Fela 1,3 98r. - ile "żyje" rozrusznik ?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Napiszcie proszę ile w Waszych Felkach "przeżył" rozrusznik ?
    Mój ma już 8,5 roku i zastanawiam się czy zacząć się o niego martwić..... i czy któregoś pięknego poranka przy odpalaniu nie zrobi mi jakiegoś psikusa.. <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />
    Czytałem gdzieś że ponoć te montowane po 95 roku są lepsze i bardziej trwałe, ale na ile trwałe ?

    Na Allegro krzyczą sobie po ok.170zł (zamiennik)- stąd moje drugie pytanie - w razie czego inwestować w naprawę tego co mam, czy po prostu kupić nowy - zamiennik ? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    I czy te zamienniki są coś warte ? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    Czy znacie jakiegoś dobrego "speca" we Wrocławiu który ew.mógłby się tym zająć ?
    Będę wdzięczny za wszelkie porady.
    Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/30.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Czy znacie jakiegoś dobrego "speca" we Wrocławiu który
    ew.mógłby się tym zająć ?

    Do wymiany rozrusznika nie trzeba żadnego speca. Wymiana jest bardzo łatwa, odkręcasz kilka śrub i kabelki od zasilania i zakładasz nowy. Oczywiście należy też dla bezpieczeństwa odłączyć akumulator.
    Jak kupiłem nowy oryginalny, w starym pękła sprężyna i rozerwało uzwojenia wirnika.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.

    Napiszcie proszę ile w Waszych Felkach "przeżył" rozrusznik ?

    Mój ma już 8,5 roku i zastanawiam się czy zacząć się o niego martwić..... i czy któregoś
    pięknego poranka przy odpalaniu nie zrobi mi jakiegoś psikusa..

    Czytałem gdzieś że ponoć te montowane po 95 roku są lepsze i bardziej trwałe, ale na ile trwałe
    ?

    Na Allegro krzyczą sobie po ok.170zł (zamiennik)- stąd moje drugie pytanie - w razie czego
    inwestować w naprawę tego co mam, czy po prostu kupić nowy - zamiennik ?

    I czy te zamienniki są coś warte ?

    Czy znacie jakiegoś dobrego "speca" we Wrocławiu który ew.mógłby się tym zająć ?

    Będę wdzięczny za wszelkie porady.

    Pozdrawiam

    ja w mojej frytce mam nowy rozrusznik z felicji. zamiennik oczywiście - polski za 200 zł w sklepie 6 miesięcy gwarancji. działa świetnie. mój stary miał:
    -pękniętą obudowę
    -zjechane szczotki
    -łożyska wyrobione
    -zębatka bez zębów
    -brak komutatora na wirniku.
    jedyne co w nim działało to bendix. a odpalenie rozgrzanego silnika było niemożliwe.


  • Użytkownik archiwalny

    ok ale w czym problem?? coś się z nim złego dzieje czy po prostu martwisz sie na zapas?? mój już wytrzymał 130kkm i mam nadzieję że jeeeeeszcze dłuuuugo wytrzyma - na razie żadnych negatywnych objawów...


  • Użytkownik archiwalny

    ok ale w czym problem?? coś się z nim złego dzieje czy po prostu martwisz sie na zapas?? mój już
    wytrzymał 130kkm i mam nadzieję że jeeeeeszcze dłuuuugo wytrzyma - na razie żadnych
    negatywnych objawów...

    Nie chcę któregoś pięknego poranka zdziwić się tym, że autko nie zawiezie mnie dzisiaj do pracy.... <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Wynika to poniekąd z tego, że nie wiem czy "konający" rozrusznik ot tak po prostu przestanie działać, czy też pojawią się najpierw pewne objawy na to wskazujące...? np. przy wytartych szczotkach ?

    Poza tym MIDO - zgodzisz się chyba ze mną, że o stanie rozrusznika nie stanowi ilość przejechanych km. a raczej sposób w jaki autko jeździło (długie dystanse czy po mieście), no i przede wszystkim wiek. Moje tłukę głownie po mieście (częsty rozruch) już 8,5 roku... a przejechane mam 68 tys. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie chcę któregoś pięknego poranka zdziwić się tym, że
    autko nie zawiezie mnie dzisiaj do pracy....

    no tak nagle to raczej Ci się nie zdarzy

    Wynika to poniekąd z tego, że nie wiem czy "konający"
    rozrusznik ot tak po prostu przestanie działać, czy
    też pojawią się najpierw pewne objawy na to
    wskazujące...? np. przy wytartych szczotkach ?

    będą się pojawiały problemy, nie będzie chciał zaskakiwać bendix, mogą się przywieszać szczotki - nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem że ot tak ktoś wsiadł do auta i nie zapalił bo padł rozrusznik

    Poza tym MIDO - zgodzisz się chyba ze mną, że o stanie
    rozrusznika nie stanowi ilość przejechanych km. a
    raczej sposób w jaki autko jeździło (długie
    dystanse czy po mieście), no i przede wszystkim
    wiek.

    zzgodzę się że stanowi przebieg w mocnym połączeniu z sposobu jazdy (miasto), natomiast wiek IMO nie ma tu większego znaczenia

    Moje tłukę głownie po mieście (częsty

    rozruch) już 8,5 roku... a przejechane mam 68 tys.

