Fatum?


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie

    No to ja juz jestem naprawde gotow uwierzyc w to, ze cos mnie
    przesladuje... Nie dalej jak tydzien temu odebralem autko po
    naprawie blacharskiej, w piatek zdazylem dokonac pomiarow i
    ustawic zbieznosc kol, dzis bylem na poprawkach u blacharza,
    ktory mi naprawial auto (odebralem pieniadze, jakie zaplacilem w
    Warszawie za regulacje zbieznosci, wyczyscili mi pomalowany
    zamek maski, usunieto przyczyne stukow - stukal stabilizator o
    plyte, do ktorej jest zamocowany).

    No, a dzis, jadac sobie spokojnie na uczelnie, mialem stluczke.
    Rzecz zdarzyla sie na skrzyzowaniu Odrodzenia i Chelminskiej w
    Toruniu, wina jest po stronie chlopaka, ktory jechal srodkowym
    pasem (ja jechalem prawym) i aby uniknac zderzenia z samochodem
    jadacym lewym pasem i skrecajacym w Chelminska (w strone
    Centrum) odbil na prawo, w moja strone. Odbil i trafil mnie w
    lewy blotnik, zderzak i reflektor (to, co bylo naprawiane
    niedawno <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />. Uszkodzone sa wlasnie: powloka lakiernicza
    blotnika, zderzak (dosc glebokie zadrapanie) i ukruszony jest
    brzeg swiatla pozycyjnego. Zauwazylem takze, ze szlag trafil
    zbieznosc.

    Spisalismy w siedzibie Samopomocy (tam jest OC auta, notabene
    nie przerejstrowanego jeszcze na nowego wlasciciela, czyli
    kierujacego w chwili zdarzenia) oswiadczenie, bede niestety
    musial sie jeszcze pofatygowac raz do Samopomocy (i nie wiem czy
    musze w Toruniu, czy moge w Warszawie).

    W sumie, musze przyznac, ze sie bardziej smieje, jak zloszcze -
    glownie chyba dlatego, ze tym razem to nie moja wina, a i auto
    jest w stanie jezdzic.

    Fotki wrzuce w wolniejszej chwili - tym razem mam kilka sztuk.

    Pozdrowki (na uczelnie jednak dotarlem <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.


  • Użytkownik archiwalny

    Faktycznie jakieś fatum <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Ale mimo to życze bezpiecznych podróży no i pech kiedyś się na pewno skończy Pozdr <img src="/images/graemlins/pub2.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Faktycznie jakieś fatum Ale mimo to życze bezpiecznych podróży no i pech kiedyś się na pewno skończy Pozdr

    Pytanie, czy ja tego dozyje, czy skonczy sie ze mna <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> No, ale to (prawie) sa slowa kilku znajomych osob - ze niby auto pechowe, czy jakos... Dla mnie <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Pytanie, czy ja tego dozyje, czy skonczy sie ze mna
    No, ale to (prawie) sa slowa kilku znajomych osob -
    ze niby auto pechowe, czy jakos... Dla mnie
    Ja nie opiłem <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> poprzedniego auta i też miałem z nim sporo pecha. Może w tym tkwi przyczyna? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny




  • Użytkownik archiwalny

    Ja nie opiłem poprzedniego auta i też miałem z nim sporo pecha. Może w tym tkwi przyczyna?

    Ja juz nie pamietam czy opilem jeden raz, czy wiecej <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Ale tez mnie straszyli, w tym prezes firmy, w ktorej pracowalem w czasie, gdy auto kupowalem...


  • Użytkownik archiwalny

    Reflektor do wymiany ale błotnik i zderzak nadają sie do malowania. Ciekawe na ile Cie Samopomoc podliczy?


  • Użytkownik archiwalny

    Ja juz nie pamietam czy opilem jeden raz, czy wiecej
    Ale tez mnie straszyli, w tym prezes firmy, w
    ktorej pracowalem w czasie, gdy auto kupowalem...

    No to już nie wiem <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" /> Ale jak już powiedziałem pech Cię kiedyś opuści. Tylko byle szybko <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> Zobaczysz <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Reflektor do wymiany ale błotnik i zderzak nadają sie do malowania. Ciekawe na ile Cie Samopomoc podliczy?

    Ciekawe - mam na razie protokol ogledzin i jest tak, jak napisales... Zreszta nie jestem zaskoczony. Dodam jeszcze, ze szlag trafil ustawiana w piatek geometrie, a konkretnie zbieznosc (latwo sie zreszta w Tico zbieznosc przestawia, ale tak, zeby auto jechalo prosto, a kierownica byla krzywa - stabilizator sie przesuwa w gumkach, wiec wystarczy oprzec kolo o kraweznik).


  • Użytkownik archiwalny

    No to już nie wiem Ale jak już powiedziałem pech Cię kiedyś opuści. Tylko byle szybko Zobaczysz

    Ja srednio raz w roku cos mam z autem - cos, w znaczeniu: cos jest pogniecione lub t.p. <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekawe - mam na razie protokol ogledzin i jest tak, jak
    napisales... Zreszta nie jestem zaskoczony. Dodam
    jeszcze, ze szlag trafil ustawiana w piatek
    geometrie, a konkretnie zbieznosc (latwo sie
    zreszta w Tico zbieznosc przestawia, ale tak, zeby
    auto jechalo prosto, a kierownica byla krzywa -
    stabilizator sie przesuwa w gumkach, wiec wystarczy
    oprzec kolo o kraweznik).

