Bo to chyba jakies miesniaki byly anie wlamywacze, jak
by sie troche na tym znali to pewno jakis zamek by
puscil.
właśnie tak, nie inaczej. zatrzasnąłem kluczyki kiedyś, troszkę pokombinowałem jakby się dostać do środka i cała gimnastyka zajęła mi może minutę, <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" /> a złdziejem/włamywaczem nie jestem <img src="/images/graemlins/cool.gif" alt="" />
Ale spokojnie. Tym MOIM sposobem dostane sie tylko do mojego cudaka (ma pewne specyficzne właściwości o których wolałbym nie pisać <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" />