Nie odpala, akumulator się nie ładuje


  • Użytkownik archiwalny

    Dzisiaj w godzinach wieczornych rozwaliłem doszczętnie samochód, mianowicie:
    gaszę silnik, wychodzę z samochodu, wracam po 10minutach, odpalam, Suzi mówi 'nie'.
    No to ponowiłem próbe, ta rozwcieczona włączyła mi alarm, ja twardo dalej. Mija 5 minut, widać, że Suzi napędzana na baterię się rozładowuje w miarę marnowania energii na próby uruchomienia motora. 30 minut później do akcja wkracza mój kumpel, próbujemy ją odpalić z drugiego biegu pchając auto równo, początkowo coś łapało, ale silnik zaraz gasł. Po wielu próbach daliśmy sobie spokój, przepchaliśmy Suzi do domu (dobre 4km), prąd w samochodzie już nigdzie nie łapał, żadne z świateł nawet nie jarzyło.

    Następnie Suzi została podpięta do akumulatora innego auta.
    Ledwo co podpięty, już wszystkie światła, kontrolki, radio zaczęło działać, no to śmiało za silnik.
    Pierwsza, druga, trzecia próba - słychać, że chce, ale nie może.
    5minut później w tzw. 'ostatni raz' - udało się - zapalił, pogazowaliśmy, troche motor podziałał, odczepiliśmy przewody - podjechaliśmy na jazdę próbną, do stacji, zgasiliśmy, chwile odeszliśmy, zaraz wróciliśmy, odwieźliśmy pod dom, zgasiliśmy, pogadaliśmy, ten sam problem... Prądu zaczyna brakować, odpalić nie chce, prąd się wyczerpuje, także zostawiliśmy go, bo godzina druga w nocy, także - DOŚĆ.

    Nasza diagnoza - akumulator w porządku, ale coś co go ładuje już nie - słyszałem, że alternator za to odpowiada tak? Czy co to może być? Jak to naprawić szybko i tanim kosztem? Muszę do mechanika z tym, czy damy sobie radę?

    Pomocy


  • Użytkownik archiwalny

    jeszcze dodam, że wszystko robiłem jak zawsze, nie zostawiłem nic włączonego, żeby pozwolić akumulatorowi, żeby się rozładował, jedyne co wzbudziło moje podejrzenie, to fakt, że do gniazdka zapalniczki podczepiłem przewód zasilający grzejnik specjalny do termosu marki telepizza, co robilem wczesniej ale innym przewodem, stary się rozwalił, podlaczylem ten, 2 godziny, juz coś nie tak, ale nie sądze, żeby to mialo jakis zwiazek :|

    często uruchamiam i często gaszę silnik - w ramach pracy

    Pierwszy raz nie chciał mi odpalić

    edit:
    jeżeli to jest alternator, to czy muszę kupić dokładnie do silnika 1.3, czy może być do 1.0? bo znalazłem na allegro za 50zł


  • Użytkownik archiwalny

    edit:
    jeżeli to jest
    alternator, to czy muszę kupić dokładnie do silnika 1.3, czy może być do 1.0? bo
    znalazłem na allegro za 50zł

    No jeśli jest tak jak wszystko opisałeś to oczywiście od razu wskazuje na alternator - jak go na pych odpaliłeś to jesli alternator nie pracuje to nie ma skąd brać prądu do dalszej pracy silnika

    Pierwsze zawsze powinieneś sprawdzić przy elektryce to napięcie akumulatora. Na pracującym silniku napięcie powinno wynosić między 13,4 a 14,4V z tego co pamiętam. Jeśli jest niższe to znaczy że nie ładuje alternator (no chyba, że powłączałeś całą elektrykę w samochodzie jednocześnie to i na pracującym silnik udo 11V ci może spaść


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź alternator multimetrem. Na odpalonym silniku włączasz światła, wentylator na jedynkę i ogrzewanie tylnej szyby. Nic więcej. Miernik powinien pokazywać około 14V. Ja jak mierzyłem to pokazał mi idealne 14,35V Jak będzie wszystko w porządku to pewno nowy akumulator trzeba kupić. A tak właściwie ile twój akumulatorek ma lat?


