[GTi MK3] Problemy z odpalaniem...


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie,

    W piątek spotkał mnie pierwszy problem z GTi'kiem... otóż jak zawsze, jechałem sobie na uczelnię - po ok. 35km drogi stanąłem na stacji paliw, by zatankować - niestety potem autko nie chciało odpalić. Po ok. 30 minutach postoju w końcu GTi odpaliło - był troszkę dziwny odgłos (takie jakby cykanie, ale dość głośne) - ale gdy dojechałem na uczelnię, silnik pracował już OK.

    Dziś zdarzyło się to po raz kolejny - po zrobieniu ok. 20km zgasiłem auto (rano odpalił jak zawsze - "do kopa"), ledwo zapaił (po dłuższym kręceniu). Przejechałem 3km, zgasiłem autko, chciałem odpalić i... to samo, co dzień wcześniej - kręcił pięknie, ale nie chciał chyacić.

    Sprawdziłem, co mogłem - paliwo dochodziło do listwy wtryskowej, na wtryskiwacze było podawane napięcie (akurat miałem miernik w bagażniku), iskra też była - choć taka dość malutka (jej przeskoko pojawiał się dopiero, gdy przyłożyłem kabel na ok. 0,5cm do pokrywy zaworów, na 3 cylindrze była jeszcze mniejsza).

    Po godzinie postoju autko odpaliło normalnie - znów był dziwny odgłos, ale normalnie wkręcał się na obroty, przyspieszał itp - po przejechaniu 8km i postawieniu auta w domu znów nie chciał zapalić...

    Wieczorem (czyli po dobrych paru godzinach po postawieniu auta) GTi jakoś odpaliło - ale znów dość niechętnie, najpierw było takie lekkie chycenie - parę przekręceń rozrusznikiem dalej dopiero odpalił normalnie.

    Jutro rano pewnie autku znów odpali bezproblemowo - po przejechaniu paru km będzie problem...

    Gdzie w/g Was szukać problemu?

    W trakcie jazdy GTi'kiem wszystko jest naprawdę świetnie - ma moc, ładnie przyspiesza, nie przerywa, nie gaśnie... problem pojawia się dopiero po zgaszeniu ciepłego silnika i próbie odpalenia go...

    Są jeszcze dwa kolejne objawy, które zauważyłem:

    1. Silnik dużo mocniej się grzeje - po 5 minutach postoju na luzie włącza się wentylator.
    2. Zanim zaczęły się problemy, spalanie poszło o ok. 1/3 do góry.

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie,
    W piątek spotkał mnie pierwszy problem z GTi'kiem... otóż jak zawsze, jechałem sobie na uczelnię

    • po ok. 35km drogi stanąłem na stacji paliw, by zatankować - niestety potem autko nie
      chciało odpalić. Po ok. 30 minutach postoju w końcu GTi odpaliło - był troszkę dziwny
      odgłos (takie jakby cykanie, ale dość głośne) - ale gdy dojechałem na uczelnię, silnik
      pracował już OK.
      Dziś zdarzyło się to po raz kolejny - po zrobieniu ok. 20km zgasiłem auto (rano odpalił jak
      zawsze - "do kopa"), ledwo zapaił (po dłuższym kręceniu). Przejechałem 3km, zgasiłem autko,
      chciałem odpalić i... to samo, co dzień wcześniej - kręcił pięknie, ale nie chciał chyacić.
      Sprawdziłem, co mogłem - paliwo dochodziło do listwy wtryskowej, na wtryskiwacze było podawane
      napięcie (akurat miałem miernik w bagażniku), iskra też była - choć taka dość malutka (jej
      przeskoko pojawiał się dopiero, gdy przyłożyłem kabel na ok. 0,5cm do pokrywy zaworów, na 3
      cylindrze była jeszcze mniejsza).
      Po godzinie postoju autko odpaliło normalnie - znów był dziwny odgłos, ale normalnie wkręcał się
      na obroty, przyspieszał itp - po przejechaniu 8km i postawieniu auta w domu znów nie chciał
      zapalić...
      Wieczorem (czyli po dobrych paru godzinach po postawieniu auta) GTi jakoś odpaliło - ale znów
      dość niechętnie, najpierw było takie lekkie chycenie - parę przekręceń rozrusznikiem dalej
      dopiero odpalił normalnie.
      Jutro rano pewnie autku znów odpali bezproblemowo - po przejechaniu paru km będzie problem...
      Gdzie w/g Was szukać problemu? Kumpel mechanik ostatnio nie ma czasu i tak z GTi, jak i z
      litrówką sam sobie muszę dawać radę... a czymś trzeba w poniedziałek na uczelnię dojechać i
      wrócić z niej ;/
      W trakcie jazdy GTi'kiem wszystko jest naprawdę świetnie - ma moc, ładnie przyspiesza, nie
      przerywa, nie gaśnie... problem pojawia się dopiero po zgaszeniu ciepłego silnika i próbie
      odpalenia go...
      Pozdr.
      Taki krotki strzal- palec rozdzielacza, lub kopulka, ale to nie pewne,tylko mozliwe
      Pozdrawiam Krzysiek