    Jak bedziesz u nich powiedz że po tej kolizji pogorszyło Ci sie kierowanie , auto dziwnie myszkuje po drodze więc dobrze by było gdyby dopisali do kosztorysu sprawdzenie zbieżności .


  • Użytkownik archiwalny

    Jak bedziesz u nich powiedz że po tej kolizji pogorszyło Ci sie kierowanie , auto dziwnie myszkuje po drodze więc
    dobrze by było gdyby dopisali do kosztorysu sprawdzenie zbieżności .

    Juz wszystko dopisane, nawet wywazenie lewego kola jest w kosztorysie.


  • Użytkownik archiwalny

    ehhh :> Wojtuś TY to masz chłopie faktycznie pecha..ledwo tiktak się wylizał po jednej "przygodzie" a tu kolejna..najważniejsze że TY cały a jak to mówią ludzie, blache wyprostujemy, lakier położymy nowy i znowu będzie jak "dawniej"..
    Życzę CI żeby fatum nad Tobą ciążące przeminęło z wiatrem!!!
    pozdrawiam <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Oj stary ja bym się tak na Twoim miejscu nie chwalił tymi "przygodami" na forum, bo nikt Ci nie kupi tego samochodu <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> Wbrew pozorom dużo ludzi to czyta, a i numer rejestracyjny autka masz w profilu - jako adres e-mail <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jeszcze takie pytanko: Odebrales auto od blacharza tak? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    Robił przód tak? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> To w takim razie czemu spasowanie maski i błotnika jest takie jak widać (beznadziejne)? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    Oczywiscie biorę pod uwagę fakt,iż jest to wynikiem biezącej stluczki aczkolwiek po zapodanych fotkach nie widać, żeby blotnik był przesunięty lub maska cofnięta... <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />



  • Ja srednio raz w roku cos mam z autem - cos, w
    znaczeniu: cos jest pogniecione lub t.p.

    moja rada : pozbadz sie tego samochodu i kup inny
    Ja wierze w to ze niektore samochody sa pechowe i nienalezy nimi jezdzic (niechodzi tu o wszystkie tico tylko o ten konkretny egzemplarz)

    argumentacja<img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> moja wlasna matka jednym samochodem zrobila 350 000 km bez jednego zadrapania , kupila mastepny bo poprzedni sie wyeksploatowal i spotkaly ja trzy stluczki w ciagu tygodnia nie z jej winy dodam .

    po trzeciej samochodzik pozegnal sie z nami matka stwierdzila ze niezamierza ryzykowac zycia

    mozesz wiezyc lub nie ale wg. mnie cos w tym jest
    mam juz trzeci samochud i poza jedna stluczka na parkingu (odpukac ) nic mi sie nieprzytrafilo

    pomysl o tym


  • Użytkownik archiwalny

    moja rada : pozbadz sie tego samochodu i kup inny
    Ja wierze w to ze niektore samochody sa pechowe i nienalezy nimi jezdzic (niechodzi tu o wszystkie tico tylko o ten
    konkretny egzemplarz)
    Ale to jest dobry egzemplarz !! Jak na tyle dzwonów wszelakich i nikomu się nic nie stało... I oby tak dalej.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak pech, to pech.... <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Oj stary ja bym się tak na Twoim miejscu nie chwalił tymi "przygodami" na forum, bo nikt Ci nie kupi tego samochodu
    Wbrew pozorom dużo ludzi to czyta, a i numer rejestracyjny autka masz w profilu - jako adres e-mail

    Jakos sie tak sklada, ze zdaje sobie z tego sprawe... Coz - poki co nie sprzedaje, a jak bede mial taki zamiar, to przeciez nie bede oszukiwal nabywcy. <img src="/images/graemlins/screwy.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    moja rada : pozbadz sie tego samochodu i kup inny

    Taki, w ktorym bede mial "szczescie" i jak juz sie cos stanie, to od razu zgine? <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    Ja wierze w to ze niektore samochody sa pechowe i nienalezy nimi jezdzic (niechodzi tu o wszystkie tico tylko o ten
    konkretny egzemplarz)

    Ja nie jestem przesadny - przeciez wystarczy trzykrotnie splunac przez lewe ramie podczas pelni ksiezyca i nieszczescia beda Cie omijaly szerokim lukiem <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />

    mam juz trzeci samochud i poza jedna stluczka na parkingu (odpukac ) nic mi sie nieprzytrafilo
    pomysl o tym

    Mysle, ze ja jezdze wielokrotnie wiecej, niz Ty, w dodatku po, powiedzmy, polowie kraju, w tym roznych dziwnych wioskach i drogach mocno lokalnych... Jesli to nie ma zadnego wplywu, to nie wiem juz co moze miec <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />

    Jedno pewne - nastepne auto, choc nie wiadomo kiedy bedzie, bedzie wieksze - raz, z powodu wygody podrozowania i chocby pakowania sie, dwa - z powodu bezpieczenstwa biernego. Nie chce sie zastanawiac czy to szczescie, ktore pozwolilo mi z kazdego dotychczasowego wypadku wychodzic bez szwanku, kiedys sie skonczy...

    Reasumujac - w pechowych autach, to ludzie gina. <img src="/images/graemlins/czacha.gif" alt="" />


Log in to reply