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź alternator
    multimetrem. Na odpalonym silniku włączasz światła, wentylator na jedynkę i
    ogrzewanie tylnej szyby. Nic więcej. Miernik powinien pokazywać około 14V. Ja jak
    mierzyłem to pokazał mi idealne 14,35V Jak będzie wszystko w porządku to pewno
    nowy akumulator trzeba kupić. A tak właściwie ile twój akumulatorek ma lat?

    akumulator jest chyba nawet na gwarancj, byl wymieniany, natomiast prąd z auta wylatuje w powietrze ; |

    edit:

    nie mam tego syfu do sprawdzania napięcia, ale to chyba niemożliwe, żeby z akumulatora tak szybko schodzil ten prąd, że alternator dobrze pracujący nie nadążał, hm?



  • nie mam tego syfu
    do sprawdzania napięcia

    Podjedź do pierwszego lepszego supermarketu(ja np. kupiłem w Realu) i kupisz za 20-30 zł...


  • Użytkownik archiwalny

    Podjedź do
    pierwszego lepszego supermarketu(ja np. kupiłem w Realu) i kupisz za 20-30 zł...

    raz, że święto, a dwa - szkoda mi kasy


  • Użytkownik archiwalny

    tzn nie ma pewności, że to alternator?

    już bym zamówił od jednego z klubowiczów, gdybym mial pewnosc ;


  • Użytkownik archiwalny

    tzn nie ma
    pewności, że to alternator?

    No przez internet Ci nikt nie powie co Ci padło, to jak wróżenie, trzeba sprawdzić, więc albo niech Ci to sprawdzi ktoś ze znajomych kto ma miernik, albo oddaj do serwisu co Cie zapewne wyjdzie tak samo jak miernik albo i drożej więc wybór należy do Ciebie.


  • Użytkownik archiwalny

    nie bardzo mi się chce brać go na hak i ciągać do mechanika, dzwonie po ludziach ale nie maja tego miernika ; |

    nie da sie inaczej upewnic ze to jest ten alternator? czy coś innego może być odpowiedzialne za rozładowywanie lub też nie naładowywanie się akumulatora?


  • Użytkownik archiwalny

    Ok, znalazłem taki alternator w mojej okolicy, jeśli go kupie, to nie bede miał problemow z zamontowaniem go?

    potrzebuje samochod jak najszybciej na chodzie ;s

    edit:

    chociaż nie, zobaczyłem jak to wygląda pod maską, duże, 10000 mocować w tym do paska, sam tego nie wymienie


  • Użytkownik archiwalny

    Od czego w samochodzie jest rezonator? Bo mam takowy, ale uszkodzony, podziurawiony, nie wiecie czy może to mieć jakiś związek?



  • Od czego w
    samochodzie jest rezonator? Bo mam takowy, ale uszkodzony, podziurawiony, nie wiecie
    czy może to mieć jakiś związek?

    Kup ten alternator za 50 zł, albo ten co pisałeś, że masz blisko i zapchaj auto do jakiegoś mechanika to Ci go zmieni w pół godziny

    Miałeś problemy z żarówkami, więc altka na pewno nie zmienisz - trzeba wszystko dobrze podłączyć, odpowiednio naciągnąć pasek itp.

    Rezonator jest w dolocie i nie ma wpływu na ładowanie akumulatora - najwyżej silnik trochę głośniej pracuje, jeśli jest dziurawy


  • Użytkownik archiwalny

    wkurzasz mnie. zachowujesz się jak gówniarz... "zróbcie za mnie bo ja nie umiem", "szkoda mi kasy".

