Subwoofer do Swifta.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam!

    Z racji tego że kompletuję powoli audio w świstaku, po montażu tweeterów i midbassow z przodu i wzmacniacza, przyszedł czas na subwoofer z bagażniku;).

    Ogólnie subwoofer z tego projektu jest przystosowany pod głośnik Magnat Xpress 10. Jest to przerobiony projekt z książeczki od tego woofera, tak aby pasował do świstaka. Chodziło mi o zrobienie tylnej ściany pod kątem, tak aby idealnie pasował do kąta nachylenia tylnych siedzeń. Został zachowany litraż skrzyni i dalej ma 30L. Zajmuje mniej więcej 1/3 bagażnika:). Jak gra to się okaże bo głośnik dopiero w drodze, ale z braku funduszów zamówiłem Buszmena SYLB-10:(. Co do załączonego projektu, rurka bass reflex ma 32cm a nie 12 tak jak mam zaznaczone.

    Boczne ściany wykonane z 1,9cm blatu biurkowego:) podstawa ma 2,8cm i pochodzi z blatu kuchennego:) Pusta skrzynia z obiciem waży 10kg.
    Obicie wykonane z wykładziny z castoramy - 6zł 1m2.
    Bass reflex z pcv. całość uszczelniona silikonem.

    prezentuje się to tak:


    Może komuś się projekt przyda:)


  • Użytkownik archiwalny

    Witam!
    Z racji tego że
    kompletuję powoli audio w świstaku, po montażu tweeterów i midbassow z przodu i
    wzmacniacza, przyszedł czas na subwoofer z bagażniku;).
    Ogólnie subwoofer z
    tego projektu jest przystosowany pod głośnik Magnat Xpress 10.

    chyba projekt skrzynki dla głośnika ?

    Został zachowany litraż skrzyni i dalej ma 30L. Zajmuje mniej
    więcej 1/3 bagażnika:). Jak gra to się okaże bo głośnik dopiero w drodze, ale z
    braku funduszów zamówiłem Buszmena SYLB-10:(.

    co z tego że litraż został zachowany, jak wylądował inny głośnik, dla którego ten litraż może być:

    • za duży;
    • za mały;
    • w ogóle nieodpowiednia skrzynia do parametrów głośnika;

    Co do załączonego projektu, rurka bass
    reflex ma 32cm a nie 12 tak jak mam zaznaczone.

    kolejna lipa, zmiana strojenia ... chyba wiesz o czym piszę ?

    Boczne ściany
    wykonane z 1,9cm blatu biurkowego:) podstawa ma 2,8cm i pochodzi z blatu
    kuchennego:) Pusta skrzynia z obiciem waży 10kg.

    meble to się pali w piecu nie lepiej było dać parę zł i iść do Casto, docięli by Ci od ręki i drogo by nie było


  • Użytkownik archiwalny

    tak tak projekt skrzynki do głośnika oczywiście.

    z tego co się orientowałem 30L powinno być też odpowiednie dla tego głośnika. ale to się okaże w praniu. jak będzie lipa to wyląduje docelowy magnat.

    Bass reflex, może nie jasno napisalem;). w programie wklepalem wymiary rurki którą miałem pod ręką i była ona krótsza (i taki projekt zapisałem), w rzeczywistości została zastąpiona taką jak miała być oryginalnie w projekcie czyli o fi 8cm a dł 32cm. bo wiem że to wpływa na strojenie skrzyni...

    generalnie w castoramie mógłbym kupić płytę wiórową i chyba nie sądzisz, że byłaby lepsza od blatów z mdf? oczywiście jeżeli mówimy o paru złotych.


  • Użytkownik archiwalny

    z tego co się
    orientowałem 30L powinno być też odpowiednie dla tego głośnika. ale to się okaże w
    praniu. jak będzie lipa to wyląduje docelowy magnat.

    oby było ok, bo wiesz na pewno czym się objawi źle dobrana skrzynka ?

