Przewód z pokrywy zaworów - SS 1.3 / Mocowanie wahacza


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    mam Swifta 1.3(GS?) i mam taki problem, ułamał mi się wężyk a raczej końcówka jego "odnogi"
    ta co jest przykręcana 2 śrubami :
    http://img89.imageshack.us/img89/3458/1411247400.jpg
    Chciałem się spytać o to jak ten wężyk się nazywa ewentualnie czy taki dostane?
    Szukałem na allegro ale nie zauważyłem takiego. Czy można takie coś kleić (tą dziwną końcówkę)?
    Jutro dam fotki bo dzisiaj już jest ciemno/zimno i nie chce mi się iść na parking ;], więc fota przypadkowa z allegro

    I drugie to mocowanie wahacza - jak się wam trzyma w swiftach? Ostatnio mi właśnie takowe "rozkleiło się" przy hamowaniu, i przegub wypadł. Zostało to wszystko pospawane u znajomego blacharza i jak narazie, mam nadzieje, że się trzyma lecz nie martwie sie oto tylko czy przejdzie takie spawanie przegląd?

    Z góry thx za odpowiedź.


  • Użytkownik archiwalny

    wezyk - to jest odma

    Pokaz jak on to pospawal, patrzac na foto auto wyglada jakbys je z wisly dopiero co wyciagnol;/ pytanie czy bylo do czego dobrze to dospawac czy pospawane tak zebys dal rade odpychac sie z jakies 100km i potem juz bedzie duzo stracu.

    Wogole jaki fallout:D


  • Użytkownik archiwalny

    Fotka z auta nie moja ;P to z allegro jakaś, bo chciałem zobrazować jak to wygląda. :] Moje znacznie lepiej wygląda. Co do mocowania to hmm. to tak jakby stare spawy z boku tam sie "rozkleiły" i to spawacz pospawał jutro dam fotki.
    A te mocowanie to jest jakaś wada w swiftach czy tylko u mnie taka lipa ?;p
    THX Wesyl, bo szpecem to ja nie jestem

    Widział ktoś tą odme na allegro czy muszę jechać do sklepu/szrot?


  • Użytkownik archiwalny

    Rozumiem, że ułamał Ci się plastikowy króciec? To jest zaworek PCV. A jeśli sama rurka, to rzeczywiście odma


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    Ale masz meksyk pod maską , ta pierdoła co Ci odpadła sie nazywa zaworek PCV i to znany przypadek, chyba mało kto ma to jeszcze sprawny (ja tez mam urwany) podobno mozna to zaślepić i nie będzie problemu, zresztą było o tym na forum i to nie raz, poza troche zawyżonymi obrotami (jakies 1,1 na ciepłym) i tym ze olej z tego kapie to da sie jeździć , jak sie ciepło zrobi to może sie za to wezme na solidnie, bo narazie silikonem zaklajstrowałem, ale juz zaczyna przepuszczać...


  • Użytkownik archiwalny

    Tak jest, między tą blaszką a tym co się wkłada.
    A jak to jest wyciągnięte to można jeździć? Jakieś tragiczne skutki to w sobie ma czy niech ma stać auto ;p?


  • Użytkownik archiwalny

    Można jeździć, tylko tak jak napisałem będą podniesione obroty i olej będzie cieknąć z odmy... Jeździć mozna, ale na przegląd lepiej sie nie wybierać, a jak sie ociepli zaślepić albo wymienić zawór który jest bardzo trudno osiągalny


  • Użytkownik archiwalny

    heh, no ja pisałem se powoli jak wysyłałeś dlatego uprzedziłeś moją odpowiedź . To właśnie lipka bo muszę zrobić przegląd, więc się chyba wybiore na szrocik... thx
    co do środka silnika to już pisałem ze fotka przypadkowa z allegro ;D


  • Użytkownik archiwalny

    mocowania wahaczy sie w ss rozwalaja bo wewnatrz leci woda z calego swifta a blacha niedosc ze cienka to i slabo zakonserwowana, mozna all naprawic ale trzeba sie naprawde przylozyc bo to jednak element ktory moze "targnac" na nasze zycie.


  • Użytkownik archiwalny

    mocowania wahaczy
    sie w ss rozwalaja bo wewnatrz leci woda z calego swifta a blacha niedosc ze cienka
    to i slabo zakonserwowana, mozna all naprawic ale trzeba sie naprawde przylozyc bo
    to jednak element ktory moze "targnac" na nasze zycie.

