Co polecacie - diesel za ok. 15 000 zł?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam

    Co polecacie w tej cenie w dieslu? Ma to być kompakt 3-drzwiowy.
    Sensownym wyborem wydaje się Rover 220 SDi z silnikiem 2,0D - 105 KM, 9,8 sek. do "setki" z ok. 98 roku.

    Liczę na Wasze sugestie.

    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Co polecacie w tej cenie w dieslu? Ma to być kompakt 3-drzwiowy.
    Sensownym wyborem wydaje się Rover 220 SDi z silnikiem 2,0D - 105 KM, 9,8 sek. do "setki" z ok.
    98 roku.
    Liczę na Wasze sugestie.
    pozdrawiam

    mam na chacie rovera 220 2.0 SDI i prawde mowiac nie jestem zabardzo z niego zadowolony, nie wiem czy akurat taki model czy co ale lubi platac figle, albo jakis probem z imobilajzerem albo jakies problemy z zawieszeniem... silnik troche za duzy jest i miska olejowa troche wystaje pod autem zawieszenie jakies dziwnie niby miekkie ale wszystko dziala ponoc ok i przy polskich dziurach nie problem przylozyc nią, trzeba uwazac dosc na nierownosci- my w domu juz raz oddawalismy miske do spawania a to troche kosztowalo bo jest aluminiowa. Jak padl rozrusznik to nie mozna bylo odkrecic bo jakies sruby angielskie czy kij wie co i trzeba do mechanika jechac, auto max jedzie 185km/h(udowodnione) jesli chodzi o prowadzenie po jakis koleinach troche szybciej to jest porazka bo wspomaganie sie jak by probowalo przerzucic na city i czasem czuc ze auto jak by chcialo uciec gdzies... ale pochwalic tez trzeba przyspieszenie jak juz podkresliles jest fajne silniczek jest bardzo ekonomiczny na trasie nawet ponizej 5L potrafi wziasc, a w miescie z klima i w stresie przy zasadzie but but but spalanie do 8L nie dochodzi nawet, po miescie fajnie sie nim jezdzi bo wspomaganko jest silnizek ktorym mozna przyspieszyc ladnie jest no i latwo nim zaparkowac bo dosc mala jednostka, po za miastem no jak by nie ta jazda po koleinach to tez jest elegancko rpawde mowiac nigdy nie udalo mi sie nim wpasc w jakis poslizg czy cos takiego bo auto na zakretach nawet ostrych potrafi dobrze sie trzymac:) ale ogolnie teraz 2gi raz ta marka nie zawita umnie w domu...


  • Użytkownik archiwalny

    Sensownym wyborem wydaje się Rover 220 SDi z silnikiem 2,0D - 105 KM, 9,8 sek. do "setki" z ok.
    98 roku.

    Nie mialem przyjemnosci nim jezdzic ale z tego co wiem jest to samochod zblizony do Hondy Civic.
    Ze Honda Civic jest bardzo udanym samochodem chyba nie musze nikogo przekonywac.
    W czasach kiedy projektowano ten model Rover byl wlasnoscia Hondy.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie mialem przyjemnosci nim jezdzic ale z tego co wiem jest to samochod zblizony do Hondy Civic.
    Ze Honda Civic jest bardzo udanym samochodem chyba nie musze nikogo przekonywac.
    W czasach kiedy projektowano ten model Rover byl wlasnoscia Hondy.

    zgadza sie jak potrzebuje czesci do naprawy rovera to ide do sklepu hondy i qpuje czesc od hondy, jak narazie wszystkie jakie qpilem to pasowaly bez problemow, i jest to mitem ze ciezko dostac czesci do rovera i to ze sa drogie tez jest mitem


  • Użytkownik archiwalny

    Za taką kwotę, będzie to już auto nienowe, więc potencjalnie się psujące. Pomyśl więc nad modelem, który jest dobrze znany i łatwy/tani w naprawie. Ja bym sugerował coś z VW/Skoda/Seat z silnikiem na pompie rotacyjnej VP37 (czyli TDI 90/110hp). Silnik na pewno lepszy niż każdy inny rówieśnik. Jedyna wada to głośna praca. Poza tym bardzo oszczędny, niemal zawsze ma moc większą niż deklaruje producent (dla 90-tek to przeważnie 95-100, dla 110-tek 115-125hp). Części full i każdy to naprawi.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki za pomoc z tym Roverem - uwagi bardzo cenne.

    Jeśli chodzi o wiek auta - '98-'99 wydaje mi się niezbyt zaawansowanym.

    Do tej pory jeździłem japończykami z '89, '92, '93 i z ŻADNYM z nich nie miałem absolutnie żadnych problemów - tylko eksploatacja filtry, rozrząd, w jednym łączniki i łożysko koła, poza tym nigdy mnie nie zawiodły.
    Liczyłem szczerze mówiąc, że właśnie z Roverem będzie podobnie, od grupy VW odstraszają mnie opinie,że to już nie ten sam VW, taksówkarze z którymi rozmawiają też nie polecają. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    barteq Ci sprzeda swoje stuningowane TDI nawet poniżej twojej ceny <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Za taką kwotę, będzie to już auto nienowe, więc
    potencjalnie się psujące. Pomyśl więc nad modelem,
    który jest dobrze znany i łatwy/tani w naprawie.

    Ale o ile wiem to TDI od VW nie jest tak tanie w naprawie - oprócz turbinek które w 90% przypadków są już do regeneracji to są jeszcze pompowtryskiwacze też w dosyć wysokich cenach ? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ale o ile wiem to TDI od VW nie jest tak tanie w
    naprawie - oprócz turbinek które w 90% przypadków
    są już do regeneracji to są jeszcze
    pompowtryskiwacze też w dosyć wysokich cenach ?

    Turbiny kosztują podobnie do każdego auta. Pompowtryskiwaczy w starszych TDI nie ma.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale o ile wiem to TDI od VW nie jest tak tanie w naprawie - oprócz turbinek które w 90%
    przypadków są już do regeneracji to są jeszcze pompowtryskiwacze też w dosyć wysokich
    cenach ?

    ja z tego co słyszałem to VW już nie są wcale tak niezawodne jak dawniej, ale to pewnie dotyczy większości aut

    ostatnio zwróciłem uwagę na większe auto Galanta TD 1997 rok ~ 15 k pln <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    szkoda, że silnik tylko 90KM <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />


Log in to reply