    Bass reflex, może
    nie jasno napisalem;). w programie wklepalem wymiary rurki którą miałem pod ręką i
    była ona krótsza (i taki projekt zapisałem), w rzeczywistości została zastąpiona
    taką jak miała być oryginalnie w projekcie czyli o fi 8cm a dł 32cm. bo wiem że to
    wpływa na strojenie skrzyni...

    nie no wsio jasne, ale zmieniłeś docelowe strojenie, dodatkowo ląduje w niej Buszmen, a nie Magnat.

    generalnie w
    castoramie mógłbym kupić płytę wiórową i chyba nie sądzisz, że byłaby lepsza od
    blatów z mdf? oczywiście jeżeli mówimy o paru złotych.

    nie pisałem nic o wiórze
    Może być i Hdf, po prostu śmieszy mnie trochę klepanie skrzynek z mebli Nie mówię że jest to złe


  • Użytkownik archiwalny

    oby było ok, bo
    wiesz na pewno czym się objawi źle dobrana skrzynka ?

    no najwyżej będzie soczyste pierdzenie z okolic bagażnika;) zamiast solidnego basu;)

    nie no wsio jasne,
    ale zmieniłeś docelowe strojenie, dodatkowo ląduje w niej Buszmen, a nie Magnat.

    dzisiaj ma kurier glosnik przywiesc wiec się obaczy czy ryzyko sie oplacilo;) bo chcialem zaprojektowac skrzynkę bezposrednio pod buszmena ale z tymi danymi dostarczonymi przez producenta, jakies glupoty wychodzily;)

    nie pisałem nic o
    wiórze
    Może być i Hdf, po
    prostu śmieszy mnie trochę klepanie skrzynek z mebli Nie mówię że jest to złe

    heh, no mozliwe ze jest to malo profesjonalne:P ale z kolei jak mialem wszystko co się nada pod ręką i to dobrej jakości to szkoda płacić dodatkowo


  • Użytkownik archiwalny

    no i głośnik przyszedł. zamontowany. ogolne wrażenia:D

    • basik jest:) nic nie pierdzi, aczkolwiek mógłby schodzić niżej. pewnie parę litrów więcej załatwiłoby sprawę.
    • ogólnie sam głośnik pasuje najlepiej do hh i dub stepów;) przy bardziej dynamicznych kawałkach robi gorsze wrażenie.
    • pewnie po jego wygrzaniu parametry się trochę poprawią:)
    • myślę że delikatne wygłuszenie w środku trochę poprawi sprawę - edit: buda została wygłuszona ok 1cm watoliny i teraz gra dużo lepiej. bass jest dużo bardziej miękki.

    reasumując:D
    Jak na tak niskobudżetowe rozwiązanie jestem wysoce ukontentowany:D

    Ogólnie jakby ktoś potrzebował parametry tego głośnika to mogę wstawić, bo nigdzie w necie nie ma z jednostkami, a wraz z głośnikiem dostałem elegancko wszystko opisane, tak że bez problemu daje się go zaprojektować np w bassbox pro;)

    No i moim zdaniem, które nie często przewala się na forach Buszmeny nie są takie straszne jak je opisują.
    Z przodu mam tweetery i midbassy buszmena, wraz ze zwrotnicami. Padło na taki zestaw bo jako nieliczny na rynku, oferuje 10cm midbassy 1 drożne, które pasują w pseudo montażowe miejsca w swistaku. I muszę przyznać iż grają razem bardzo ładnie. Bardzo dużo daje zamontowanie tweeterow na wysokości uszów, bo jak wiadomo w świstaku wysokie tony lecą w nogi. Wcześniej miałem Blaupunkty GT-402x i grały dużo dużo gorzej niż te buszmeny.
    No i teraz w subwooferze mam też głośnik Boschmanna który gra też całkiem przyzwoicie:)


  • Użytkownik archiwalny

    nic
    nie pierdzi, aczkolwiek mógłby schodzić niżej.
    pewnie parę litrów więcej załatwiłoby
    sprawę.

    to wtedy by mulił ...

    • ogólnie sam
      głośnik pasuje najlepiej do hh i dub stepów;) przy bardziej dynamicznych kawałkach
      robi gorsze wrażenie.

    gubi się ?

    • pewnie po jego
      wygrzaniu parametry się trochę poprawią:)

    to też chciałem napisać, ale mnie uprzedziłeś, daj mu czas na znalezienie miejsca i wygrzanie

    • myślę że
      delikatne wygłuszenie w środku trochę poprawi sprawę - edit: buda została wygłuszona
      ok 1cm watoliny i teraz gra dużo lepiej. bass jest dużo bardziej miękki.

    jednemu to polepszy drugiemu pogorszy, ja w skrzynce nic nie mam

    reasumując:D
    Jak na tak
    niskobudżetowe rozwiązanie jestem wysoce ukontentowany:D

    to dobrze

    No i moim zdaniem,
    które nie często przewala się na forach Buszmeny nie są takie straszne jak je
    opisują.

    to wolał bym poeksperymentować z nową serią STX-a, w budżetówce fajnie grają jeszcze GMS-y o dziwo.