    • kupujesz/pożyczasz miernik
    • uruchamiasz auto i sprawdzasz prąd ładowania
    • sprawdzasz masę przy alternatorze (przewód przykręcony przy kolektorze dolotowym)
    • sprawdzasz bezpieczniki w skrzynce (chyba 60A)
    • czyścisz dokładnie klemy - muszą być dobrze!!!!!!!!! przykręcone !!!!!!!!!
    • sprawdzasz pracę pompy paliwa (przekręcasz kluczyk i słuchasz czy ją słychać)
    • sprawdzasz wtryskiwacz (zdejmujesz filtr powietrza i kręcisz) - jak jest mokro przy wtrysku to jest paliwo
    • sprawdzasz iskrę
    • sprawdzasz przewody
    • masz w ogóle założony pasek alternatora ?
    • masz dobrze naciągnięty pasek?
    • i wiele wiele więcej.

    to nie musi być wina akumulatora czy alternatora. możesz równie dobrze mieć gdzieś zwarcie

    NIKT OPRÓCZ MECHANIKA TEGO ZA CIEBIE NIE ZROBI


  • Użytkownik archiwalny

    No jeśli jest tak
    jak wszystko opisałeś to oczywiście od razu wskazuje na alternator - jak go na pych
    odpaliłeś to jesli alternator nie pracuje to nie ma skąd brać prądu do dalszej pracy
    silnika
    Pierwsze zawsze
    powinieneś sprawdzić przy elektryce to napięcie akumulatora. Na pracującym silniku
    napięcie powinno wynosić między 13,4 a 14,4V z tego co pamiętam. Jeśli jest niższe
    to znaczy że nie ładuje alternator (no chyba, że powłączałeś całą elektrykę w
    samochodzie jednocześnie to i na pracującym silnik udo 11V ci może spaść

    mi pokazuje:

    14.1 - 14.2 przy samym silniku
    13,9 przy samych światłach z silnikiem

    wykazal mi znajomy mechanik ze najprawdopodobniej alternator padł lub/i regulator napiecia

    jakies tam


  • Użytkownik archiwalny

    jak ci mogło paść jak ładowanie masz. akumulator i ładowanie nie jest problemem


  • Użytkownik archiwalny

    mi pokazuje:
    14.1 - 14.2 przy
    samym silniku
    13,9 przy samych
    światłach z silnikiem
    wykazal mi znajomy
    mechanik ze najprawdopodobniej alternator padł lub/i regulator napiecia
    jakies tam

    Człowieku czy Ty czytasz posty w których ci ludzie odpowiadają?? Przecież już chyba w 3 poście Ci napisałem, że prawidłowe napięcie to między 13.4V a 14.4V a Ty masz 14.1 to gdzie tu awaria?! Z Twoim podejściem do tematu to nie wiem czy sobie poradzisz z naprawą tego jak chciałeś wymieniać alternator nie znając nawet napięcia w instalacji...

    Teraz to sprawdź te rzeczy które Ci kolega wyżej napisał a zwłaszcza czy klemy sa czyste i mocno dokręcone, i masa czy jest dobrze przykręcona itp.



  • Teraz to sprawdź te
    rzeczy które Ci kolega wyżej napisał a zwłaszcza czy klemy sa czyste i mocno
    dokręcone, i masa czy jest dobrze przykręcona itp.

    Mimo, że kolega rav52 ma aku na gwarancji to awarii tegoż aku też nie można wykluczyć - ja kupiłem swego czasu do Suzi akumulator z Norauto i padł po 3 miesiącach - założyłem inny nowy i śmiga do dziś



  • Człowieku czy Ty
    czytasz posty w których ci ludzie odpowiadają??

    A po co ma czytać? Może ktoś się zlituje, podjedzie i mu naprawi furę za free


  • Użytkownik archiwalny

    ale przecież koledze rav silnik kręci tylko nie odpala aż do rozładowania akumulatora. czemu zatem winny ma być aku ? gdyby padł to by wcale nie kręcił. ładowanie ma więc po kilku przekręceniach alternator coś tam powinien wytworzyć aby auto uruchomić. uważam że przyczyna leży gdzie indziej.

    PS: rav pisał ze sprawdzał też na aku kolegi.


Log in to reply