Chyba czas się pożegnać... (?)


  • Użytkownik archiwalny

    Witam Kolegów,

    niestety chyba nadszedł czas na rozstanie z Frytencją.... Słuzyła mi wiernie przez ponad 2 lata... Ale cóż - lata lecą, rodzinka się powiększa no i coś Frytka się zrobiła przyciasna - a szczególnie bagażnik.
    No to wziąłem i kupiłem Fiata Palio 2 Weekend z LPG Tartarini montowanym fabrycznie. Autko ma 5 lat, właśnie wróciłem nim znad morza (łączna trasa tam i z powrotem + zwiedzanie Pomorza = 1200km). Średnie spalanie - 7,5 l LPG <img src="/images/graemlins/bravo.gif" alt="" />
    W sumie to trochę szkoda mi Skody tym bardziej że do ostatnich chwil pompowałem w nią kasę <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />. W przeddzień zakupu Fiata wymieniłem w niej uszczelkę pod gaźnikiem... W sumie to ona wszystko z mechaniki ma już chyba nowe <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Na razie jeszcze mogę się napawać faktem że mam 2 (DWA!) <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> auta, ale Skodzinkę niebawem wystawiam na sprzedaż...

    Na forum będę pewnie zaglądał z sentymentu, szczególnie że piszą tu naprawdę fajni ludzie <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />

    pozdr


  • Użytkownik archiwalny

    Szkoda, szkoda... ja tam mojej frytki nigdy nie sprzedam


  • Użytkownik archiwalny

    Czemu zaraz żegnać? Zawsze możesz coś pomóc jeszcze kolegom nie? <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Czemu zaraz żegnać? Zawsze możesz coś pomóc jeszcze kolegom nie?

    Dlatego ten znak zapytania <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Dlatego ten znak zapytania

    powiem ci tyle od kiedy nie jeżdze skodą mam mniej wydatków i wiecej wolnego czasu (auto ma jeżdzić a nie być ciagle naprawiane)

    a tego fiata masz 14 16v ??


  • Użytkownik archiwalny

    powiem ci tyle od kiedy nie jeżdze skodą mam mniej
    wydatków i wiecej wolnego czasu (auto ma jeżdzić a
    nie być ciagle naprawiane)

    O tak, do skody trzeba mieć serce
    ja uwielbiałem przy niej dłubać <img src="/images/graemlins/serduszka.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    powiem ci tyle od kiedy nie jeżdze skodą mam mniej wydatków i wiecej wolnego czasu (auto ma
    jeżdzić a nie być ciagle naprawiane)

    I myślisz że "jak nie skoda, to dłubać nie trza" ? <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a tego fiata masz 14 16v ??

    1.2 8V - bezkolizyjny <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> na wielopunktowym wtrysku -]Zrobiłem nim już >1500 km - bezawaryjnie. Ogólnie auto było po prostu zaniedbane - i w zasadzie jedyne co trzeba zrobić przy aucie to kosmetyka.

    P.S. dziś właśnie sprzedałem FRYTKĘ !!!!

    pozdr


  • Użytkownik archiwalny

    P.S. dziś właśnie sprzedałem FRYTKĘ !!!!

    mozna wiedziec za ile sie udało? <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    mozna wiedziec za ile sie udało?

    A trzeba było na Allegro popatrzeć... <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    powiem ci tyle od kiedy nie jeżdze skodą mam mniej wydatków i wiecej wolnego czasu (auto ma
    jeżdzić a nie być ciagle naprawiane)
    a tego fiata masz 14 16v ??

    Kolego... nie bluźnij... moja favka nigdy mnie nie zwiodła, czasami coś przy niej wymienię/zrobię bo lubie lub niektóre rzeczy trzeba, jednak cieszę się że jest to favka bo wszelkie częsci kosztują w zasdzie grosze i ja naprzykład rocznie włożę w moją favkę w naprawy 100-200zł i są to zwykle naprawy zapobiegawcze (znaczy że chodzi ale wymieniam żeby było lepiej) a w lepszych samochodach jest tak że tam jakakolwiek naprawa to setki zł. i nawet możesz jeździć kilka lat i nic nie robić ale jak ci coś walnie to wypłaty braknie choć będzie dobra... taki mały przykład:
    Znajomy jakiś miesiąc temu sprzedał favkę bo kupił Mitsubishi Carismę 1.6 16V 1997r, stan dobry a nawet bardzo dobry, miał tylko wybitą końcówkę drążka kierowniczego, którą dostał przy kupnie auta, podczas wymiany pękła zwrotnica, bo jak się okazało niebyła to dobrze pasująca część i niedopasowany stożek rozsadził zwrotnicę, no ale w końcu to zrobił (zwortnicę pospawał) pojechał na zbieżność i sprawdził przy okazji zawieszenie, na szarpaku okazało się że w prawym kole do wymiany ma swożeń wahacza i łożysko, postanowił że zrobi obie strony no i się zaczęło... suto stało u mnie w garażu prawie dwa tygodnie... po pierwsze cięzko dostać pasujące części a często te pasujące okazują się nie pasujące, wiele było komplikacji i problemów nie będę się rozpisywał bo bym jeszcze długo musiał pisać, dodam tylko że zaczęło się od wymiany końcówki drążka kierowniczego a na wszystkie konieczne naprawy poszło 500zł jakby pojechał do warsztatu to spokojnie zapłaciłby 1000zł, a za tyle to ja drugą favkę na częsci kupię