    Z przodu mam
    tweetery i midbassy buszmena, wraz ze zwrotnicami. Padło na taki zestaw bo jako
    nieliczny na rynku, oferuje 10cm midbassy 1 drożne, które pasują w pseudo montażowe
    miejsca w swistaku. I muszę przyznać iż grają razem bardzo ładnie. Bardzo dużo daje
    zamontowanie tweeterow na wysokości uszów, bo jak wiadomo w świstaku wysokie tony
    lecą w nogi.

    10 cm to w swifcie awaria, wiem co mówię, cała deska trzęsie się, jak się coś wpakuje mocniejszego od serii, już nie mówię o podpięciu tego pod wzmacniacz wtedy nawet napoje energetyczne bujają się na stojaku
    10 cm i bardzo ładne granie - nie ma to nic do ładnego grania, ale co kto lubi.

    Wcześniej miałem Blaupunkty GT-402x i grały dużo dużo gorzej niż te
    buszmeny.

    zapewne miały lepsze parametry ( tzn. wyższe zapotrzebowanie na prąd ) + wadę w postaci gorszej skuteczności, ale to takie wróżenie z fusów bo Buszmen nic nigdy nie podaje, tak jak Pekińczyk.


  • Użytkownik archiwalny

    to wtedy by mulił
    ...
    gubi się ?

    Ogólnie gubił się i miał za duże opóźnienia. Group delay był na poziomie 22ms bez watoliny wewnątrz. Po zabawach w programie z większą ilością watoliny, GD zszedł do poziomu 15ms co jest w zupełności zadowalające dla BR:D a pewnie w rzeczywistości dało to coś koło 16-17ms. Z zasklepionym BR gra szybciej ale bas jest dużo płytszy. Więc po 4 rozkręcaniach głośnika i wpakowaniu sporej ilości watoliny teraz gra jak należy, głębokim basem trafiającym w punkt:)

    jednemu to polepszy
    drugiemu pogorszy, ja w skrzynce nic nie mam

    U mnie dało do ogromną różnicę:D. ale zanim wpakowałem watolinę posprawdzałem wszystko w bassbox pro.

    to wolał bym
    poeksperymentować z nową serią STX-a, w budżetówce fajnie grają jeszcze GMS-y o
    dziwo.

    myślałem na STX-em ale w tym pułapie cenowym mimo wszystko padnie na xpress 10.

    10 cm to w swifcie
    awaria, wiem co mówię, cała deska trzęsie się, jak się coś wpakuje mocniejszego od
    serii, już nie mówię o podpięciu tego pod wzmacniacz wtedy nawet napoje
    energetyczne bujają się na stojaku
    10 cm i bardzo
    ładne granie - nie ma to nic do ładnego grania, ale co kto lubi.
    zapewne miały
    lepsze parametry ( tzn. wyższe zapotrzebowanie na prąd ) + wadę w postaci gorszej
    skuteczności, ale to takie wróżenie z fusów bo Buszmen nic nigdy nie podaje, tak jak
    Pekińczyk.

    ogólnie dzięki tym głośniczkom z przodu odkryłem wszystkie niedokręcone śrubki w kokpicie:D które grały niemiłosiernie;). teraz jako tako nic nie trzeszczy, aczkolwiek jak jest mocniejszy bass to plastiki same z siebie pracują. Gdyby nie było tyle roboty z wpakowaniem głośników w drzwi to bym się o to pokusił. ale puki co jest jak jest:P
    A co do samych Peyingów to Buszmeny biją je na głowę . miałem styczność z 16,5 peyinga i to jest jakiś koszmar. bas jak walenie patykiem po kartonie, a wysokie tony walą po uszach jak kościelne pieśni...


