przy lekkim wciśnięciu) obroty podskoczą, za chwile spadną, znowu podskoczą, ogólnie jest efekt 'strzelania' tak jak w przypadku kiedy paliwo się kończy i wyłapuje resztki
    -przy max wcisnieciu o ile nie zgasnie to w miare trzyma obroty
    Podczas jazdy natomiast jest loteria czy przy dodaniu gazu będzie jakakolwiek reakcja lub nie, jeśli nie, to zmieniam bieg na wyższy lub niższy, na chwile łapie później znowu przestaje.
    Problem powiększa się, na poczatku delikatnie przerywało co jakis czas na ulamek sekundy, pozniej (po 20-40km) co raz bardziej, a teraz (po 100) nie sposob jezdzic albo nawet utrzymac silnik na obrotach.
    Ogólnie najlepsze porównanie to do tego, kiedy konczy się paliwo, do tego falują obroty i silnik gasnie



  • Miałem bardzo podobne objawy jak nie takie same, u mnie przeskoczył rozrząd o ząbek, możesz jeszcze sprawdzić układ zapłonowy czy przypadkiem nie ma przebić, u mnie zaczęło się od przerwania przewodu alternatora, potem poszły przewody WN a pod koniec przeskoczył rozrząd, auto owszem, jechało, ale strzelało w dolot, nie jechało pełną mocą, dławiło się, krztusiło, obroty 500, dojechać 10 km do mechaniora to był koszmar.


  • Użytkownik archiwalny

    cewka/przewody
    rozrząd/klin na wale


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem bardzo
    podobne objawy jak nie takie same, u mnie przeskoczył rozrząd o ząbek, możesz
    jeszcze sprawdzić układ zapłonowy czy przypadkiem nie ma przebić, u mnie zaczęło się
    od przerwania przewodu alternatora, potem poszły przewody WN a pod koniec
    przeskoczył rozrząd, auto owszem, jechało, ale strzelało w dolot, nie jechało pełną
    mocą, dławiło się, krztusiło, obroty 500, dojechać 10 km do mechaniora to był
    koszmar.

    u mnie jest moc, dlatego mam nadzieje, że to nie to : |


  • Użytkownik archiwalny

    Problem prawie do końca rozwiązany.
    Nowy układ dolotowy jest o tyle niedoskonały, że wtyczka przepływomierza ociera się o blache, przez co wytarły się przewody, wtyczke przelutowałem i podwiesiłem na paski zaciskowe, teraz jako tako trzyma obroty, dodaje równo gazu i nie szarpie, jedyne co jest źle, to przy dodawaniu gazu pojawia się kmontrolka check engine, znika jak odpuszczam, może źle podpiąłem czujnik tps albo co inne, zaraz porobię testy, będę wiedział



  • Trochę dziwne że tak szybko wytarła się izolacja, ale to nic, można przeciąć, wsadzić koszulkę termokurczliwą, polutować i podgrzać koszulkę, ew. ukształtować jak chcesz, dobre i mocne, nie wyciera się szybko


  • Użytkownik archiwalny

    Trochę dziwne że
    tak szybko wytarła się izolacja, ale to nic, można przeciąć, wsadzić koszulkę
    termokurczliwą, polutować i podgrzać koszulkę, ew. ukształtować jak chcesz, dobre i
    mocne, nie wyciera się szybko

    hehe no to ja w takim razie zrobiłem niezłą amatorkę, po prostu dolutowałem kabelki i obkręciłem izolacją, ale tam i tak jest troche do poprawy, bo filtr powitrza mi spada podczas jazdy, nie jest tam do końca tak jak być powinno jeśli chodzi o rozmieszczenie


  • Użytkownik archiwalny

    Ja miałem podobne problemy po założeniu dużej przepustnicy (Nissan). Rozwiązanie sterowania wolnymi obrotami jest inne, więc wymagane było ponowne ustawienie TPS. Po jego ustawieniu wszystko grało.