ładowanie- za niskie napięcie przy właczonych swiatłach


  • Użytkownik archiwalny

    Sory że pewnie odgrzeję temacik. Dziś padł mi aku.. Zmierzyłem napięcie ladowania i bez świateł mial ok 14 V. Po właczeniu świateł napięcie ładowania wynosilo juz tylko ok 13V. Dzięki pomocy jednego z forumowiczów (Dobraku) przyglądnąłem się pierwszej kostce idącej od plusowego bieguna. Trochę przeczyścilem, podgiąłem zacisk i odpalilem silnik. Pomiar bez świateł 14,3 ze światlami - 13,45 V. Pomogło więc trochę. Czy to jednak nie malo i gdzie dalej szukać jesli ta wartośc jest zbyt niska. Czy dalej poprwaiać polączenie w tejże kostce, gdzie moze być jeszcze niezbyt pewne polącznie (choć wydaje mi się ze tu juz niewiele zdailam gdzyż czyszcznie robilem dwukrotnie osiągając ten sam wynik). Gdzie szukac .. dodatkowego zysku napięcia. A moze coś innego jest nie tak. To jednak z uwagi na napięcie bez obciązenie (14,2 V) wydaje mi sie jednak malo prawdopodobnym


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Ja tę kostkę wywaliłem i połączyłem za pomocą nowej kostki elektrycznej, pozatym musisz wyczyścić punkty masowe papierem ściernym i zabezpieczyć wazeliną, powinno pomóc. Ale radze ci w I kolejności wywalić tę kostkę, kiedyś zrobiłem tak ja Ty wyczyściłem kostkę a po paru tygodniach nie miała ona styku i wogóle napiecia nie było po przekreceniu kluczyka.
    Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Ja tę kostkę wywaliłem i połączyłem za pomocą nowej kostki elektrycznej, pozatym musisz
    wyczyścić punkty masowe papierem ściernym i zabezpieczyć wazeliną, powinno pomóc. Ale radze
    ci w I kolejności wywalić tę kostkę, kiedyś zrobiłem tak ja Ty wyczyściłem kostkę a po paru
    tygodniach nie miała ona styku i wogóle napiecia nie było po przekreceniu kluczyka.
    Pozdrawiam

    Myślisz ze wywalenie tej kostki moze jeszcze na tyle pomóc, że zyskam jeszcze przynajmniej 0,2 V na napięiu ładowania (przy zapalonych światłach).
    Pzdr


  • Użytkownik archiwalny

    Myślisz ze wywalenie tej kostki moze jeszcze na tyle pomóc, że zyskam jeszcze przynajmniej 0,2 V
    na napięiu ładowania (przy zapalonych światłach).
    Pzdr

    Ja miałem to samo, kostka się grzała i tyle. Na alternatorze miałem 14,4 a przy aku 14,2. Bez obciążenia sama kostka sprawiała stratę o,2V. Podczas gdy na światłach miałem ładowanie już nawet 13,5v. Wywaliłem całkowicie ta kostkę a dodatkowo dałem przewód bezpośrednio od alternatora do aku. Teraz ładowanie idealne bez porównania.Koszt to ok 4 zł za grubą miedzianą złączkę plus 2 krótkie kawałki przewodu w miejsce tych do kostki. Po co założyli kostkę dzielącą niepotrzebnie główne bardzo obciążone przewody to nie wiem <img src="/images/graemlins/screwy.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Na prośbę sapoan'a pomierzyłem u mnie i wyszło mi bez świateł 14,55V ze światłami 13,72V <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Po co
    założyli kostkę dzielącą niepotrzebnie główne
    bardzo obciążone przewody to nie wiem

    Za to ja wiem te przewody które idą do tej kostki, to nie są zwykłe przewody a bezpieczniki czerwony 60A a zielony 40A.


Log in to reply