  • Użytkownik archiwalny

    ogólnie dzięki tym
    głośniczkom z przodu odkryłem wszystkie niedokręcone śrubki w kokpicie:D które grały
    niemiłosiernie;). teraz jako tako nic nie trzeszczy, aczkolwiek jak jest mocniejszy
    bass to plastiki same z siebie pracują.

    ja mam trochę gorzej ... bo mam wsadzone 16,5cm w drzwi.
    Przy określonej częstotliwości pas pasażera mi gra Do poprawki już niedługo

    Gdyby nie było tyle roboty z wpakowaniem
    głośników w drzwi to bym się o to pokusił. ale puki co jest jak jest:P

    wygłuszenie parę godzin, szablony co by zaślepić otwory technologiczne parę godzin, wycięcie blachy parę godzin ze szlifowaniem, powierceniem, wygłuszeniem od wewnątrz i spasowaniem, podcięcie trochę seryjnego otworu. Ewentualne poprawki, dorwanie peszli, przeprowadzenie kabli sensownie - ogółem jakieś 20-40h w zależności od wprawy, narzędzi i samozaparcia


  • Użytkownik archiwalny

    ja mam trochę
    gorzej ... bo mam wsadzone 16,5cm w drzwi.
    Przy określonej
    częstotliwości pas pasażera mi gra Do poprawki już niedługo

    no to masz pas vibra action:D prawie jak z telezakupow mango

    wygłuszenie parę
    godzin, szablony co by zaślepić otwory technologiczne parę godzin, wycięcie blachy
    parę godzin ze szlifowaniem, powierceniem, wygłuszeniem od wewnątrz i spasowaniem,
    podcięcie trochę seryjnego otworu. Ewentualne poprawki, dorwanie peszli,
    przeprowadzenie kabli sensownie - ogółem jakieś 20-40h w zależności od wprawy,
    narzędzi i samozaparcia

    no wiec wlasnie, garazu nie mam i dostepu do pradu wiec byloby to ciezkie do wykonania;) dotychczas sprawe zalatwiala lutownica na 12V i wiertarka akumulatorowa;).
    Niech jest jak jest puki co:D


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    najlepsze rozwiazanie:
    http://allegro.pl/obudowa-pod-subwoofer-basser-c-1230x2-zamknieta-i2202345026.html z dodatkiem wygłuszenia z watoliny np.
    Wkładasz obojętnie jakie subwoofery i gra pięknie, pod warunkiem, że masz we wzmacniaczu lub radiu kolektor i odcięcię niskich częstotliwości. Zajmuje to niecałe pół bagażnika a efekt nieporównywalny. Ja używam takiego z dwoma głośnikami dawno zakupionymi po 100 zl za sztuke chyba firmy Alphard, podłączone bezpośrednio pod radio pioneera w którym mam odcięcie na tylne głośniki do 100hz, podbicie, oraz obniżone granice częstotliwości na 40hz, 200hz i 12hz (dla kolektora niskie, średnie, wysokie). Głośniki z przodu to Hertz 100mm dwudrożne które są montowane jeszcze na górze w półce w rogach przy szybie, też dają super rade nawet gdy jest głośno ustawiona muzyką, są dużej mocy, więc nie "harczą" przy głośniej muzyce. Dolne częstotliwości schodzą też nisko. nie gra to tak żeby uszczelki wywiało bagażnika, ale do normalnego słuchania muzyki rozwiązanie dobre, i można ustawiać według własnych upodobań zakres częstotliwości.
    Podliczając:
    Koszt głośników to od 200zł w góre (za przód markowe i dobrowolne na tył używane lub nowe)
    Koszt Obudowy to 200 zl
    Koszt takiego radia to od 100 zł w góre (zależnie czy nowe czy używane)
    Mozna samemu zrobic taka kolumne
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Wkładasz obojętnie
    jakie subwoofery i gra pięknie, pod warunkiem, że masz we wzmacniaczu lub radiu
    kolektor i odcięcię niskich częstotliwości.

    tak wkładaj byle jaki głośnik, masz rację
    kolektor - chyba słoneczny, korektor to już zmienia postać rzeczy, chociaż tego się nie powinno ruszać w ogóle, albo minimalnie.
    będzie to na bank super grać, dodatkowo :

    Ja używam takiego z dwoma głośnikami dawno zakupionymi po 100 zl za
    sztuke chyba firmy Alphard, podłączone bezpośrednio pod radio pioneera

    super Alpierdy, jeszcze pod radiem - Ty wiesz w ogóle co robisz ?