    Tylko taka naprawa i pomiary na ramie prostowniczej kosztują a jak coś takiego zrobiłem to mnie oczywiście zjechano, że jak zwykle przepłacam
    W przypadku nie GTi jest to chyba nieopłacalne dla Swifta w wieku powiedzmy 15 lat...


  • Użytkownik archiwalny

    Tylko taka naprawa
    i pomiary na ramie prostowniczej kosztują a jak coś takiego zrobiłem to mnie
    oczywiście zjechano, że jak zwykle przepłacam
    W przypadku nie GTi
    jest to chyba nieopłacalne dla Swifta w wieku powiedzmy 15 lat...

    czemu Cie zjechano? kto Cie za to zjechal
    no dokladnie poza GTi niewiem czy takie cos by mialo sens.



  • Tak jest, między tą
    blaszką a tym co się wkłada.
    A jak to jest
    wyciągnięte to można jeździć? Jakieś tragiczne skutki to w sobie ma czy niech ma
    stać auto ;p?

    Wykręcasz ten zaworek spod tej blaszki zaślepiasz go i masz spokój. Rurkę odmy musisz zmienić, żeby nie miała tej odnogi do zaworka. Jeśli zaślepisz zaworek dokładnie, to problemów z obrotami nie będzie - u mnie schodzą do 900.

    A co do mocowania wahacza to niestety bolączka Swiftów i oby ten blacharz zrobił to porządnie, bo inaczej będzie Cię miał na sumieniu Dużo zapłaciłeś za spawanie?

    Długo jesteś właścicielem tego auta, czy kupiłeś dopiero i trafiłeś na mukę?


  • Użytkownik archiwalny

    Za spawanie dałem 60zł, najgorsze w tym było że nie wiedziałem co jest a znosiło (takie szarpnięcie w lewą strone) mnie jak jechałem prosto. Aż w końcu przegub wypadł i olej ze skrzyni uciekł.
    Też normalne obroty na luzie miałem tak 0,9 a póki to mi sie urwało to nie sprawdzałem na razie. Miałem dać fotki ale czasu nie miałem żeby je zrobić dziś może mi sie uda...
    Auto kupiłem w październiku a sypło mi się w grudniu coś... niby przyczyną miała być dziura... teraz jak widzę dziure to aż strach mnie oblatuje.

    A jeszcze jedno, wam w swiftach mk3 jak sie wjedzie jakąś dziurke to strasznie słychać amory? U mnie niby uginam auto i amor normalnie się odbija - tak jakby sprawny był, lecz strasznie sie tłuką (twarde). Czy to może być wina zużytych amorów czy też to, żę swift nie wytłumiony tylko sama blacha?


  • Użytkownik archiwalny

    Za spawanie dałem
    60zł, najgorsze w tym było że nie wiedziałem co jest a znosiło (takie szarpnięcie w
    lewą strone) mnie jak jechałem prosto. Aż w końcu przegub wypadł i olej ze skrzyni
    uciekł.
    Też normalne obroty
    na luzie miałem tak 0,9 a póki to mi sie urwało to nie sprawdzałem na razie. Miałem
    dać fotki ale czasu nie miałem żeby je zrobić dziś może mi sie uda...
    Auto kupiłem w
    październiku a sypło mi się w grudniu coś... niby przyczyną miała być dziura...
    teraz jak widzę dziure to aż strach mnie oblatuje.
    A jeszcze jedno,
    wam w swiftach mk3 jak sie wjedzie jakąś dziurke to strasznie słychać amory? U mnie
    niby uginam auto i amor normalnie się odbija - tak jakby sprawny był, lecz strasznie
    sie tłuką (twarde). Czy to może być wina zużytych amorów czy też to, żę swift nie
    wytłumiony tylko sama blacha?

    a moze to slychac koncowki drazkow


  • Użytkownik archiwalny

    wrzucam fotki ogólnego stanu (...):
    1. http://img69.imageshack.us/i/18306671.jpg/
    2. http://img715.imageshack.us/i/57619922.jpg/
    3. http://img546.imageshack.us/i/10826768.jpg/
    4. http://img88.imageshack.us/i/20268170.jpg/
    5. http://img710.imageshack.us/i/14898712.jpg/
    6. http://img834.imageshack.us/i/31646210.jpg/
    7. http://img20.imageshack.us/i/93373684.jpg/
    8. http://img843.imageshack.us/i/99563368.jpg/
    9. http://img692.imageshack.us/i/13652837.jpg/
    10. http://img525.imageshack.us/i/50566158.jpg/

