Progi, co zrobić z tym czasem... Pomóżcie...


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie, potrzbuje pomocy odnośnie progów, okropnie się sypią, po prostu zostają w ręce, czy możn z tym jeździć?? i czy da sie to samemu naprawić?? od czego się zabrać, ile to może kosztować jak samemu chciałbym to zrobić, Dzieki za pomoc. Pozdrawiam.


  • Użytkownik archiwalny

    Przeglądu na pewno nie przejdzie więc oficjalnie jeździć nie można. Zresztą przypuszczam że w razie kontroli policyjnej mogą zabrać dowód jak zobaczą że się auto rozsypuje. Progi można kupić w sklepie i trzeba je wspawać na miejsce starych. Skoro w warsztacie mogą wspawać to i samemu się da, ale trzeba mieć migomat no i jakieś zdolności. Migomat jest drogi, nie znam kosztu wypożyczenia, może wyjść taniej naprawa u blacharza.


  • Użytkownik archiwalny

    Pamiętaj też że oprócz progów są jeszcze wzmocnienia tychże progów. Jak chcesz to zrobić dobrze to je też wymień.


  • Użytkownik archiwalny

    A możecie mi powiedzieć jak to zrobić?? jak to się wymienia??


  • Użytkownik archiwalny

    A możecie mi powiedzieć jak to zrobić?? jak to się wymienia??
    kolego tylko cie blacharz ratuje bo sam tego nie wstawisz chyba że blacharzem jesteś
    <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Skoro w warsztacie mogą wspawać to
    i samemu się da, ale trzeba mieć migomat no i jakieś zdolności. Migomat jest drogi, nie
    znam kosztu wypożyczenia, może wyjść taniej naprawa u blacharza.

    Jak sie ma troche pojęcia i nie lewe obie ręce, to można samemu zrobić. Progi trza otworzyć i zobaczyć co tam bedzie. Migomat to faktycznie drogi wynalazek, ale można z wypożyczalni wziąść za około 70zł za dobę i to nawet z ubezpieczeniem bedzie, jakbyś zepsuł <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A możecie mi powiedzieć jak to zrobić?? jak to się
    wymienia??

    No ja tam sie na blacharce nie znam, ale co sie da to staram sie robić sam z pomocą ojca, więc na zdrowy rozum, to wziąłbym szlifierkę kątową i wyciął nią to co jest zgnite.
    Poza tym jak się kupi nowy próg to będzie widać jak on wygląda i co trzeba wyciąć w aucie żeby go dopasować. Może się jednak okazać że zgnite jest więcej niż sam próg i trzeba będzie coś dosztukować samemu z blachy itp, to może być trudniejsze.
    No jak się ma głowę na karku i jakieś zdolności techniczne to powinno się udać, a jak nie to lepiej do blacharza.


  • Użytkownik archiwalny

    Zrób jak koledzy radzą. Najpierw kup próg to zobaczysz ile musisz wyciąć, żebyś nie przedobrzył. Potem już zobaczysz czy jest w ogóle do czego przyspawać nowy próg, może się okazać że będziesz miał tak jak ja, czyli wymiana wzmocnień i jeszcze sztukowanie żeby było to wszystko do czego przyspawać. Dodam tylko że sam tego nie robiłem, bo pewnie bym nie zrobił i tak.


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie, dzięki za porady, a co powiecie na wypełnienie zardzewiałych progów pianką montarzową potem konserwacja na spód a z zewnątrz szpachla podkład i lakier??


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie, dzięki za porady, a co powiecie na wypełnienie zardzewiałych progów pianką montarzową
    potem konserwacja na spód a z zewnątrz szpachla podkład i lakier??

    A chcesz tym jeździć, czy ma tylko stać i wyglądać? <img src="/images/graemlins/devil.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie, dzięki za porady, a co powiecie na wypełnienie zardzewiałych progów pianką montarzową
    potem konserwacja na spód a z zewnątrz szpachla podkład i lakier??

    Broń cie panie boże <img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" />
    Chyba że to na giełde ma jechać w niedziele, ale i tak nie chcesz chyba mieć kogoś na sumieniu. Zresztą pisałeś że zgnite całkiem, więc czego ta szpachla/pianka sie ma trzymać jak wióry z tych progów lecą?


  • Użytkownik archiwalny

    Aha...no to tylko wymiana pozostaje. Dzięki, myśle że sobie poradze, jak cos będe pisać.