Sposob na wyłaczenie ssania?


  • Użytkownik archiwalny

    Czesc. Czy jest jakis sposob na wylaczenie ssania? Pokonuje male odcinki i zanim ssanie sie wylaczy ja juz musze wysiadac ok 2-3 km.Czy zna ktos sposob jak mozna wylaczyc ssanie? Uklon w strone wszystkich tych osob ktorych denerwuje to ze ten temat byl juz kiedys poruszany.


  • Użytkownik archiwalny

    Witaj !
    Załącze Ci taki pliczek do ściągnięcia z tym tematem tam jest narysowane dokładnie i opisane <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />
    Miłej pracy <img src="/images/graemlins/uzbroj_zlo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Czy zna ktos sposob
    jak mozna wylaczyc ssanie?

    Za bardzo to sie na tym nie znam ale jak by wyłączyć ssanie to chyba jak zdejmiesz noge z gazu to tico zgaśnie.
    Albo przy dodawaniu gazu będzie wchodził na obroty z opóźnieniem, a jak za szybko naciśniesz to pewnie go zaleje. Chyba.
    Nie wiem, takie jest moje zdanie laika.
    Poza tym poco kombinować?


  • Użytkownik archiwalny

    Cześć. Też mnie to drażniło, że silnik jest na tak wysokich obrotach na ssaniu. wydaje mi się, że na silnikach z wtryskiem ssanie jest jakoś inaczej dobierane, bez powodowania tak wysokich obrotów silnika. Ja zdjąłem obroty na mechanicznym regulatorku wokolicy gażnika. Jest taka krzywka w pobliżu mocowania linki gazu, im cieplejszy silnik, tym mniej napina ona linkę. Zdjąłem obroty na zimnym silniku do takich, żeby nie gasł. Przy temp ok 10 stopni było na granicy, przed zimą będę musiał podciągnąć.zdjąłem też wolne obroty, bo mnie drażniły. Nie mam obrotomierza, ale jeśli było około 900, to teraz mam z połowę tego. Chyba że kupiłem go z podwyższonymi wolnymi obrotami. Co mi z tego przyszło?
    Chyba nic. Przede wszystkim świadomość, że jak stoję w korku, albo jak czekam z włączonym silnikiem to zużywam najmniej paliwa jak mogę. Poza tym jest na pewno ciszej. Samochód brzmi jak maluszek któremu podkręcono obroty, żeby nie zgasł. Teraz jak jest ciepło praktycznie nie zauważam moentu włączonego ssania. I jest dyskretniejszy. Ale faktycznie, między momentem wciśnięcia gazu a reakcją silnika jest zauważalny odstęp, nie wiem, z pół sekundy. (tylko przyspieszanie z obrotów pniżej poprzednich wolnych, zakładam, że to jakieś 900). Denerwujące to, nie powiem, i to szczególnie nie przy ruszaniu z miejsca ale przy redukcji, np z 3 na 2 bieg na krzyżówkach. Jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłem i przy wrzucaniu dwóki po trójce mam efekt hamowania silnikiem (zasprzęglam silnik zanim wejdzie na obroty). Chyba jednak troszkę podkręcę te wolne obroty, ale na pewno nie do tego co było na początku. ssanie podkręcę w zimie, tylko tyle, żeby nie gasł od razu. jak było bardzo zimno (ok 0) to musiałem dogazowywać cały czas przez jakieś pół minuty. zeszłej zimy przełaączyłem zasilanie gaźnika na tryb zimowy, ale gdzieś wyczytałem, że na trybie letnim jest oszczędniej i ma więcej mocy, tryb zimowy jest podobno istotny głównie dla zimnego silnika, jakby wspomaga ssanie. Faktycznie, silnik gasł przy próbach odpalania w pozycji WINTER. tej zimy powiedziałem sobie,że przestawie przełącznik w pozycje zima jak zacznę mięć problemy z odpalaniem w zimie. O dziwo odpalał nawet przy minus 15 na powietrzu zimnym. może to dlatego, że silnik jest o rok starszy, ma mniejsze opory "własne". To tak nawiasem mówiąc, ale chyba wiąże się z tematem trochę.

    Generalnie ja wolę mieć cichszy samochód, ale bez przyzwyczajenia się do innej pracy gazem można dać pokaz jazdy "kangurem" albo gaszenia silnika przy ruszaniu.

    Jeszcze jedno. Może ktoś kto się zna na sprawie powie coś więcejna temat wibracji. Obroty zdjąłem do pewnego stopnia, można by było jeszcze,ale silnik wpadał w drgania, ustawiłem go trszkę ponad tymi drganiami. Oryginalnie na swoich wolnych obrotach silnik nie wpadał w żaden rezonans. Sądzę, że tak wysokie wolne obroty są podyktowane właśnie tym, nic innego nie wydaje mi się uzasadniać takiego żyłowania silnika na wolnych obr. Podejżewam, że na moim "niskoobrotowym silniku może nastąpić o wiele szybsze zużycie jakichś elementów ze względu na wibracje, nie wiem, połączenie z układem wydechowym,, czyw ogóle cała karoseria. Jak mnie przestraszycie w tej sprawie to szybko podkręcę obroty.
    Trochę się rozgadałem ,ale rzadko piszę, więc muszę sobie jakoś odbić. Pozdrawiam wszystkich.


  • Użytkownik archiwalny

    Czesc. Czy jest jakis sposob na wylaczenie ssania? Pokonuje male odcinki i zanim ssanie sie
    wylaczy ja juz musze wysiadac ok 2-3 km.Czy zna ktos sposob jak mozna wylaczyc ssanie?
    Uklon w strone wszystkich tych osob ktorych denerwuje to ze ten temat byl juz kiedys
    poruszany.

    Karton na chłodnicę!


Log in to reply