Cud,że nic się nie stało...


  • Użytkownik archiwalny

    wracając dziś po małżonkę księżniczkę do teściów przed zakrętem rozpocząłem hamowanie i nagle trach.Miękko.Zdążyłem wymanewrować i pojechać prosto(w zakręt nie zmieściłbym się).Poszedł przedni lewy przewód hamulcowy.Z tego wszystkiego w niemałym szoku nie sprawdziłem co i jak.Wiem tylko,że po naciśnięciu pedału ham. spod samochodu wydobywa się ssyk i leci płyn na asfalt.Jak teraz dojechać do mechaniora???...
    Będę musial sam sie tym zająć ale jako, że chciałem zrobić całe hamulce (mały remoncik) zastanawiam sie ile przy okazji biorą za całą robociznę?Szkoda ładować kasę w krypę ale bezpieczeństwo ponad wszystko.Już wcześniej chciałem wziąć się za to.Poradzcie jak z ceną robocizny?


  • Użytkownik archiwalny

    wracając dziś po małżonkę księżniczkę do teściów przed zakrętem rozpocząłem hamowanie i nagle
    trach.Miękko.Zdążyłem wymanewrować i pojechać prosto(w zakręt nie zmieściłbym się).Poszedł
    przedni lewy przewód hamulcowy.Z tego wszystkiego w niemałym szoku nie sprawdziłem co i
    jak.Wiem tylko,że po naciśnięciu pedału ham. spod samochodu wydobywa się ssyk i leci płyn
    na asfalt.Jak teraz dojechać do mechaniora???...
    Będę musial sam sie tym zająć ale jako, że chciałem zrobić całe hamulce (mały remoncik)
    zastanawiam sie ile przy okazji biorą za całą robociznę?Szkoda ładować kasę w krypę ale
    bezpieczeństwo ponad wszystko.Już wcześniej chciałem wziąć się za to.Poradzcie jak z ceną
    robocizny?

    No to miał Kolega farta....
    Za przewody zapłacisz grosze (nie więcej niż 10 PLN za sztukę), myslę że spokojnie sam to zrobisz. Prawdopodobnie pękł odcinek giętki (gumowy) ale najlepiej kupić całą "gałąż" (od pompy do zacisku) bo pewnie nie dasz rady tego porozkręcać (korozja).


  • Użytkownik archiwalny

    Jak teraz dojechać do mechaniora???...

    zaklepać przewód żeby płyn nie uciekał i jakos powoli spróbowac jechać


  • Użytkownik archiwalny

    Jak teraz dojechać do mechaniora???...
    zaklepać przewód żeby płyn nie uciekał i jakos powoli spróbowac jechać

    To w przypadku, jak mamy do przejechania kilometr - dwa. W dłuższą podróż bym się nie wybrał.
    Chyba najlepiej będzie wymienić przewód na miejscu, odpowietrzyć układ i zajechać do mechanika na remoncik.


  • Użytkownik archiwalny

    No to miał Kolega farta....
    Za przewody zapłacisz grosze (nie więcej niż 10 PLN za
    sztukę), myslę że spokojnie sam to zrobisz.
    Prawdopodobnie pękł odcinek giętki (gumowy) ale
    najlepiej kupić całą "gałąż" (od pompy do zacisku)
    bo pewnie nie dasz rady tego porozkręcać (korozja).

    Właśnie mnie też się tak wydaje.Najlepiej zrobić całość.Groszowa sprawa tylko na parkingu przed blokiem teściów...Cóż będę się czarnym tłumaczył najwyżej.Życzliwych nie brak.
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Postawiło mnie to na nogi i zmotywowało.Jakie tam są potrzbne narzędzia?Akurat z hamulcami jeszcze nie walczyłem w żadnym z osiadanych aut.Pozdrawiam!!!


