[GTI] Pali na 3 gary


  • Użytkownik archiwalny

    Po kilkudniowym postoju swift odpalil na 3 cylindry. Przejechalem kawalek, bo myslalem, ze na cieplym zacznie jechac nromalnie, ale nic sie nie zmienilo. Sprawdzilem, ktory cylinder nie dziala, odpinajac po kolei fajki ze swiec na odpalonym silniku. Okazalao sie, ze to trzeci cylinder liczac od lewej. Iskra na fajce z tego cylindra jest. Przelozylem swiece, miedzy 2 a 3 cylindrem, nadal bez zmian. Zwrocilem uwage, ze swieca jest calkiem sucha (po przejechaniu ~3 km) - przypuszczam wiec, ze jest problem z paliwem na tym cylindrze.
    Jak sie zabrac za diagnozowane wtryskiwacza, co po kolei sprawdzac? Jest do neigo dosc ciezki dostep (listwa wtryskowa i jej mocowanie, wiazka zaslaniaja go od gory). Pewnie najlepiej by bylo wymontowac wtryskiwacz, odpalic i zobaczyc psika paliwem? Ale czy to jest osiagalne bez zdemontowania calej listwy, czy nie bede tez musial zalozyc nowych oringow?
    EDIT
    Sprawdziłem oporności 3. i 4. wtrysku - oba ok. 3 omy. Podpialem tez na chwile czwarty wtrysk pod wiązkę trzeciego - dzialal bez problemu, wiec wiazka ok. Próbowałem tez podpiąć na odwrót - wtryskiwacz trzeciego cylindra pod wiązkę od czwartego - generalnie nie działał,ale przez 2 sekundy się odezwał. Czy to może świadczyć o zepsutym wtrysku?


  • Użytkownik archiwalny

    Po kilkudniowym
    postoju swift odpalil na 3 cylindry. Przejechalem kawalek, bo myslalem, ze na
    cieplym zacznie jechac nromalnie, ale nic sie nie zmienilo. Sprawdzilem, ktory
    cylinder nie dziala, odpinajac po kolei fajki ze swiec na odpalonym silniku.
    Okazalao sie, ze to trzeci cylinder liczac od lewej. Iskra na fajce z tego cylindra
    jest. Przelozylem swiece, miedzy 2 a 3 cylindrem, nadal bez zmian. Zwrocilem uwage,
    ze swieca jest calkiem sucha (po przejechaniu ~3 km) - przypuszczam wiec, ze jest
    problem z paliwem na tym cylindrze.
    Jak sie zabrac za
    diagnozowane wtryskiwacza, co po kolei sprawdzac? Jest do neigo dosc ciezki dostep
    (listwa wtryskowa i jej mocowanie, wiazka zaslaniaja go od gory). Pewnie najlepiej
    by bylo wymontowac wtryskiwacz, odpalic i zobaczyc psika paliwem? Ale czy to jest
    osiagalne bez zdemontowania calej listwy, czy nie bede tez musial zalozyc nowych
    oringow?
    EDIT
    Sprawdziłem
    oporności 3. i 4. wtrysku - oba ok. 3 omy. Podpialem tez na chwile czwarty wtrysk
    pod wiązkę trzeciego - dzialal bez problemu, wiec wiazka ok. Próbowałem tez podpiąć
    na odwrót - wtryskiwacz trzeciego cylindra pod wiązkę od czwartego - generalnie nie
    działał,ale przez 2 sekundy się odezwał. Czy to może świadczyć o zepsutym wtrysku?

    Te wtyczki od wtrysków czasem dobrze nie zaskoczą i potem są jaja... Najpierw sprawdź czy są dobrze podociskane na 100%.


  • Użytkownik archiwalny

    Te wtyczki od
    wtrysków czasem dobrze nie zaskoczą i potem są jaja... Najpierw sprawdź czy są
    dobrze podociskane na 100%.

    Wtyczke sciagalem i wkladalem juz pare razy, wiec raczej nie to. Dodatkowo psiknalem w niej styki wd40 - bez zmian.

    Dzis sprawdzilem kompresje - na wszystkich garach rowno, chociaz tyle
    Posprawdzalem tez wszystkie swiece:

    Swiece na fotkach ulozone sa tak jak cylindry, od 1 do 4.
    Swieca z niedzialajacego cylindra to oczywiscie numer 3. Na co moze wskazywac takie okopcenie?
    Przypomne, ze swieca numer 2 do niedawna jezdzila w cylindrze numer 3, natomiast trojka byla w cylindrze numer 2, jak wczesniej wspominalem, w ramach diagnostyki podmienilem je miejscami. Od tego czasu przejechalem moze z 5km.
    Czy pozostale swiece wygladaja dobrze, czy ich stan na cos wskazuje? Sa pokryte cienka warstwa bialego nalotu. Na swiecy numer 2 widac niewyraznie, ze plat tego nalotu odpadl z gornej elektrody. Uboga mieszanka?

    Po wyczyszczeniu i umyciu swiec oraz odpaleniu nadal bez zmian. Dalem silnikowi chwile pochodzic i wyciagnalem znow swiece z felernego cylindra. Okazalo sie, ze byla wilgotna (jakby benzyna). Sprawdzilem czy aby na pewno jest iskra na swiecy (z kapturka wali ostro iskrami) - jest. Podmienilem kable zaplonowe miedzy cylindrami - dalej to samo, cylinder numer 3 nie pali. Po ponownym zlozeniu tak jak powinno byc (swieca, kable na swoich miejscach) odpalilem i przez pare sekund pracowal normalnie, potem powrot do pracy na 3 gary.

    Iskra jest, kompresja jest, paliwo czasem daje znaki ze tez jest (okopcona swieca, czasem wlgotna) - to czemu jeden cylinder nie pali?


  • Użytkownik archiwalny

    Moze wtrysk leje - zamien miejscami i zobacz czy problem sie przeniesie.


  • Użytkownik archiwalny

    Wtrysk najprawdopodobniej sie przywiesza. Chwilami dziala, ale zwykle nie.
    Kupilem komplet uzywancyh wtryskow, ale okazaly sie inne, niz te ktore byly u mnie zamontowane. Moje wygladaja jak te po prawej, a te ktore mi przyslano jak te po lewej:
    [img]http://www.redlinegti.com/forum/download...c774a9455969661[/img]

    Z tego, co sie dowiedzialem, moje sa z wersji mk3, a te ktore dostalem z mk2. Jak widac, roznia sie ksztaltem (teoretycznie wydajnosc maja identyczna).
    Sam ich nie zakladalem, ale mechanik mowil, ze nie wchodza idealnie w miejsce poprzednich, jakas podkladke wyciagnal, zeby lepiej doszly. Po ich zalozeniu samochod duzo gorzej zapala, poza tym nie widze roznicy w dzialaniu na minus. Czy ktos ma doswiadczenia z taka podmiana wtryskow? Glowica mk2 i mk3 powinna miec identyczne gniazda, wiec skad roznica w ksztalcie wtrysku?
    Jeszcze jedno pytanie, 2 sposrod kompletu wtryskow sa oznaczone numerem 3, dwa pozostale numerem 4. Czy jest jakas kolejnosc w jakiej powinny zostac zalozone? W jaki sposob w gti pracuja wtryskiwacze, leja na raz, parami, pojedynczo?


  • Użytkownik archiwalny

    Ktokolwiek?