Skoda Favorit - kąt wyprzedzania zapłonu


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    po raz pierwszy przychodzi mi zadać pytanie dotyczący mojej Skody Favorit 136L (benzyna).

    Od pewnego czasu słyszę podczas jazdy, przy dodawaniu gazu głównie jadąc pod górę, dzwonienie dochodzące z silnika. Auto jest trochę słabe - szczególnie wjeżdżając pod górę. Spalanie 8 w trasie, 13 w mieście.
    Moje podejrzenie padło na niewłaściwie ustawiony zapłon. Sprawdziłem stroboskopem - było 5 stopni - czyli prawidłowo. Zmniejszyłem jednak do ok. 2 stopni - dzwoni wyraźnie mniej.
    Następnie dokonałem pomiarów kąta wyprzedzania zapłonu na biegu jałowym ale przy różnych prędkościach obrotowych.
    Wyniki z założonym wężykiem podciśnienia (obroty/kąt): 700/2, 1500/20, 2000/30, 2500/40.
    Ze zdjętym wężykiem podciśnienia (obroty/kąt): 700/2, 1500/10, 2000/15, 2500/17.

    Pytanie: Czy na podstawie tych pomiarów można określić w czym może być problem? Czy niewłaściwie zachowuje się regulator podciśnieniowy (potocznie UFO)?


  • Użytkownik archiwalny

    spory ten przyrost ufo to albo działa albo nie wiec twoje jest
    zwróć uwagę jakie są wartości przy nabieraniu obrotów bo wysoce prawdopodobne dla mnie jest że masz spory luz na napędzie aparatu (trzpień scalający wałek aparatu z tuleją z łopatkami)bądź samym rozrządzie bo coś to za dużo przyspiesza ten zapłon co sam słyszysz,ja w swojej mam pod 10* podciągnięte (na LPG) i nie zadzwoni


  • Użytkownik archiwalny

    Czy wspomniany luz nie wpłynąłby na wartości kąta ze zdjętym wężykiem (te wartości kąta są właściwie zgodne z książkowymi)?. Jak prawidłowo sprawdzić czy ten luz występuje?
    Rozrząd, faktycznie może nie jest w najlepszej kondycji i swoją rolę też odgrywa, ale to chyba nie główny problem (może się mylę).
    W przypadku, który opisałem ufo niewątpliwie działa ale czy nie może być tak, że działa niewłaściwie. Z tego co wiem regulator podciśnienia może dać max 10 stopni (u mnie ponad 20).


  • Użytkownik archiwalny

    zdjęcie wężyka spowoduje tylko brak przyspieszenia zapłonu przy wzroście obrotów (taka jest jego rola) co do sprawdzenia luzu to mniej inwazyjny sposób to zdjęcie kopułki i zobacz ile jest luzu próbując kręcić palcem (mało dokładny sposób ale.....) a najdokładniej sprawdzisz to wyjmując aparat i jedną ręką chwytasz za płetwy na dole a drugą za palec i tam nie ma prawa nic się przemieszczać (a wiem jak słaby jest to punkt w tym urządzeniu dlatego jak ma jakiś tam przebieg-jego żywotność jest na poziomie rozrządu-to warto to wykluczyć) co do kwestii że ufo ciągnie na +20 to jest to wytłumaczalne bo właśnie luz na aparacie czy rozrządzie powoduje takie wychylenia a na potwierdzenie zwróć uwagę czy wartość wyprzedzenia zapłonu jest taka sama dla danej prędkości obrotowej tak przy przyspieszaniu jak i przy utrzymywaniu stałych obrotów (oczywiście po wypięciu ufo )ale te przypadki co miałem u siebie w warsztacie to właśnie podstawowym objawem był brak możliwości ustalenia wyprzedzenia zapłonu bo nie był to stabilny punkt tylko taniec po skali )


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdziłem ten mniej inwazyjny sposób. Palec rozdzielacza daje się przekręcić o ok. 1cm zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Czy to potwierdza luz? Chyba czeka mnie wymiana aparatu.


  • Użytkownik archiwalny

    luz nie oznacza konieczności wymiany aparatu:) a jedynie zmusza do zajęcia się nim na stole:)


  • Użytkownik archiwalny

    krzysiekjx1 dziękuję za zainteresowanie tematem.
    Możesz jeszcze napisać na co należy zwrócić uwagę naprawiając aparat? Czy trzeba coś wymienić w aparacie?


  • Użytkownik archiwalny

    wyciągasz aparat- sprawdzasz faktyczny luz pomiędzy wałkiem aparatu a tuleją z płetwami (wyjmiesz to zobaczysz o czym pisze) wybijasz sworzeń(bodajże 4mm ma fabryczny)ustalasz rozbicie otworu w wałku,idziesz do marketu budowlanego lub nie wiem co masz w swojej okolicy,zakupujesz wiertło do metalu o zbliżonym rozmiarze do tego,który jest wynikiem pomiaru(zazwyczaj od 4,1-4,6 potrzeba ale nie bierz na wyrost!!!)najpierw przewiercasz owym wiertłem otwór żeby zniwelować owal w wałku aparatu bo tuleja z płetwami jest z twardego materiału i tam nie jest to takie proste (dlatego nie szalej tylko staraj sie jak najmniejszy nadwymiar rozbić),następnie z dolnej części wiertła odcinasz potrzebną długość na nowy sworzeń wciskasz go(dlatego też nie rozwiercamy tulei żeby był ciasny) i masz aparat jak nowy


Log in to reply