Uwaga na idiotę z Białegostoku


  • Użytkownik archiwalny

    Dziś miałem przyjemność takiego spotkać w Warszawie przy Żwirki i Wigury. Jade lewym pasem ok 70, gdzy nagle przed nowsem pojawia się zielony van o rejestracji BP 43xxx.
    Gość zdecydował się przejechać na czerwonym skrzyżowanie i skręcić na LEWY pas <img src="/images/graemlins/screwy.gif" alt="" />, choć prawy był pusty.
    Hamuje, wymijam go, trąbię.
    Gość jedzie sobie obok, nagle przyśpiesza, zmienia pas na mój i hamuje na max... <img src="/images/graemlins/screwy.gif" alt="" /> ledwo go nie stuknałem.

    Po chwili rura, ostro startuje, do skrzyzowania ma jakieś 20m, ale jest czerwone a auta z boku jadą sznurem. Ale to nic, gośc wjeżdża na skrzyżowania, omijajac stojące auta chodnikiem (nieźle go tam zarzuciło, jak wjechał na krawężnik); wjeżdża na skrzyżowanie, auta inne hamują, on sie wpycha, trąbienie i juz gościa nie ma. <img src="/images/graemlins/czerwona.gif" alt="" />

    Dodam że Van był obniżony, na poteżnych alufelgach, bez oznaczeń co to za marka.

    Jak ktoś zauważy, to omijać szerokim łukiem <img src="/images/graemlins/sick_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Idiotow nie brakuje....
    Ja to czasami mam ochote wyjac kalasza i puscic serie w takiego... <img src="/images/graemlins/uzbroj_zlo.gif" alt="" />
    Na szczescie dla tych debili nie mam karabinu


  • Użytkownik archiwalny

    Idiotow nie brakuje....
    Ja to czasami mam ochote wyjac kalasza i puscic serie w
    takiego...
    Na szczescie dla tych debili nie mam karabinu

    nie moge pojac tego...jadac na ograniczeniu do 50km 80-cioma sam juz sie czasem zastanawiam czy tak da rade bo w polsce sa takie a nie inne drogi i czasem sie boje juz tak jezdzic....ale i tak prawie zawsze znajdzie sie idiota ktory moze jechac 100 albo i wiecej...i zastanawia mnie to czy jego prowadzi adrenalina,jakas zylka rajdowa,czy hemorojdy,czy nawet potrzeba <img src="/images/graemlins/dupa1.gif" alt="" />...no bo mi szkoda by bylo jezdzic po kraweznikach,tracic zawieszenie na pozapadanych stodzienkach na srodku drogi(bo tak jest czesto)...chyba ze to same firmowki...no to to jeszcze jestem w stanie zrozumiec tylko ze z tego co wiem to z kazdej usterki trza sie szefowi tlumaczyc....
    Tak sobie to napisalem bo mnie jakas refleksja tracila miedzy oczy.... <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    totalny swir taki powienien wpasc na drzewo i sie nauczyc ale wpasc sam zeby nikomu innemu nic sie nie stalo i wcale nie bylo by mi go zal <img src="/images/graemlins/czerwona.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Przykra sytuacja ale nie rob od razu zlej reklamy dla Bialostoczan bo nr BP nie sa z Bialegostoku <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Przykra sytuacja ale nie rob od razu zlej reklamy dla
    Bialostoczan bo nr BP nie sa z Bialegostoku

    tylko tym co maja zieolne stuningowane Vany <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Dziś miałem przyjemność takiego spotkać w Warszawie przy Żwirki i Wigury. Jade lewym pasem ok 70, gdzy nagle przed
    nowsem pojawia się zielony van o rejestracji BP 43xxx.

    Gość zdecydował się przejechać na czerwonym skrzyżowanie i skręcić na LEWY pas , choć prawy był pusty.

    Hamuje, wymijam go, trąbię.

    Gość jedzie sobie obok, nagle przyśpiesza, zmienia pas na mój i hamuje na max... ledwo go nie stuknałem.

    Po chwili rura, ostro startuje, do skrzyzowania ma jakieś 20m, ale jest czerwone a auta z boku jadą sznurem. Ale to
    nic, gośc wjeżdża na skrzyżowania, omijajac stojące auta chodnikiem (nieźle go tam zarzuciło, jak wjechał na
    krawężnik); wjeżdża na skrzyżowanie, auta inne hamują, on sie wpycha, trąbienie i juz gościa nie ma.

