[1,3 8v] Rozrusznik ledwo kręci. Prąd jest


  • Użytkownik archiwalny

    Po przyjechaniu z trasy i wyłączeniu silnika, przy próbie uruchomienia rozrusznik nie chciał zakręcić. Zachowuje się tak, jakby rozładował się akumulator. Prąd w aku jest (12V z kawałkiem). Klemy przeczyściłem - nic nie dało. Ktoś pamięta którędy biegną kable do rozrusznika i jak się do nich zabrać?


  • Użytkownik archiwalny

    12 i jaki kawałek? Jak ma 12 i troszeczkę to raczej akumulator rozładowany. Mi przy 12 z małym hakiem już nie chce kręcić


  • Użytkownik archiwalny

    12 i jaki kawałek?
    Jak ma 12 i troszeczkę to raczej akumulator rozładowany. Mi przy 12 z małym hakiem
    już nie chce kręcić

    Ładuję aku. Było 11,5V
    Zobaczymy co z tego wyjdzie.


  • Użytkownik archiwalny

    jak zapali to sprawdz jaki masz napiecie, jesli ponizej 14 V to ci niedoladowuje



  • jak zapali to
    sprawdz jaki masz napiecie, jesli ponizej 14 V to ci niedoladowuje

    Albo aku się wysrał... Teraz robią takie badziewia, że bez żadnych przyczyn potrafi toto paść


  • Użytkownik archiwalny

    jak zapali to
    sprawdz jaki masz napiecie, jesli ponizej 14 V to ci niedoladowuje

    Odpalił. I faktycznie niedoładowuje. Napięcie przy uruchomionym silniku 12,5V.
    Trzeba przegrzebać forum i sprawdzić jak ugryźć temat. Chyba, że zostawię to kolejnemu właścicielowi.



  • Odpalił. I
    faktycznie niedoładowuje. Napięcie przy uruchomionym silniku 12,5V.
    Trzeba przegrzebać
    forum i sprawdzić jak ugryźć temat. Chyba, że zostawię to kolejnemu właścicielowi.

    Pewnie szczotki się skończyły...


  • Użytkownik archiwalny

    Witam Ja bym najpierw naciągnął porządnie pasek i zmierzył raz jeszcze .Przy padniętych szczotach to kontrolka stale świeci.Pozdro


  • Użytkownik archiwalny

    Regulator napięcia... W Berlingo miałem ten sam motyw kontrolka się nie świeciła ładowania nie było wzbudzenie było szczotki i komutator też i wyszło na regulator...


  • Użytkownik archiwalny

    Ja miałem podobny przypadek i też mi nie świeciła kontrolka - wziąłem się za wyciąganie alternatora, a przy próbie odkręcenia grubego kabla zasilającego został mi on w ręce. Okazało się że przegniła końcówka trzymająca kabel przykręcana nakrętką.


  • Użytkownik archiwalny

    No to ładowanie poszło w siną dal.
    Potrzebny alternator, stąd pytanie czy do MK IV podejdzie alternator z MK II lub III i czy może to być z litrówki albo 1,6?
    Muszę sprzedać swifta, a bez altka raczej się nie da... Jako, że chcę sprzedać kasy tez nie chcę dużo wydawać.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam altek do sprzedania z 1.3 8v... W dobrej cenie z mk3 95r jak by co odezwij się na PW...


  • Użytkownik archiwalny

    Alternator z MK III, silnik 1,3 różni się szerokością koła pasowego. Nowsza wersja ma szersze. Da się jednak to przełożyć. W moim przypadku niestety nie obyło się bez kątówki i wiertarki, bo nakrętek inaczej nie dało się ruszyć...
    Gdyby ktoś potrzebował, to nakrętka fi 14
    Problemem może być zdjęcie i założenie alternatora. Łapy są bardzo ciasno zrobione i teoretycznie powinno się je rozgiąć. O ile zdjąć się jakoś to dało, to założenie... Znów w użycie poszła kątówka... Siedzi, działa. To najważniejsze. Teraz pora sprzedać swifta.


  • Użytkownik archiwalny

    To dobrze że altek działa bo już zaczynałem się martwić po tym że są różne koła pasowe...


  • Użytkownik archiwalny

    Działa, ale faktycznie znając finezję Japończyków spodziewać się można było wszystkiego (nie zdziwiłbym się, gdyby gwint na wirniku miał średnicę 13 mm...). Stare kółko pociąłem razem z nakrętką, przy zepsutym altku najpierw nawiercałem oś wirnika, by nie uszkodzić nakrętki, w końcu jednak powierciłem nakrętkę z dwóch stron i odkręciłem przecinakiem.
    Ładowanie 14 V z kawałkiem więc jest git.
    Dzięki


  • Użytkownik archiwalny

    Sorki, że się wetne w temat, ale mam pytanko a propo demontażu rozrusznika.
    Jakieś trudności mogą mnie napotkać podczas jego zdejmowania ? czy tylko kabelek i dwie śrubki i po kłopocie ?


  • Użytkownik archiwalny

    Z mojej strony powiem że stawiał się
    Musiałem używać siły Ale musisz wyciągnąć wszystkie śrubki...


  • Użytkownik archiwalny

    Sorki, że się wetne
    w temat, ale mam pytanko a propo demontażu rozrusznika.
    Jakieś trudności
    mogą mnie napotkać podczas jego zdejmowania ? czy tylko kabelek i dwie śrubki i po
    kłopocie ?

    Dosłownie Kabelek i dwie śrubki, przy czym jednak autko musisz unieść na lewarku aby dostać się do dolnej śruby.


  • Użytkownik archiwalny

    Dosłownie Kabelek i
    dwie śrubki, przy czym jednak autko musisz unieść na lewarku aby dostać się do
    dolnej śruby.

    aha tyle, że ja chciałem go z kanału wymontować i właśnie nie wiem jak tam z dojściem będzie, czy będę musiał kolektor dolotowy wykręcać, żeby dojść do górnej śruby ?
    ps.
    zapomniałem dodać że mam GTi

    Z mojej strony powiem że stawiał się pukpuk
    Musiałem używać siły jezor Ale musisz wyciągnąć wszystkie śrubki...

    przykro mi z tego powodu
    no ale najważniejsze że się udało


  • Użytkownik archiwalny

    Prawie wszystko zrobiłem od góry.

    Wykręcasz 1 śrubę u góry (od napinania), dobrze zluzować jest płaskownik, na którym reguluje się napięcie paska. Odkręcasz nakrętkę i zdejmujesz kabel +, wypinasz wtyczkę. Następnie zabierasz się za dolną śrubę, tę bliżej środka komory silnika, drugą dolna wykręcasz od dołu.
    I teraz zaczyna się zabawa, bo alternator się rusza, ale diabelnie mocno siedzi. Oberwał z młotka parę razy (przed przedłużkę), w użycie poszła breszka... Koniec końców zlazł. Wyjąłem go do góry, dołem nie dasz rady ze względu na półoś.

    Z założeniem... Może od dołu byłoby łatwiej, ze względu na bardzo ciasne spasowanie łap alternatora. Ja zeszlifowałem jeden tulejowaty fragment i wszedł.
    Potrzebne klucze to 12 (śruby mocujące) i 10 nakrętka kabla.


Log in to reply