  • Użytkownik archiwalny

    Myślę że warto kupić klucz do przewodów hamulcowych. Nie jest drogi a bardzo pomocny, ale miałem problem z zakupem bo mało który sklep to miał w ofercie. Kupiłem komplet 2 szt TOPEX (bo nie wiedziałem jaki bedzie potrzebny rozmiar) Cr-Va i spisały się bardzo dobrze. Ja miałem bardzo zapieczone, i próby odkręcenia zwykłym kluczem kończyły się na wyszczerbianiu nakrętki na przewodzie. Straciłem na tym bardzo dużo czasu, nie pomagało napuszczanie WD40 itp. A po założeniu specjalnego klucza dość szybko udało się odkręcić. U mnie przewody hamulcowe są w dobrym stanie nie skorodowane więc nie chciałem ich wymieniać. Wymieniałem tylko przewody gumowe z przodu bo były spękane. Wymieniałem też tarcze, klocki, szczęki i cylinderki. Warto też mieć jakieś porządne klucze, bo połamałem 2 tanie klucze na próbie odkręcenia zacisku.


  • Użytkownik archiwalny

    Myślę że warto kupić klucz do przewodów hamulcowych. Nie jest drogi a bardzo pomocny, ale miałem
    problem z zakupem bo mało który sklep to miał w ofercie. Kupiłem komplet 2 szt TOPEX (bo
    nie wiedziałem jaki bedzie potrzebny rozmiar) Cr-Va i spisały się bardzo dobrze. Ja miałem
    bardzo zapieczone, i próby odkręcenia zwykłym kluczem kończyły się na wyszczerbianiu
    nakrętki na przewodzie. Straciłem na tym bardzo dużo czasu, nie pomagało napuszczanie WD40
    itp. A po założeniu specjalnego klucza dość szybko udało się odkręcić. U mnie przewody
    hamulcowe są w dobrym stanie nie skorodowane więc nie chciałem ich wymieniać. Wymieniałem
    tylko przewody gumowe z przodu bo były spękane. Wymieniałem też tarcze, klocki, szczęki i
    cylinderki. Warto też mieć jakieś porządne klucze, bo połamałem 2 tanie klucze na próbie
    odkręcenia zacisku.

    Kolego,a jak wyglądają takie specjalne klucze bo też chciałbym nabyć.I jaki jest ich koszt?Z góry dziekuję za odp.


  • Użytkownik archiwalny

    Myślę że warto kupić klucz do przewodów hamulcowych....
    ...

    Kolega ma absolutną rację <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />. Nie ma co oszczędzać na kluczu do 'hamulców'. Bardzo ważna jest precyzja wykonania. Podam przykład; miałem 2 takie klucze, jeden ze średniej półki (za jakieś 20 PLN) i drugi - klasa wyższa (Beta). Zgadnijcie, którym bez problemu odkręciłem zapieczone i 'wyrobione' odpowietrzniki ?

    Odpowiedź na post powyżej:

    Klucz 'do hamulców' to klucz oczkowy 10/11 (z jednej 10 z drugiej 11 <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> ) oczkowy 'niepełny' tzn. wygląda jak klucz oczkowy z rozciętym oczkiem (aby można było przełożyć klucz przez przewód hamulcowy)

    pozdr


  • Użytkownik archiwalny

    A może by naciąć zwykły oczkowy? Byłoby taniej.


  • Użytkownik archiwalny

    A może by naciąć zwykły oczkowy? Byłoby taniej.

    Można, ale nie z tanich kluczy <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />- plastelinowe są.
    A porządny klucz ciąć - bez sensu - twardy jak nie wiem, a wcale dużo tańszy nie jest.


  • Użytkownik archiwalny

    Zrobione.Nie było wcale tak strasznie.Najgorsze było ściągnięcie auta pod garaż.Zagiąłem przewód po wadliwej stronie tak aby jakieś tam hamowanie było i z asekuracją ojca(jechał przede mną) powoli dojechaliśmy na miejsce.Nie było daleko.Po ściągnięciu koła okazało się że gumowy przewód był przetarty od plastikowego nadkola,które sie odkręciło i ocierało o wężyk.Wymieniłem jedną i drugą stronę z przodu łącznie z przewodami sztywnymi.Niedrogo a warto.Zostały jeszcze przewody pod samochodem i myślę,że niebawem zrobię ale pewnie trza załatwić kanał.Dzięki za porady.Pozdrawiam!