  • Użytkownik archiwalny

    Taki krotki strzal- palec rozdzielacza, lub kopulka, ale to nie pewne,tylko mozliwe
    Pozdrawiam Krzysiek

    Jest sens to jakoś rozebrać i wyczyścić? Albo jakaś możliwość sprawdzenia, czy to akurat to?

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    Teraz posiedziałem przy GTi trochę - i tak to wygląda:

    1. Zimny odpalił, z lekkimi problemami, ale chycił.
    2. Potem po 10 minutach na wolnych obrotach włączył się wentylator - pracował cały czas.
    3. Po 20 minutach zgasiłem auto. Jak chciałem odpalić, to już chycić nie umiał.....
    4. Poczekałem 10 minut - z wielkim trudem, ale chycił w końcu... było słychać taki dziwny stukot - jak w Merloach Dieslach starszych na wolnych obrotach. Takie głośne cykanie/pukanie.
    5. Pochodził 5 miut (ciągle pracował wentylator chłodnicy), zgasiłem go... i już nie odpalił znów... nawet po 20 minutach czekania...

    Iskra jest zawsze taka sama, więc to OK (przeczyściłem styki w tym apracie zapłonowym czy jak to się zwie), paliwo oglądałem przez przeźroczysty wężyk dochodzi dobrze.

    Co o tym sądzić? Silnik się przegrzewa (ostatnio dalej jeźdzę na nieoryginalnej chłodnicy)? Wskazówka temperatury nigdy nie wyskoczy poza połowę...

    Pozdr.



  • Masz coś chyba z aparatem zapłonowym albo z cewką... Takie głośnawe stukanie to jakby spalanie stukowe - opóźnienie zapłonu może się robić jak iskra słaba albo dawana w niewłaściwym momencie <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> A może hydraulika zaworów siadła? Jak coś z zaworami nie tak, to też na ciepło ciężko zapalić auto i wtedy zaworki klepią... A może ostatnio dałeś GTI-kowi ostro w tyłek i pasek rozrządu przeskoczył? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Masz coś chyba z aparatem zapłonowym albo z cewką... Takie głośnawe stukanie to jakby spalanie
    stukowe - opóźnienie zapłonu może się robić jak iskra słaba albo dawana w niewłaściwym
    momencie A może hydraulika zaworów siadła? Jak coś z zaworami nie tak, to też na ciepło
    ciężko zapalić auto i wtedy zaworki klepią... A może ostatnio dałeś GTI-kowi ostro w tyłek
    i pasek rozrządu przeskoczył?

    Właśnie ostatnio jeździłem GTi'kiem bardzo spokojnie - zależało mi na niskim spalaniu...

