Dziwne dzwieki z komory silnikowej


  • Użytkownik archiwalny

    Dzisiejszy dzien nie nalezy do najbardziej udanych dla naszego Swifta.

    1. Rano padl akumulator (stary juz wczesniej dawal we znaki po 2.5 rocznej sluzbie - nam, a wczesniej nie wiadomo ile poprzedniemu wlascicielowi).
    2. Pozniej po zmianie akumulatora (przed rowniez) zauwazylem, ze wskazowka od temperatury nie chce drgnac. (dochodzi do dolnej kreski i dalej ani rusz).
    3. Jechalem wiec samochodem do domu z pracy w piep...ch korkach 2 godziny sluchajac szumu slifierki wydobywajacego sie spod maski (juz jakis czas temu o tym pisalem, niestety nie moge stwierdzic jednoznacznie co to takiego - szum jest metaliczny, ton i jego natezenie wzrastaja, gdy przyspieszam). Gdy bylem juz niedaleko domu spod maski zaczal dobiegac dzwiek przypominajacy wyginanie blachy (pojawial sie i znikal, nie byl bardzo glosny, ale dobrze slyszalny). Jednoczesnie, gdy ten drugi dzwiek zaczal byc slyszalny, temperatura nagle sie podniosla, za chwilke znow opadla (wczesniej termometr pokazywal twardo dolna kreske).

    Nie mam zielonego pojecia co sie dzieje. Poziom oleju w silniku wydaje sie byc ok, chociaz po przyjezdzie sprawdzilem miernik to nie bylem w stanie stwierdzic ile go tam jest (nie sterczalem pod domem dlugo, bo p... jak w Kieleckiem), wczesniej gdy badalem bylo pi razy oko miedzy wskazaniami (wrecz idealnie). Nie mam pojecia - silnik? skrzynia? ale skad brak temperatury i te nagle wahania?


  • Użytkownik archiwalny

    nie podnosi sie wskazowka, pewnie sie termostat rozlecial, metaliczne dzwieki jego resztki wspolpracuja z pompa wody ja bym z tym nie jezdzil, raz ze zimno, dwa ze mozna troche sobie szkod narobic


  • Użytkownik archiwalny

    Jechac do mechanika i ryzykowac? Czy lawetowac?


  • Użytkownik archiwalny

    Jechac do mechanika i
    ryzykowac? Czy lawetowac?

    Ja bym nie ryzykował


  • Użytkownik archiwalny

    A daleko masz kolego do tego mechanika? jeśli nie, to spokojną jazdą chyba nic większego się nie zdarzy, a laweta przecież kosztuje też troszkę...


  • Użytkownik archiwalny

    jak masz blisko to mozesz zaryzykowac, pompa wody zapewne i tak do wymiany, buba tylko bedzie jak sie wirniczek jej rozleci, wtedy mozesz zagotowac silnik po co laweta, powoli na holu


  • Użytkownik archiwalny

    jak masz blisko to mozesz
    zaryzykowac, pompa wody zapewne i tak do wymiany, buba tylko bedzie jak sie wirniczek jej
    rozleci, wtedy mozesz zagotowac silnik po co laweta, powoli na holu

    Do mechanika 5km. Umowiony jestem w poniedzialek. Termostat do wymiany na 100% (samochod podczas 3 godzinnej jazdy w korku ciagle wskazywal dolna kreske temperatury).
    Pompa najprawdopodobniej tez, niestety, ale z tym sie licze. Chociaz mam nadzieje i tak, ze to TYLKO tyle. Boje sie jakis powazniejszych uszkodzen... Niedlugo przeglad


  • Użytkownik archiwalny

    Wizyta u mechanika - diagnoza:
    1. Do wymiany prawie caly wydech (po dziurce w kazdym tlumiku - kurde, a ja myslalem, ze taki fajny dzwiek ma :D) - swoja droga, nigdy bym nie przypuszczal, ze moze on z siebie wydawac takie dzwieki...
    2. Prawdopodobnie dopial sie lub zepsul czujnik temperatury - chlodnica jest ciepla, wiec termostat dziala.
    3. Przy okazji mam zamiar wymienic olej w skrzyni biegow na polecany Castrol.


Log in to reply