  • Użytkownik archiwalny

    Ja remont hamulców robiłem jakieś pół roku temu, wymieniłem wszystkie rurki, wężyki, tłoczki przód, tłoczki tył, tarcze przód, bębny tył, szczęki tył, klocki przód, całość kosztowała mnie ok 400zł, wszystko robiłem sam, specjalne klucze do przewodów są zbędne, dlaczego? ponieważ poskręcać wszystko nowe dokupy da się bez problemowo standardowymi kluczami, odkręcić normalnie się nie da ale ja mam taki mały patent i idzie bez problemowo Jaki to patent? ano wszystki rurki i węzyki obcinam przy samych "nakrętkach" (czy jak to tam zwał gdzie się kluczem łapie) i później rozkręcam wszystko zwykłymi kluczami nastdkowymi + grzechotka, największym problemem przy tym wszystkim to zdjęcie takich zabezpieczeń które trzymają końce gumowych wężyków zarówno na przodzie jak i na tyle.

    PS. Hamulce są najważniejsze i muszą być w 100% sprawne!


  • Użytkownik archiwalny

    Patent z obcinaniem przewodów to ja też znam, bo tak ojciec robił w maluchu. Ale u mnie przewody metalowe nie były skorodowane więc wolałem kupić klucz niż wszystko wymieniać. Klucz kosztował parę złotych bo to Topex, ale mimo tego działał bez zarzutu, zresztą wersja chromo-wanadowa więc nie powinna się wyszczerbić.


  • Użytkownik archiwalny

    Patent z obcinaniem przewodów to ja też znam, bo tak ojciec robił w maluchu. Ale u mnie przewody
    metalowe nie były skorodowane więc wolałem kupić klucz niż wszystko wymieniać. Klucz
    kosztował parę złotych bo to Topex, ale mimo tego działał bez zarzutu, zresztą wersja
    chromo-wanadowa więc nie powinna się wyszczerbić.

    Nie no ja nie mówie żeby obcinać jak są dobre <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    PS. topex to dla mnie zwykła chińszczyzna, a napis Cr-V da się zrobić na każdym materiale <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> (bez urazy oczywiście, to tylko i wyłacznie moje prywatne zdanie, co prawda poparte doświadczeniami ale ciągle moimi własnymi)


  • Użytkownik archiwalny

    Nie no ja nie mówie żeby obcinać jak są dobre
    PS. topex to dla mnie zwykła chińszczyzna, a napis Cr-V da się zrobić na każdym materiale (bez
    urazy oczywiście, to tylko i wyłacznie moje prywatne zdanie, co prawda poparte
    doświadczeniami ale ciągle moimi własnymi)

    Narzędzia Topex bywają 'dobre inaczej' <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> choć nie zawsze.


  • Użytkownik archiwalny

    zabezpieczenia podważałem kluczem i śmiało wychodziły-ale musiałem do tego dojść... <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    zabezpieczenia podważałem kluczem i śmiało wychodziły-ale musiałem do tego dojść...

    u mnie nie chcialy nawet się ruszyć tak były rdzą połączone <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    topex to dla mnie zwykła chińszczyzna, a napis Cr-V
    da się zrobić na każdym materiale (bez urazy
    oczywiście, to tylko i wyłacznie moje prywatne
    zdanie, co prawda poparte doświadczeniami ale
    ciągle moimi własnymi)

    Do normalnych napraw to sobie kupiłem komplet firmowych kluczy Proxxon, bo zwykłe połamałem, ale kluczy do hamulców, nie mogłem nigdzie kupić, tylko te topexy znalazłem. Ale akurat wystarczyły. Klucze można dostać na allegro, ale ja nie miałem czasu czekać.


Log in to reply