    Dzisiaj kumpel zobaczył auto - mówił, że mocno się przegrzewa (nieoryginalne chłodzenie dało się we znaki)- choć wskazówka temp powyżej połowy nigdy nie wyszła...

    Co jeszcze zauważyłem, to zwiększony apetyt GTi'ka na paliwo od ostatniego tygodnia.

    No i dziś po 10 minutach jazdy i zgaszeniu silnika samochód już nie odpala przez kolejną godzinę... a wentylator kręci się jak szalony, węże gorące.

    Tak sobie myślę:

    1. Czujnik Halla (położenia wału)?
    2. Ustawienie zapłonu?
    3. Może TPS?

    4. A może (najgorsza opcja) coś w samym silniku nie tak? Jest taka możliwość, czy mogę to optymistycznie wykluczyć? Nie widzi mi się znów zdejmowanie głowicy...

    ...a autkiem już nawet po fajki do sklepu oddalonego o 5 minut drogi nie da się jechać...

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    sprawdz kolego czujnik temperatury- ten co daje sygnał do kompa



  • sprawdz kolego czujnik temperatury- ten co daje sygnał do kompa

    No to rozwiązałoby sprawę odpalania, a co z temperaturą cieczy chłodzącej?


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem b. podobny problem choć nie identyczny. Samochód super zapalał jak był zimny lub choć troszkę ostygł. Jednak nie chciał zapalać zaraz po zgaszeniu jak był gorący. Tak po 5-10 minutach postoju już odpalał. Myślałem że to czujnik temperatury i go wymieniłem ale to nic nie dało. Okazało się że winny był TPS !!! Po wymianie wszystko OK ! Tylko, że ja nie miałem żadnych dziwnych dźwięków po odpaleniu. Ale sprawdź ten TPS - ja długo szukałem powodu aż całkiem niechcący wpadłem na to że to właśnie TPS <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem b. podobny problem choć nie identyczny. Samochód super zapalał jak był zimny lub choć
    troszkę ostygł. Jednak nie chciał zapalać zaraz po zgaszeniu jak był gorący. Tak po 5-10
    minutach postoju już odpalał. Myślałem że to czujnik temperatury i go wymieniłem ale to nic
    nie dało. Okazało się że winny był TPS !!! Po wymianie wszystko OK ! Tylko, że ja nie
    miałem żadnych dziwnych dźwięków po odpaleniu. Ale sprawdź ten TPS - ja długo szukałem
    powodu aż całkiem niechcący wpadłem na to że to właśnie TPS

    TPS sprawdzony - to nie jego wina...

    Czujnik temperatury - czujnik temp. powietrza?

    Autko w piątek/sobotę powędruje do kumpla na warsztat...

    Mam tylko jedno pytanie - czy takie objawy mogą wskazywać na jakieś uszkodzenie w samym silniku? Bo tego się strasznie boję... A biorąc pod uwagę to, że ostatnio za co się nie wezmę, wszystko idzie pod górkę...

    Miałem mieć po poskładaniu silnika parędziesiąć tysięcy kilometrów bez problemów, a już po 10/11 tysiącach zaczynają się dziwne jazdy z autem.

    Pozdr.



  • Miałem mieć po poskładaniu silnika parędziesiąć tysięcy kilometrów bez problemów, a już po 10/11
    tysiącach zaczynają się dziwne jazdy z autem.

    A wybłyskanie kodów błędów coś wykazuje?


  • Użytkownik archiwalny

    A wybłyskanie kodów błędów coś wykazuje?

    Błędów jakichkolwiek brak - i kiedy auto chodzi normalnie i kiedy nie chce już odpalić.

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    I podsunięto mi kolejny pomysł:

    Moduł zapłonowy.

    Tylko pytanie - jak toto wygląda i gdzie w GTi tego szukać? <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> W wiedzy samochodowej dopiero raczkuję sobie. Chyba, że moduł to po prostu inne określenie dla cewki?

