[1.0 GL] Nierówna praca zimnego silnika


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, jestem tu nowy. Swift 1.0 GL 1999. Po zapłonie zimny silnik, zamiast wejść na równe podwyższone obroty, pracuje nierówno. Tak jakby chciał zgasnąć, po czym wchodzi na chwilę na wyższe obroty i znowu w dół. I tak aż do ustabilizowania zwyczajnych wolnych obrotów, czyli ok. 800. Czasami zapala się check engine. Czasami bywa, że silnik zgaśnie natychmiast po pierwszym rozruchu. Po drugim zakręceniu z reguły nie gaśnie. Zaglądając pod maskę zauważyłem również chaotyczne załączenia i wyłączenia wentylatora - tak jakby synchroniczne z szarpaniem obrotami.

    Przy jeździe na nierozgrzanym silniku brakuje mu mocy. Po rozgrzaniu jeździ normalnie, spalanie w normie.

    Czy ktoś umie podpowiedzieć co to jest?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, jestem tu nowy. Swift 1.0 GL 1999. Po zapłonie zimny silnik, zamiast wejść na równe
    podwyższone obroty, pracuje nierówno. Tak jakby chciał zgasnąć, po czym wchodzi na chwilę
    na wyższe obroty i znowu w dół. I tak aż do ustabilizowania zwyczajnych wolnych obrotów,
    czyli ok. 800. Czasami zapala się check engine. Czasami bywa, że silnik zgaśnie natychmiast
    po pierwszym rozruchu. Po drugim zakręceniu z reguły nie gaśnie. Zaglądając pod maskę
    zauważyłem również chaotyczne załączenia i wyłączenia wentylatora - tak jakby synchroniczne
    z szarpaniem obrotami.

    Przy jeździe na nierozgrzanym silniku brakuje mu mocy. Po rozgrzaniu jeździ normalnie, spalanie
    w normie.

    Czy ktoś umie podpowiedzieć co to jest?

    Na początek sczytaj błędy z komputera skoro zapala Ci się CHECK.
    Tu znajdziesz instrukcję jak to zrobić > http://zlosniki.pl/showflat.php?Cat=&...amp;amp;fpart=1


  • Użytkownik archiwalny

    Na początek sczytaj błędy z komputera skoro zapala Ci się CHECK.
    Tu znajdziesz instrukcję jak to zrobić > http://zlosniki.pl/showflat.php?Cat=&...amp;amp;fpart=1

    Opis z tej strony dotyczy modeli do 1995. Mój swift jest z 1999, węgierski. Wyłącznika pod deska nie znalazłem. Kostka złącza przy podszybiu jest, ale z sześcioma przewodami, a nie czterema. Co prawda, są wśród nich czarny i fioletowo-żółty, o których napisano żeby zewrzeć, ale ponieważ opis nie zgadza się z rzeczywistością, wolałem tego na razie nie robić. Sposobu z włożeniem bezpiecznika nie próbowałem, bo w tej skrzynce bezpiecznikowej to raczej po omacku trzeba grzebać - czy tak? Czy nie wyjmuje się jej jakoś lub nie wysuwa żeby zobaczyć bezpieczniki i miejsce w które należy włożyć ten dodatkowy?

    Czy może jest gdzieś opis wybłyskania kodu błędu pasujący do modelu 1.0 GL 1999?


  • Użytkownik archiwalny

    Czy może jest gdzieś opis wybłyskania kodu błędu pasujący do modelu 1.0 GL 1999?

    Złącze:

    Opis sczytania, niestety po ANG:


  • Użytkownik archiwalny

    Złącze:

    Opis sczytania, niestety po ANG:

    Dzięki.

    Z opisu wynika, że ukryty wyłącznik (poz. 2 na pierwszym rysunku) jest tylko w wersji niemieckiej, a i tak należy posłużyć się dodatkowym bezpiecznikiem. U nas wystarczy tylko bezpiecznik. Ciekawe, że bezpiecznik należy wkładać dopiero po przekręceniu kluczyka.

    Spróbuję za dnia, który właśnie krótszy się zrobił.


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekawe, że bezpiecznik należy wkładać dopiero po przekręceniu kluczyka.
    Spróbuję za dnia, który właśnie krótszy się zrobił.

    Chyba raczej PRZED! I ja tak właśnie robiłem i było ok...


  • Użytkownik archiwalny

    Chyba raczej PRZED! I ja tak właśnie robiłem i było ok...
    aha, czyli kolejność nie ma znaczenia.
    W opisie od GrzECHA jest wyraźnie, w punktach od 2 do 4:

    • włącz zapłon
    • sprawdź czy lampka sygnalizacji uszkodzenia świeci
    • włóż zapasowy bezpiecznik do gniazda diagnostycznego w skrzynce bezpiecznikowej

  • Użytkownik archiwalny

    Złącze:

    Opis sczytania, niestety po ANG:

    No niestety, te rysunki są do starszych Swiftów. U mnie w skrzynce bezpiecznikowej wszystkie 14 pozycji jest obsadzonych i nie ma miejsca przewidzianego na włożenie bezpiecznika diagnostycznego.