    Głośniki z przodu to
    Hertz 100mm dwudrożne które są montowane jeszcze na górze w półce w rogach przy
    szybie, też dają super rade nawet gdy jest głośno ustawiona muzyką, są dużej mocy,
    więc nie "harczą" przy głośniej muzyce.

    omygy

    Dolne częstotliwości schodzą też nisko. nie
    gra to tak żeby uszczelki wywiało bagażnika, ale do normalnego słuchania muzyki
    rozwiązanie dobre, i można ustawiać według własnych upodobań zakres częstotliwości.

    rozwiązanie z cyklu efekt dziada, nie wiesz co robisz, a to chwalisz ...
    p.s: co to są dolne częstotliwości ?

    Podliczając:
    Koszt głośników to
    od 200zł w góre (za przód markowe i dobrowolne na tył używane lub nowe)
    Koszt Obudowy to
    200 zl
    Koszt takiego radia
    to od 100 zł w góre (zależnie czy nowe czy używane)
    Mozna samemu zrobic
    taka kolumne
    Pozdrawiam

    kasa w błoto, ale co kto lubi


  • Użytkownik archiwalny

    heh... no to mysle ze nie dowolny głośnik bo jak widać na moim przykładzie dowolnego głośnika do danej obudowy wsadzić nie można...
    abstrahując od tego czy Alphard to warta wydatku firma:D podłączanie subów pod same radio... hm... chyba raczej mija sie z celem. pozatym jest to raczej nie zbyt zdrowe dla radia, które jakie by nie było końcówek mocy do takich celów to raczej nie ma przystosowanych:)

    lepiej w tej cenie kupić wzmacniacz i jeden solidny sub, niz bawić się w takie atomowe eksperymenty;)


  • Użytkownik archiwalny

    lepiej w tej cenie
    kupić wzmacniacz i jeden solidny sub, niz bawić się w takie atomowe eksperymenty;)

    my swift is on fire baby burn


  • Użytkownik archiwalny

    To jest rozwiązanie niskobudżetowe. Kolega pisze o tanich głośnikach, które emulują dźwięk zamiast go grać
    Radio ma 50 watt w mosfecie na jeden kanał, na ogół wystarczająco nawet na subwoofer.
    Niski zakres częstotliwości czyli od 20 hz do 500 hz tak zwany basem.
    Fukcja kolektoru w radiu i wzmacniaczu jest przydatna, kto co lubi jak pisałem, jedni lubią więcej basu, inni czystych dźwięków, nie każdy lubi naturalny dźwięk.
    Jakbyście usłyszeli, to co innego byście powiedzieli. Zestaw ten wystarczająco gra, nie głośniej i nie mocniej niż sub z wzmacniaczem, ale daje rade.
    Po co lepszy sprzęt do auta, gdzie szum wiatru i hałas silnika, skrzyni i kół prawie zagłusza rozmowe.
    W starym Swift sedanie miałem już sprzęt warty uwagi:
    W drzwi z przodu wmontowane dziesiątki Alpiny i gwizdki na pólce, z tyłu w półce też separowany zestaw Alpin 16 cm. W bagażniku sub 30 cm na głośniku Dynaudio i wzmacniacz wyższego modelu alpiny 200 watt w mono podpięte pod kondensator, tu dopiero był miekki i subtelny bas, delikatnie syczące gwizdki i spokojne średnie tony, niczego za dużo i za mało. Radio też wyższy model Alpiny. Sprzęt warty ok 3000 zl. Więc proszę nie mówić, że nie wiem na czym rzecz. Oczywiście suzi wygłuszona na maksa, nawet sport wydech był minimalnie słyszany w środku.
    Początkowo był dobierany sprzęt np. sub 2x30cm Ligthninga ale to mi rozrywałouszczelki od bagażnika i po dłuższej jeździe bolała głowa, poza tym był za ciężki i duży, głośniki sinuslive, które były za mocne, hertz mi nie odpowiadały a JBL wogóle grały jakby z papieru zrobione i wsadzone w plastikową obudowe
    Bawiłem się kiedyś w dorabianie i dostrajanie sprzętu, ale wyrasta się ze wszystkiego.
    Zawsze mile widziana krytyka. Jakbym jeździł dużo to bym wsadził lepszy sprzęt w auto.