    Poza ty to ile kosztuje utrzymanie samochodu zależy od tego jak się samochód traktuje oraz jak zasobną się ma kieszeń, w każdym samochodzie ZAWSZE znajdzie się coś co można zrobić/zmienić/dołożyć <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Znajomy jakiś miesiąc temu sprzedał favkę bo kupił Mitsubishi Carismę 1.6 16V 1997r,....
    ...

    Dlatego akurat ja wolałem szarpnąć się trochę i kupić auto 5-letnie a nie 10. Poza tym, koszty eksploatacji są dla mnie bardzo ważne. Z moją Frytką akurat też bywało różnie, w sumie nie było miesiąca żebym czegoś do niej nie kupował (ja też lubię mieć sprawne auto i stawiam na profilaktykę). Części mechaniczne do Fiaciora są tanie jak barszcz (np. rozrząd 50 PLN, silentbloki, sworznie itp. to koszt 20-30 PLN). Boję się tylko stłuczki, bo tutaj blacharka , lampy itp. to spory wydatek. W tej chwili moje wydatki na auto to zakupy sprzętu audio i kosmetyka <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    pozdrawiam <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Moja była... <img src="/images/graemlins/buu.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    I mój aktualny... <img src="/images/graemlins/oink.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    I mój aktualny...

    Bardzo ładne auto.ile taka przyjemność kosztuje jeśli można wiedzieć?


  • Użytkownik archiwalny

    I mój aktualny...

    Feee.. biały.. <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />
    Nie no...żartuje, aczkolwiek Maree trzabyło wziąć jesli chodzi o wygląd, bo ładniejsza.


  • Użytkownik archiwalny

    I mój aktualny...

    ładny szkoda że fiat ale za to bezkolizyjny silnik to duży plus


  • Użytkownik archiwalny

    Kolego... nie bluźnij... moja favka nigdy mnie nie zwiodła, czasami coś przy niej
    wymienię/zrobię bo lubie lub niektóre rzeczy trzeba, jednak cieszę się że jest to favka bo
    wszelkie częsci kosztują w zasdzie grosze i ja naprzykład rocznie włożę w moją favkę w
    naprawy 100-200zł i są to zwykle naprawy zapobiegawcze (znaczy że chodzi ale wymieniam żeby
    było lepiej) a w lepszych samochodach jest tak że tam jakakolwiek naprawa to setki zł. i
    nawet możesz jeździć kilka lat i nic nie robić ale jak ci coś walnie to wypłaty braknie
    choć będzie dobra... taki mały przykład:
    Znajomy jakiś miesiąc temu sprzedał favkę bo kupił Mitsubishi Carismę 1.6 16V 1997r, stan dobry
    a nawet bardzo dobry, miał tylko wybitą końcówkę drążka kierowniczego, którą dostał przy
    kupnie auta, podczas wymiany pękła zwrotnica, bo jak się okazało niebyła to dobrze pasująca
    część i niedopasowany stożek rozsadził zwrotnicę, no ale w końcu to zrobił (zwortnicę
    pospawał) pojechał na zbieżność i sprawdził przy okazji zawieszenie, na szarpaku okazało
    się że w prawym kole do wymiany ma swożeń wahacza i łożysko, postanowił że zrobi obie
    strony no i się zaczęło... suto stało u mnie w garażu prawie dwa tygodnie... po pierwsze
    cięzko dostać pasujące części a często te pasujące okazują się nie pasujące, wiele było
    komplikacji i problemów nie będę się rozpisywał bo bym jeszcze długo musiał pisać, dodam
    tylko że zaczęło się od wymiany końcówki drążka kierowniczego a na wszystkie konieczne
    naprawy poszło 500zł jakby pojechał do warsztatu to spokojnie zapłaciłby 1000zł, a za tyle
    to ja drugą favkę na częsci kupię
    Poza ty to ile kosztuje utrzymanie samochodu zależy od tego jak się samochód traktuje oraz jak
    zasobną się ma kieszeń, w każdym samochodzie ZAWSZE znajdzie się coś co można
    zrobić/zmienić/dołożyć

    no niestety do japończyków sa czesci drogie i trudno dostać zamienniki


Log in to reply