    Chociaż w sumie jeśli iskra jest, to raczej nie wina modułu?

    Pozdr.



  • Teraz mi się przypomniało - był na forum już taki wątek, że Swift też nie chciał palić na ciepłym silniku i okazało się, że winny był... Poczytaj sobie zanim wymienisz pół auta <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />
    klik
    Napisz jeszcze priva do kolegi Kajfasza, to się dokładnie upewnisz co to było <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Napisz jeszcze priva do kolegi Kajfasza, to się dokładnie upewnisz co to było

    Już odpisałem poniżej <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> To był TPS u mnie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A mój Swift aktualnie juz wcale nie odpala (do litrówki czekam na kartkę z przeglądem - Puntem muszę jeździć)... jutro chyba pojedzie na warsztat i się zobaczy.

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    TPS sprawdzony - to nie jego wina...

    A jednak chyba dołączę do grona szukających nowego TPS'a... <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Gdy pisałem, że go sprawdziłem - sprawdzałem jedynie rezystancję i napięcia (i to tylko przy nieotwartej przepustnicy), które szły do kompa - wydawały się być OK, więc uznałem, że to nie TPS jest winowajcą problemów.

    Dziś jednak sprawdziłem w/g SS GTi Workshop Manual rezystancję dawaną przez TPS'a i Idle Switch. Okazało się, że rezystancja TPS'a po wciśnięciu gazu do końca wzrosła tylko o niecałe 100 Ohmów (powinna urosnąć do wartości rzędu paru kOmów).

    Po długich zmaganiach ze wtyczką w końcu udało mi się odpiąć TPS'a - i autko po 15 minutach stania na luzie i zgaszeniu odpaliło <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Zaraz idę wrzucić kompa i skrzynkę bezpieczników na swoje miejsce, potem zatankować i potestować sprawę - ale wygląda na to, że winowajcą będzie TPS.

    ... no ale i tak się nie cieszę - TPS'a w dobrym stanie może być cholernie ciężko dorwać...

    Pozdr.



  • Nie musisz dziękować <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />

    Pocieszające w całej sprawie jest to, że wiesz już co padło i nie musisz wydawać kasy na wymianę innych sprawnych elementów <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj tego TPS'a troszkę poobczajałem i... w nim usterka może polegać na wytarciu się ścieżki z tego, co wiem?

    Ale gdyby ścieżka się wytarła, to przy pewnych otwarciach przepustnicy TPS przestałby przewodzić prąd.... czyli miernik wskazałby rezystancję nieskończoność. A u mnie powoli otwierając przepustnicę, rezystancja ładnie rośnie liniowo, bez żadnych przerw <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    I tak sobie myślę - może w moim aucie to nie TPS jest problemem? Inna sprawa, że rezystancja wskazywana przez miernik nijak ma się do tej z tabelki w SS GTi Workshop Manual. Z podłączonym TPS'em jednak autko jeździ lepiej niż bez niego, odcinka we właściwym miejscu, nie ma żadnych lagów itp itd. Jedynie nie odpala po nagrzaniu się... co przestaje się dziać z podłączonym TPS'em.

    Może wkręcona na maxa (tak było, jak już autko kupiłem) śrubka przy przepustnicy ma coś do rzeczy?

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    nie jestem mechanikiem ale slyszalem ze takie rzeczy sie dzieja przy uszkodzonym czujniku polorzenia walu korbowego...mysle zebys od tego zaczol sprawdzanie... a ogdy tps jest odpiety samochod troszke inaczej sie zachowuje komputer dziala w inny sposob... mialem podobny problem do twojego ale mi niezapalal za drugim razem czyli niezaleznie czy zimny czy cieply silnik gdy zgasilem musialem odczekac okolo minuty aby znowu zapalic inaczej moglem krecic w kolko do nieskonczonosci i niezapalil... teraz po wymianie TPS;a problem znikną.


Log in to reply