  • Użytkownik archiwalny

    Radio ma 50 watt w
    mosfecie na jeden kanał, na ogół wystarczająco nawet na subwoofer.

    jak ma te 50W@4ohm w RMS na kanał, to daję Ci z ręki 500 zł - idziesz na to ?
    Tylko piszę o fabrycznym odtwarzaczu bez sterydów, tak jak wyszedł z fabryki

    Niski zakres
    częstotliwości czyli od 20 hz do 500 hz tak zwany basem.

    mylisz pojęcie, ten zakres częstotliwości to bas niski, bas oraz fundament ... no i powyżej 250Hz wchodzisz już w średnie tony ...

    Fukcja kolektoru w
    radiu i wzmacniaczu jest przydatna, kto co lubi jak pisałem, jedni lubią więcej
    basu, inni czystych dźwięków, nie każdy lubi naturalny dźwięk.

    KOREKTOR !!! kolektor to masz słoneczny

    Jakbyście
    usłyszeli, to co innego byście powiedzieli. Zestaw ten wystarczająco gra, nie
    głośniej i nie mocniej niż sub z wzmacniaczem, ale daje rade.

    nie wiesz o czym piszesz nadal ...

    Po co lepszy sprzęt
    do auta, gdzie szum wiatru i hałas silnika, skrzyni i kół prawie zagłusza rozmowe.

    po to się go wygłusza właśnie ... ale co ja tam wiem ...

    W starym Swift
    sedanie miałem już sprzęt warty uwagi:
    W drzwi z przodu
    wmontowane dziesiątki Alpiny i gwizdki na pólce, z tyłu w półce też separowany
    zestaw Alpin 16 cm. W bagażniku sub 30 cm na głośniku Dynaudio i wzmacniacz wyższego
    modelu alpiny 200 watt w mono podpięte pod kondensator, tu dopiero był miekki i
    subtelny bas, delikatnie syczące gwizdki i spokojne średnie tony, niczego za dużo i
    za mało. Radio też wyższy model Alpiny. Sprzęt warty ok 3000 zl. Więc proszę nie
    mówić, że nie wiem na czym rzecz.

    nadal nie wiesz w czym jest rzecz ... przód samopas bez wzmaka, na tyle sub półka, gwizdki, burdel jakich mało na scenie. Kosztowało to 3000 zł, kolejna strata kasy.
    Dynaudio - duńskie głośniki ( dobra firma, zgadza się ), nie zastąpią dobrej aplikacji i uporządkowania sceny ... przykro mi.

    Oczywiście suzi wygłuszona na maksa, nawet sport
    wydech był minimalnie słyszany w środku.

    no to chyba tonę mat i gąbek zużyłeś, ja u siebie z nadkolami dalej walczę ale ja się nie znam

    Początkowo był
    dobierany sprzęt np. sub 2x30cm Ligthninga ale to mi rozrywałouszczelki od bagażnika
    i po dłuższej jeździe bolała głowa, poza tym był za ciężki i duży, głośniki
    sinuslive, które były za mocne, hertz mi nie odpowiadały a JBL wogóle grały jakby z
    papieru zrobione i wsadzone w plastikową obudowe

    Lighting Audio - fajne tłuczki

    Bawiłem się kiedyś
    w dorabianie i dostrajanie sprzętu, ale wyrasta się ze wszystkiego.

    to chyba jako hobby, bo po wypowiedzi profi to to raczej nie było, a jeśli tak, to współczuję klientom


  • Użytkownik archiwalny

    To jest rozwiązanie
    niskobudżetowe. Kolega pisze o tanich głośnikach, które emulują dźwięk zamiast go
    grać

    generalnie kwestia dźwięku słyszalnego to pojęcie wysoce względne;) i dla niektórych walenie w karton będzie orgią muzyczną a dla innych waleniem w karton...

    Radio ma 50 watt w
    mosfecie na jeden kanał, na ogół wystarczająco nawet na subwoofer.

    no to heh... ciekawi mnie jak może to u Ciebie grać na tym radiu:D
    To że producent walnie wielka wlepę na opakowaniu od radia że ma 4x50W MOSFET to może i racja, ale generalnie interesującą nas wartością jest RMS.
    A RMS w takim radiu jak ma 19W to jest wypas. Sam mam Kenwooda KDC-M4524G, który ma też taki wypaśny wzmacniacz i jakoś przy wyższych głośnościach nie był w stanie w pełni zasilić jajek z tyłu, a są to helixy 50W rms. Więć nie chcę myśleć co by się działo jakbym walnął pod niego skrzynie z dwoma wooferami... jedno jest pewne, cos by się sfajczyło.