    Dodam że Van był obniżony, na poteżnych alufelgach, bez oznaczeń co to za marka.

    Jak ktoś zauważy, to omijać szerokim łukiem

    Ja tam go podziwiam <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Na Zwirki i Wigory to krawezniki takie wmaire sa wysokosciowe jak dobrze w pamieci je wyszukuje, a jak byl obnizony no to hohoho <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    Tak czy owak takiemu by sie przydalo zeby wojsko zabralo samochod na swoje potzreby zgodnie z ustawa o obowiazkowych swiadczeniach na rzecz wojska w czasie pokoju <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tak czy owak takiemu by sie przydalo zeby wojsko zabralo
    samochod na swoje potzreby zgodnie z ustawa o
    obowiazkowych swiadczeniach na rzecz wojska w
    czasie pokoju

    a na cholere im taki chlam? <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> nawet nie przebrodzi przez rzeke, dziadostwo jedno <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" /> chociaz jak na zwirkach po kraweznikach jezdzil to musial byc 4wd <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a na cholere im taki chlam? nawet nie przebrodzi przez
    rzeke, dziadostwo jedno chociaz jak na zwirkach po
    kraweznikach jezdzil to musial byc 4wd

    beda mieli chlopaki czy z poligonu jezdzic do miasta po zaopatrzenie <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a może kradziony, że tak uciekał?


  • Użytkownik archiwalny

    a może kradziony, że tak uciekał?

    a kto by to kradl?
    <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    nie moge pojac tego...jadac na ograniczeniu do 50km
    80-cioma sam juz sie czasem zastanawiam czy tak da
    rade bo w polsce sa takie a nie inne drogi i czasem
    sie boje juz tak jezdzic....ale i tak prawie zawsze
    znajdzie sie idiota ktory moze jechac 100 albo i
    wiecej...i zastanawia mnie to czy jego prowadzi
    adrenalina,jakas zylka rajdowa,czy hemorojdy,czy
    nawet potrzeba ...no bo mi szkoda by bylo jezdzic
    po kraweznikach,tracic zawieszenie na pozapadanych
    stodzienkach na srodku drogi(bo tak jest
    czesto)...chyba ze to same firmowki...no to to
    jeszcze jestem w stanie zrozumiec tylko ze z tego
    co wiem to z kazdej usterki trza sie szefowi
    tlumaczyc....
    Tak sobie to napisalem bo mnie jakas refleksja tracila
    miedzy oczy....

    A mnie najbardziej zastanawia głupota niektórych, autostrada A$ kierunek katowice, jazda jednym pasem za jakies 100 metrów więc żjezdzam na prawo zeby zjechac na zwężeniu i dogania mnie jakas wypasiona fura I MIGA DEBIL SWIATŁAMI ZEBY MU SUTAOPIĆ 50 METRÓW PRZED ZWEZKĄ!!!!!!!!< Ja nie wiem czy tacy ludzie wogóle mysla czy od tej szybkosci mózg wpadł im do bagaznika i zapomnieli wyjąc?!!


  • Użytkownik archiwalny

    a na cholere im taki chlam? nawet nie przebrodzi przez rzeke, dziadostwo jedno chociaz jak na zwirkach po
    kraweznikach jezdzil to musial byc 4wd

    w mysl zasady "w wojsku wszystko sie przyda" <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> ale chodiz mi raczej o ukaranie legalna kradzieza samochodu delikwenta - znacznie lepsze niz mandat <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A mnie najbardziej zastanawia głupota niektórych, autostrada A$ kierunek katowice, jazda jednym pasem za jakies 100
    metrów więc żjezdzam na prawo zeby zjechac na zwężeniu i dogania mnie jakas wypasiona fura I MIGA DEBIL
    SWIATŁAMI ZEBY MU SUTAOPIĆ 50 METRÓW PRZED ZWEZKĄ!!!!!!!!< Ja nie wiem czy tacy ludzie wogóle mysla czy od tej
    szybkosci mózg wpadł im do bagaznika i zapomnieli wyjąc?!!

    trzeba bylo ustapic, przy odrobinie szczescia wyladowal by gdzies w rowie <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


Log in to reply