    Ja moją tłukę po wrocku już 6lat, przedtem jeździła podobnie w innym mieście, zrobiona kupa km i jest OK

    IMHO nie zawracaj sobie doopy tylko ciesz sie z auta i póki nie trzeba będzie (nie pojawią się pierwsze oznaki zużycia) nie tykaj rozrusznika

    pozdr


  • Użytkownik archiwalny

    IMHO nie zawracaj sobie doopy tylko ciesz sie z auta i póki nie trzeba będzie (nie pojawią się
    pierwsze oznaki zużycia) nie tykaj rozrusznika
    pozdr

    No i o to mnie się rozchodziło <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />
    Nie można było tego jaśniej określić.... <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />

    Dzięki MIDO


  • Użytkownik archiwalny

    nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem że ot tak
    ktoś wsiadł do auta i nie zapalił bo padł
    rozrusznik

    Mnie właśnie tak padł. Sprężyna która jest na osi wirnika i normalnie rozłącza rozrusznik od silnika wkręciła się w uzwojenie i rozerwała je.


  • Użytkownik archiwalny

    Mnie właśnie tak padł.

    no to jesteś pierwszy <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Sprężyna która jest na osi

    wirnika i normalnie rozłącza rozrusznik od silnika
    wkręciła się w uzwojenie i rozerwała je.

    Chodzi mi o to ze ZAZWYCZAJ rozrusznik daje wcześniej znać o jakiś dolegliwościach...


  • Użytkownik archiwalny

    no to jesteś pierwszy

    ktoś musi być <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Na usprawiedliwienie mogę napisać, że padł podczas ostrej zimy, mróz był około 20 stopni i ciężko było wystartować więc przez wile dni był dość mocno eksploatowany.


  • Użytkownik archiwalny

    To ile wtrzyma rozrusznik nie zalezy od przejechanych kkm, ani nawet zbytnio od wieku, tylko jak czesto go uzywasz. Jesli jezdzisz prawie wylacznie w miescie i robisz krotkie trasy to rozrusznik w takim aucie po np. 6-ciu latach i zalewdwie 60kkm przebiegu bedzie w gorszym stanie niz np. w 10-cio letnim i z przebiegiem 200kkm, ale ktory jezdzil przewaznie w dlugie trasy.

    Czytałem gdzieś że ponoć te montowane po 95 roku są
    lepsze i bardziej trwałe, ale na ile trwałe ?
    Sa dosc trwale. Czy sa trwalsze niz te starsze, ciezko powiedziec. Natomiast niewatpliwa zaleta tych nowszych sa ich znacznie mniejsze gabaryty i waga oraz o 25% wieksza moc i obecnosc reduktora. Te ostatnie dwie cechy powoduja, zesilniczek z takim rozrusznikiem odpala "koncertowo" <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />.

    Na Allegro krzyczą sobie po ok.170zł (zamiennik)- stąd
    moje drugie pytanie - w razie czego inwestować w
    naprawę tego co mam, czy po prostu kupić nowy -
    zamiennik ?
    Znajac jakosc chinskich elementow ktore duzo pracuja mechanicznie, osobiscie nie kupilbym takiej podrobki za 170zl, tylko albo bym remontowal stary rozrusznik (czesto wystarczy wymiana szczotek, tulejek, lozysk, czyli niedrogie sprawy), albo kupil uzywany ten nowszy typ. Oczywisice uzywany, ale w dobrym stanie, mozna takie kupic za ok. 150zl. Nowka to ok. 360zl.


  • Użytkownik archiwalny

    To ile wtrzyma rozrusznik nie zalezy od przejechanych kkm, ani nawet zbytnio od wieku, tylko jak
    czesto go uzywasz. Jesli jezdzisz prawie wylacznie w miescie i robisz krotkie trasy to
    rozrusznik w takim aucie po np. 6-ciu latach i zalewdwie 60kkm przebiegu bedzie w gorszym
    stanie niz np. w 10-cio letnim i z przebiegiem 200kkm, ale ktory jezdzil przewaznie w
    dlugie trasy.

    Zgadzam się w 100% !!
    Stąd moje wątpliwości...(68kkm - miasto)
    No cóż, jak na razie sprawuje się dobrze...
    Myślałem ewentualnie o szczotkach ale skoro MIDO twierdzi że najpierw pojawią się negatywne objawy, to chyba na razie sobie odpuszczę...


Log in to reply