  • Użytkownik archiwalny

    Do wygłuszenia nadkoli wystarczy kupić płynną gumę czy jak to zwał (taka szara) do zabezpieczenia podwozia przed korozją, nad kołem i obok podwozie grubą warstwe i w środku. Jest gęsta i bitumiczna, nadaje się idealnie, no i zabezpiecza super bo nie zostawia szczelin. Można ją pózniej malować inną farbą jak wyschnie. Na to wygłuszenie bitumiczne i do tego na to może być wygłuszenie z filca. Powiino starczyć. Osobiście pomalowałem tylko tą gumą i fabryczne wygłuszenie, po problemie.
    Nie pracuje w branży audio. Wiem o co chodzi, ale jak pisałem, jakbym więcej jeździł, to bym wygłuszył itp. To jest prowizorka, żeby coś grało, z basem, bo w suzuki o to ciężko z fabrycznym miejscem na głośniki. Radio ma 4x50 watt w mosfecie, nie wiem ile to jest RMS, może 24 watt na kanał. Za to wzmacniacz już miał 200w w rms według danych producenta. Jeżeli chodzi o scene, to mówimy już o audiofilskim sprzęcie, który sobie słucham w domu, gdzie mogę się zrelaksować itp. w aucie nie potrzebuje, bo najdalej gdzie jade to 25 kilometrow czyli 15 minut drogi, raz na tydzień Poza tym bałbym się spać, że okradną mi auto, no chyba, że w aucie bym spędzał noce
    Udawadniasz mi, że się nie znam na sprzęcie a tu chodziło o tanie w miare dobre rozwiązanie do małego bagażnika Sfiwta 3d. Można sobie dać głośniki po 500 zł za sztuke, ale mi chodziło o obudowe do Swifta, która jest dopasowana, uniwersalna i nie zajmuje dużo miejsca w bagażniku, a może dać dobry efekt. Te głośniki są małej mocy i radio daje sobie z nimi rade. Nie probuje komuś wmówić, że z g8wna zrobiłem czekolade, a swift to wąskie auto i ciężko zrobić w nim dobry sprzęt z dobrą sceną chyba, że za dobre pieniądze. Jedni lubią Safari a inni Alpine Ale tak naprawde, jak ktoś jeździ suzuki to dlatego, że albo kocha te auto, albo chce mało kasy tracić na auto, więc i sprzętu nie kupi droższego niż auto, dlatego też pisze o fajnym efekcie za małą kase dla przeciętnego słuchacza muzyki w aucie, a nie sprzęcie dla audiofili.


  • Użytkownik archiwalny

    No to w końcu napisałeś o co Ci chodzi Już myślałem że nic z tego nie będzie Nie mniej jednak, nadal uważam, że niewielkim kosztem da radę coś z tym autem zrobić


  • Użytkownik archiwalny

    Te radyjko to stary model Pioneer z wyższej półki, ma ok 20 watt rms na kanał. Głośniki to chyba Alphardy sprzed 10 lat albo dalej, które mogą mieć maks 50 watt w rms i to w 8 ohm, więc nie jest tak ciężko. Jak będzie okazja to pokaże, choć nie ma czym się chwalić. Do tej pory nic się nie paliło od kilku lat, bo pamiętam kiedyś też nie było kasy na dobry sprzęt i się kombinowało, a zaoszczędzone 300 zł w tych czasach to sporo.
    Radio ma pełno funkji sterowania, więc można ustawić tak, żeby to możliwie grało. Skrzynie podłączyłem pod radio tanim kosztem w taki sposób tylko dlatego, bo radio ma funkcje odcięcia zakresu powyżej 100Hz tylko na tylne głośniki, loudnes i ustawienie wartości częstotliwości dla korektora bas/mid/high (że bas np. 40/80/120 hz do wyboru), nie wiem jak to opisać. Lepsze to niż dwa seryjne głośniki po 10 cm każdy chociaż brakuje mi czasów, kiedy bass schodził tak nisko, że było go tylko już czuć a nie słychać


Log in to reply