    Auto jakie jest takie jest, staram się jakoś doprowadzić do stanu normalnego.
    Pytałem się o odme w sklepie, powiedzieli że nie ma a jak będzie to zamówienie ok.100 bo zamienników nie ma. Pojadę na jakiś szrot lub spróbuje tą skleić:

    http://img148.imageshack.us/img148/3374/odma22.jpg

    Podejrzewam, że do wymiany mam wahacz prawy ponieważ guma na zdjęciu 9. jest luźna tzn. jest luz na tym i pewnie dlatego tak tłucze... ale popatrzcie na zdjęcia czy te końcówki nie są wyrobione. Zamówiłem jak na razie jeden łącznik stabilizatora bo widać że jest chyba wyrobiony ostro.
    Brąz przyszedł razem z zimą, jak kupywałem to tego nie było ;/. Wszystkie wady wyszły teraz. No i muszę to zrobić... bo nic innego mi nie pozostało. Jak możecie to poradźcie. DZIĘKI Z GÓRY.


  • Użytkownik archiwalny

    ktos to obsmarkal tam.. ciekawe jak wyglda blacha pod ta farbą,
    doradze: jesli chcesz tym autem pojezdzic to musisz to zetrzec cala farbe, sprawdzic czy pod nią jest blacha obczyscic wszystkie te "spawy"(raczej smary) z rdzy i dobrze zakonserowwac, a jak bedzie sucho to od srodka wlej olej.



  • co do tej śruby ze zdjęcia nr 9 to mam też tam luz i kupiłem w sklepie Intercars tuleję do wahacza pod tą śrubę za 25 zł i za tydzień postaram się to wymienić. Kupiłem samą tuleję bo sworzeń wahacza jest jeszcze w dobrym stanie, a bałem się kupić nowy wahacz za 90 zł z wysyłką, bo te tanie zamienniki to loteria. Chociaż ten tani wahacz był niby niemiecki... Ale bodajże kolega Zurex kupował niby oryginalne Yamato na obie strony i jeden wahacz był zauważalnie gorszej jakości

    Tuleja jest oryginalna Yamato właśnie i po pierwszych oględzinach wynika, że dam radę ją sam wymienić bo w przeciwieństwie do większości tulei po jej zewnętrznym obwodzie nie ma metalowego pierścienia, a do osadzenia tego potrzebna jest prasa


  • Użytkownik archiwalny

    Tuleja jest
    oryginalna Yamato właśnie i po pierwszych oględzinach wynika, że dam radę ją sam
    wymienić bo w przeciwieństwie do większości tulei po jej zewnętrznym obwodzie nie ma
    metalowego pierścienia, a do osadzenia tego potrzebna jest prasa

    prasa do tulei?? chyba do sworznia, tuleje(poduszki) zlaza bez wiekszych problemow.


  • Użytkownik archiwalny

    potwierdzam trzeba dokładnie patrzeć co się kupuje bo potrafią podróbkę dać ;/
    co do mocowania wahacza twojego to weź to oczyść z rdzy bo spawy zaraz ci polecą przy naszej polskiej solnej zimie
    u mnie jak wymieniali tuleje wahacza to ponoć sama wyskoczyła bez prasy (nasze PL drogi)ale jak dawali new to za pomocą prasy wkładali.

    Pozdro


  • Użytkownik archiwalny

    potwierdzam trzeba
    dokładnie patrzeć co się kupuje bo potrafią podróbkę dać ;/
    co do mocowania
    wahacza twojego to weź to oczyść z rdzy bo spawy zaraz ci polecą przy naszej
    polskiej solnej zimie
    u mnie jak
    wymieniali tuleje wahacza to ponoć sama wyskoczyła bez prasy (nasze PL drogi)ale jak
    dawali new to za pomocą prasy wkładali.
    Pozdro

    to samo mialem z wahaczami nippartsa,lewy dobry a prawy troche ponad pol roku wytrzymal


Log in to reply