Śmierdzi gazem na postoju


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Dziwna sprawa. Od ostatniego tankowania LPG może nie tyle śmierdzi (bo to za mocno powiedziane) ale czuć gazem na postoju jak silnik ma optymalną temperaturę.
    Nigdy się z takim czymś nie spotkałem, czasami czułem gaz podczas tankowania, ale to zapewne z dystrybutora.
    Podczas jazdy nic nie czuć, ale jak np. zbliżam się do świateł i muszę się zatrzymać to wtedy jak już stoję w miejscu to w kabinie czuję zapach gazu. Szyby pozamykane, a nawiew włączony na pierszy stopień na szybę.
    Nie wiem co jest grane <img src="/images/graemlins/confused.gif" alt="" />
    Raczej nie możliwe aby instalacja podczas jednego tankowania, z dnia na dzień stała się nieszczelna.
    Na LPG przejechane mam koło 42kkm.
    Często tankuję na tej stacji i nigdy nie było problemu.

    Możliwe aby gaz teraz zatankowany był bardziej śmierdzący i teraz go czuję, a wcześniej nie czułem?
    Może zmienić stację i tankować gdzie indziej?
    Jak to wyjeżdżę co mam w zbiorniku, to wyjdzie mi spalanie i sprawdzę czy nie uleciało coś bokiem.

    Puki co czekam na wasze opinie.


  • Użytkownik archiwalny

    Puki co czekam na wasze opinie.

    W Sienie (z parownikiem sterowanym elektronicznie, rzecz jasna) spotkałem się z być może podobnym przypadkiem. Śmierdziało gazem, gdy włączony był nawiew i gdy stało się lub ruszało ze świateł. Podczas jazdy nie było czuć gazu.
    Pojechaliśmy do gazowników. Po dość długich oględzinach, facet pokazał mi miejsce ulatniania się gazu. Na parowniku był mały otworek (chyba niecały milimetr średnicy), spryskał go tym swoim pieniącym się preparatem - to z niego wylatywał gaz. Gazownik powiedział, że żeby wyeliminować to zjawisko trzeba wymienić membranę "od wody". Nie bardzo rozumiem, czemu akurat od wody, ale facet wydawał się znać na rzeczy. Z uwagi, że parownik miał już i tak prawdopodobnie spory "przebieg", uwzględniając koszty robocizny, zdecydowaliśmy się wymienić cały komplet membran. Pomogło, nie śmierdzi już gazem.
    Być może masz również jakąś nieszczelność, niekoniecznie w samym parowniku, ale może gdzieś na jakimś połączeniu. Pojedź do gazownika, żeby zlokalizował nieszczelność albo sam spróbuj spryskać elementy jakimś pieniącym się roztworem.


  • Użytkownik archiwalny

    w sc kolezka mial problem z wydechem tzn male nieszczelnosci, i zaciagala dmuchawa do wnetrza na postoju spaliny. w czasie jazdy powietrze je przedmuchiwalo.


  • Użytkownik archiwalny

    w sc kolezka mial problem z wydechem tzn male
    nieszczelnosci, i zaciagala dmuchawa do wnetrza na
    postoju spaliny. w czasie jazdy powietrze je
    przedmuchiwalo.

    Jak wyłącze dmuchawę to nic nie czuć.
    Natomiast zarówno przy ciepłym, jak i przy zimnym nawiewie czuć gazem na postoju.
    Jutro sprawdzę połączenia gomowych węży przy parowniku, może coś się poluzowało, w co wątpię <img src="/images/graemlins/crazy.gif" alt="" />



  • Raczej nie możliwe aby instalacja podczas jednego tankowania, z dnia na dzień stała się
    nieszczelna.

    A niby dlaczego niemozliwe <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> niemozliwe to jest ... niewazne

    Na LPG przejechane mam koło 42kkm.

    Czas na wiekszy przeglad u gazownika
    i jak gaz czuc to lepiej szybko udac sie na przegladzik