Maź w filtrze powietrza


  • Użytkownik archiwalny

    witam
    przeszukałem forum i niestety nie znalazłem odpowiedzi na moj problem
    Mam nadzieje ze wy mi pomozecie.
    Zaczne od początku: Dwa miesiące temu zauwazylem maż (majonez) w filtrze powietrza w tym miejscu co jest polączone wezykiem z pokrywą zaworów. Wyczyscilem wszystko i nastepnego dnia jadąc rano poczulem spadek mocy(ticuś nie chcial wogole jechac) dojechalem jakims cudem do mechanika (na szczescie było z gorki)i zostawilem autko. Okazało sie ze przepaliła sie uszczelka wiec kupilem potrzeben czesci i mechanik wymienil zalał nowym olejem. Samochodzik dziala luks jedyne co mnie martwi to to ze dalej w filtrze powietrza pojawia sie ta maź(mechanik na to ze tak musi byc). Powiecie zebym zmienil mechanika ale u mnie w okolicy sa majstrzy co tylko chca zeby dac im nowe czesci to wymienią i nic nie podpowiedzą co jeszcze wymienic. Odbiegne od tematu jak mialem problem z samoregulatorami tylnych hamulcow i pojechalem do mechanika to ten podkrecil cos i przez dzien dzialaly luks, a nastepnego dnia musialem znow do niego jechac (oczywiscie za wszystko sobie liczy)
    aż znalazlem w ksiazce "sam naprawiam tico" opis samoregulacji i sie okazalo ze uklad byl u mnie nie kompletny, a gdy pojechalem do tego samego mechanika to powiedzial " a tak wiem tam brakowalo czesci" i to wszyscy sa tacy u mnie , ze jak sam czegos nie zrobie to oni tylko gorzej psują. Troche odbieglem od tematu ale mysle ze to was troche rozbawi ( a moze trzeba plakac ) . Wiec prosza wszystkich forumowiczow o pomoc w moim problemie, który dotyczyl maźi w filtrze powietrza.
    pzdr for all
    kris


  • Użytkownik archiwalny

    Na korku oleju też jest maź?
    Takie coś się tworzy, kiedy płyn z chłodnicy dostanie się do oleju, albo silnik jest notorycznie za zimny.


  • Użytkownik archiwalny

    Na korku oleju też jest maź?
    Takie coś się tworzy, kiedy płyn z chłodnicy dostanie się do oleju, albo silnik jest notorycznie
    za zimny.

    wyglada na uszczelke pod glowica


  • Użytkownik archiwalny

    wyglada na uszczelke pod glowica

    ale uszczelka została wymieniona na nową wiec raczej to nie ona.


  • Użytkownik archiwalny

    Wiatam. Kolego sprawdż działanie zaworka pcv. Mnie kiedyś gażnikowiec jak zakładał nowy gażnik zatkał rurkę dochodzącą do zaworka aby wyregulować gażnik bo zaworek to już był niestety śmieć. Zaraz po regulacji pojechałem kupić nowy zaworek ale zapomniałem odetkać przewód. I właśnie po jakimś czasie wytrącił się mnie wyzej wspomniany majonez. Po odetkaniu rurki problem zniknął i nic się nie dzieje więc może i u Ciebie coś jest z zaworkiem lub zatkany jest przewód. Od razu kup zaworek niewielki wydatek i spokój na pzryszłość. POzdrawiam!!!
    <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    witam
    przeszukałem forum i niestety nie znalazłem odpowiedzi na moj problem
    Mam nadzieje ze wy mi pomozecie.
    Zaczne od początku: Dwa miesiące temu zauwazylem maż (majonez) w filtrze powietrza w tym miejscu
    co jest polączone wezykiem z pokrywą zaworów. Wyczyscilem wszystko i nastepnego dnia jadąc
    rano poczulem spadek mocy(ticuś nie chcial wogole jechac) dojechalem jakims cudem do
    mechanika (na szczescie było z gorki)i zostawilem autko. Okazało sie ze przepaliła sie
    uszczelka wiec kupilem potrzeben czesci i mechanik wymienil zalał nowym olejem. Samochodzik
    dziala luks jedyne co mnie martwi to to ze dalej w filtrze powietrza pojawia sie ta
    maź(mechanik na to ze tak musi byc).
    kris

    Tak nie MUSI być ale może.
    1.Mechanik nie wymył dokładnie układu i przez jakiś czas będziesz miał ten "majonez" wyrzucany do filtra. Błąd mechanika.
    2.Wogóle nie wymienił oleju (oszust) w co watpię.
    3.Założył niezplanowaną głowicę co zaowocowało ponowną awarią tylko nie tak drastyczną jak pierwszym razem. Mechanik partacz. Woda (płyn chlodniczy) nadal przedostaje się do oleju. Obserwuj czy ubywa Ci płynu i (nie musi) przybywa oleju. Jeżeli tak jedź do mechanika z reklamacją.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Jeśli jeździsz ciągle na bardzo krótkich dystansach i silnik ciągle jest niedogrzany to tego rodzaju maź wydaje się normalnym zjawiskiem.

    PS. Mam pytanie do ogółu. Czy aby na pewno przy wymianie uszczelki pod głowicą konieczne jest planowanie głowicy? Mnie się wydaje, że nie.


  • Użytkownik archiwalny

    PS. Mam pytanie do ogółu. Czy aby na pewno przy wymianie uszczelki pod głowicą konieczne jest
    planowanie głowicy? Mnie się wydaje, że nie.

    Konieczne nie jest ale wskazane. Planowanie nie znaczy że jest szlifowana - po pomiarach jeżeli okazuje się równa może być montowana do silnika, jednak warsztat swoje skasuje (od 80 do 150 PLN)
    Najważniejsze przy przykręcaniu głowicy jest zachowanie kolejności odkręcania i przykręcania śrub oraz dobrej jakości klucz dynamometryczny (zapobiega nierównomiernej sile dokręcenia poszczególnych śrub) oraz dobrej jakości uszczelka pod głowicę.
    Dobry, szanujący się warsztat samochodowy nie może sobie pozwolić na reklamacje w przypadku montarzu głowicy bo koszta poniesione przy reklamacji nie są bagatelne (uszczelka, olej, płyn chłodzący, czas i robocizna)