  • Użytkownik archiwalny

    No niestety, te rysunki są do starszych Swiftów. U mnie w skrzynce bezpiecznikowej wszystkie 14
    pozycji jest obsadzonych i nie ma miejsca przewidzianego na włożenie bezpiecznika
    diagnostycznego.
    Ostatnią deską ratunku jest złącze pod maską, o ile oczywiście w tym roku jeszcze było. Nie mam niestety schematu, jutro zrobię fotkę i wstawię. Szkoda że strona klubowa jest chwilowo nieczynna, tam odczyt błędów był rewelacyjnie opisany...


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnią deską ratunku jest złącze pod maską, o ile oczywiście w tym roku jeszcze było. Nie mam
    niestety schematu, jutro zrobię fotkę i wstawię. Szkoda że strona klubowa jest chwilowo
    nieczynna, tam odczyt błędów był rewelacyjnie opisany...

    Czy mówisz o tej stronie: http://swift.crime.one.pl/index.php?menu=zrob_to_sam&id=4 po której załadowaniu należy nie później przed upływem 3 sekund nacisnąć escape (z powodu: ), żeby nie przerzuciło na http://www.swiftklub.pl ?

    Jeżeli tak, to ten opis nie pasuje, bo jak w tytule napisano, dotyczy modeli do 1995 i już spróbowałem z niego bezskutecznie skorzystać, po czym podesłałeś mi swój fragment. Ale on dotyczy tej samej sytuacji, bo rysunek od Ciebie też na stronie jest obecny.

    Złącze pod maską jest, ale ma inną liczbę przewodów niż w opisie.


  • Użytkownik archiwalny

    Czy mówisz o tej stronie: http://swift.crime.one.pl/index.php?menu=zrob_to_sam&id=4 po
    której załadowaniu należy nie później przed upływem 3 sekund nacisnąć escape (z powodu: ),
    żeby nie przerzuciło na http://www.swiftklub.pl ?
    Jeżeli tak, to ten opis nie pasuje, bo jak w tytule napisano, dotyczy modeli do 1995 i już
    spróbowałem z niego bezskutecznie skorzystać, po czym podesłałeś mi swój fragment. Ale on
    dotyczy tej samej sytuacji, bo rysunek od Ciebie też na stronie jest obecny.
    Złącze pod maską jest, ale ma inną liczbę przewodów niż w opisie.

    W takim razie nie pomogę, chodziło mi właśnie o tą stronkę... Widocznie posiadasz tylko złącze OBD2 i samo-diagnoza w tym wypadku nie zadziała <img src="/images/graemlins/beksa.gif" alt="" />
    Obrazek który wkleiłem jest do auta z 1999r ale wersja ze złączem przy bezpiecznikach, ale w tym samym roku była produkowana wersja tylko z OBD2.


  • Użytkownik archiwalny

    W takim razie nie pomogę, chodziło mi właśnie o tą stronkę... Widocznie posiadasz tylko złącze
    OBD2 i samo-diagnoza w tym wypadku nie zadziała
    Może jednak: http://www.klubsuzuki.pl/viewtopic.php?t=5047, a stąd link do złącza: http://zlosniki.pl/showthreaded.php?Cat=&...o=&vc=1


  • Użytkownik archiwalny

    Czy mówisz o tej stronie: http://swift.crime.one.pl/index.php?menu=zrob_to_sam&id=4 po
    której załadowaniu należy nie później przed upływem 3 sekund nacisnąć escape (z powodu: ),
    żeby nie przerzuciło na http://www.swiftklub.pl ?
    Jeżeli tak, to ten opis nie pasuje, bo jak w tytule napisano, dotyczy modeli do 1995 i już
    spróbowałem z niego bezskutecznie skorzystać, po czym podesłałeś mi swój fragment. Ale on
    dotyczy tej samej sytuacji, bo rysunek od Ciebie też na stronie jest obecny.
    Złącze pod maską jest, ale ma inną liczbę przewodów niż w opisie.

    miejsca na bezpiecznik nie ma, ale ja bym powiedział że opis pasuje <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> mam węgierską wersję z 2000r i działa metoda ze stykaniem dwóch przewodów na kostce pod maską <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> później wkładasz kluczyk, przekręcasz na on i w moim przypadku wybłyskuje 1 2 <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />
    jedyna opcja to kostka jest innego koloru niż na zdjęciu i posiada prawdopodobnie gumowy kapturek/zaślepkę.

    Miałem wrzucić zdjęcia po pracy ale wszystko jest wyraźnie pokazane
    zoom

    "Za pomocą zakrzywionej szpilki lub kawałka przewodu łączymy dwa kable: CZARNY i FIOLETOWO-ŻÓŁTY." później wsiadasz do samochodu i przekręcasz kluczyk, Check Engine powinno mrugać


  • Użytkownik archiwalny

    Może jednak: http://www.klubsuzuki.pl/viewtopic.php?t=5047, a stąd link do złącza:
    http://zlosniki.pl/showthreaded.php?Cat=&...o=&vc=1

    Wybłyskałem kod 15 - czujnik temperatury płynu chłodzącego.
    To by się zgadzało z tym co pisałem o chaotycznych startach i stopach wentylatora chłodnicy. Obciążanie instalacji w momencie startów wentylatora to prawdopodobnie przyczyna spadania obrotów.

    Gdzie jest czujnik temperatury płynu chłodzącego?


Log in to reply