gaźnikowiec / Augustów i okolice.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,

    Przejrzałem wątki o polecanych warsztatach, ale nic mi się nie udało znaleźć. Muszę oddać Tikusia na regulację i czyszcenie gaźnika, w Warszawie to kosztuje 300zł, podczas gdy nowy gaźnik na allegro 390, więc chyba nie bardzo się opłaca. Jadę na święta do rodziny do Augustowa, mam pytanko czy ktoś z tamtej okolicy mógłby się podzielić namiarem na dobrego speca od takiej roboty? Może będzie taniej,

    pozdrawiam,



  • Witam,
    Przejrzałem wątki o polecanych warsztatach, ale nic mi się nie udało znaleźć. Muszę oddać Tikusia na regulację i
    czyszcenie gaźnika....

    ... a jesteś pewien, że wymaga on czyszczenia i regulacji <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jadę na święta do rodziny do

    Augustowa, mam pytanko czy ktoś z tamtej okolicy mógłby się podzielić namiarem na dobrego
    speca od takiej roboty? Może będzie taniej,

    Ja mieszkam obecnie w Augustowie. Nie mogę Ci niczego polecić konkretnie ale przestrzec przed warsztacikiem obok stacji Orlen, po prawej stronie, przy wylocie na Ełk <img src="/images/graemlins/czerwona.gif" alt="" /> Chociaż ........ jakbyś tam pojechał to może byś się dowiedział, że naprawa gaźnika wcale nie jest potrzebna <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> bo........ go po prostu nie posiadasz!!!! <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" /> Ja tam dowiedziałem się jesienią, że posiadam wtrysk w Ticusiu. I tak stałem się chyba jedynym właścicielem tego autka, który nie ma kłopotu z gaźnikiem bo go po prostu nie ma <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jadę na święta do rodziny do
    Ja mieszkam obecnie w Augustowie. Nie mogę Ci niczego polecić konkretnie ale przestrzec przed
    warsztacikiem obok stacji Orlen, po prawej stronie, przy wylocie na Ełk Chociaż ........

    Ok dziękuję.
    Chciałem dać emotkę uśmiechu, ale uśmiech tu chyba nie na miejscu, raczej płacz.

    pozdrawiam,
    Pablo


  • Użytkownik archiwalny

    ... a jesteś pewien, że wymaga on czyszczenia i regulacji

    Na 99% napiszę to w punktach będzie szybciej.

    1. Na LPG wszystko ok.
    2. Na Pb ma trochę za niskie wolne obroty na rozgrzanym silniku, a na zimmnym jest dramat,
      odpala-gaśnie, odpala-wchodzi na ssanie-schodzi prawie od razu-gaśnie i tak w koło macieju, zazwyczaj za trzecim odpaleniem wchodzi na ssanie i chodzi ok przez parę minut aż ssanie nie odpuści wtedy gaśnie, rano muszę odpalać 3-4 razy i dość długo go grzać, żeby w ogóle pojechać na Pb. Jeśli wyjadę z parkingu wcześniej niż po 10-15 minutach, prawie nie da się jechać, dławi się i gaśnie na każdych światłach, jak zaczyna być lekko ciepły to zaczyna w miarę ok. pracowac na wolnych ale ruszanie przy ruszaniu dławi się i gaśnie.
    3. Sprawdziłem dokładnie dopływ benzyny z baku poprawiłem przewód przy zbiorniku który łapał powietrze
    4. Kupiłem dodatek do benzyny, czyszczący gaźnik, wlałem i jeżdziłem koło 100km, najwięcej w korkach, żeby przeczyściły się dysze od wolnych, nie pomogło.
    5. Zdjąłem filtr i mikser od LPG i napsikałem kilka razy obficie na widoczne dysze powietrza, efekt? wydałem 50zł na ulepszacze i nic z tego.

    Więcej pomysłów nie mam, wnioskuję, że skoro zapala i chodzi idealnie na LPG to nie jest to ani EGR ani PCV ani inne cholerstwo.

    No chyba, że to skutek jeżdżenia z niedokręconym korkiem paliwa (cały czas nie mam czasu na założenie zaworka zwrotnego) ale raczej wątpię

    pozdrawiam,
    Pablo

    edit:
    p.s. Widzę, że temat modny ostatnio, właśnie przeczytałem ze 3 wątki, wszyscy mają te same objawy ale nikt nic nie wie <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Mam podobne objawy (na lpg ok)
    Kiedyś myśląc, że zmniejszanie ssania na benzynie i lpg to to samo, poprosiłem o to mechanika. W efekcie zmniejszył mi ssanie na benzynie tak, ze pojawiły się wymieniane przez Ciebie objawy. Obroty na lpg pozostały równie wysokie. Ogólnie zależało mi też by nie wył skubaniec chociaż na benzynie, bo nie zamierzam inwestować w to paliwo.
    Powiem Ci, że przyzwyczajenie robi swoje. Tylko, że u mnie odpala za pierwszym razem i muszę ostro cisnąć gazem, ale wskoczy na to swoje ssanie. Szarpie jak się spuści z gazu, troche prycha. Po przejechaniu 100 m robie cyk na gazik. wypala jeszcze z 200m i nastepuje równiutkie brum brum na gaziku. Używam benzynki tylko do odpalania w zimie, nie do jazdy.
    Po pierwsze proponuję Ci nie wydawać takiej forsy, na coś, co może nie w pełni załatwić ten temat.
    Po drugie, troche niepotrzebnie jeździsz na benzynie 10-15 minut. To moje zdanie. Przez 3 lata prawie wogóle nie używałem benzyny, nawet do rozruchu. Nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Oprócz tego, że teraz mi nie odpala na lpg w ujemnych temperaturach.


Log in to reply