Dolne rozpórki Swift gti


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    Czy ktoś z szanownych kolegów robił samoróbkę rozpórki dolnej do Swifta GTI?
    Szukam jakiś materiałów gdzie to spiąć i czym żeby przyniosło jakiś efekt, w necie znalazłem górne a dolna chyba u kogoś za 350pln więc jak dla mnie to trochę duża moneta...


  • Użytkownik archiwalny

    przedniej czy tylnej ? przedniej robiło parę osób - Mockba, grupa Szczeczin, MKV, oraz parę innych osób


  • Użytkownik archiwalny

    przedniej - tył trzyma idealnie.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    Czy ktoś z szanownych kolegów robił samoróbkę rozpórki dolnej do Swifta GTI?

    Ja robiłem

    Szukam jakiś
    materiałów gdzie to spiąć i czym żeby przyniosło jakiś efekt, w necie znalazłem
    górne a dolna chyba u kogoś za 350pln więc jak dla mnie to trochę duża moneta...

    Mocowania do śrub wahaczy. Rurka ze spłaszczonymi końcówkami. Tyle
    U blacharza zapłaciłem za to chyba 150zł z tego co pamiętam.
    Efekt zawsze jakiś przyniesie
    Nie wiedziałem wtedy jednak, że można kupić gotową dolną (potem chyba Toydols mi dał linka).

    U mnie tak to wygląda:


  • Użytkownik archiwalny

    Fajną masz tą rozpórkę. Też miałem w swoim jakiś czas taki patent ale gdy po pierwszym zaczepieniu o coś uzmysłowiłem sobie, że mogę mieć z tego więcej problemu niż pożytku. Jak zaczepisz o coś mocnego to może podłużnice pokrzywić lub wyrwać mocowanie wahacza. Odradzam stosowanie tego na naszych drogach. Prędzej to już z płytą pod silnik.


  • Użytkownik archiwalny

    Fajną masz tą
    rozpórkę. Też miałem w swoim jakiś czas taki patent ale gdy po pierwszym zaczepieniu
    o coś uzmysłowiłem sobie, że mogę mieć z tego więcej problemu niż pożytku. Jak
    zaczepisz o coś mocnego to może podłużnice pokrzywić lub wyrwać mocowanie wahacza.
    Odradzam stosowanie tego na naszych drogach. Prędzej to już z płytą pod silnik.

    Swift nawet po obniżeniu ma większy prześwit niż wiele współczesnych samochodów (a już na pewno większy niż Peugeot 1007 więc po prostu wystarczy patrzeć gdzie jedziesz
    Nigdy o nic spodem nie zaczepiłem - raz tylko progiem lekko puknąłem w naprawdę bardzo wysoki krawężnik ale spodziewałem się tego


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki za zdjęcie i opinię, też się nad tym zastanawiałem czy jakiś wystający kamyk nie zatrzymał by mnie z taką rozpórką, teraz jeżdżąc na superoesach co chwile wjeżdża się w odcinki z wystającymi niespodziankami


Log in to reply