[moje auto] Suzuki Swift GTi mk2 1990r dedykowany by MKV


  • Użytkownik archiwalny

    Stan obecny jeżdżący - pora na zimę go odstawić a dalsza zabawa na wiosnę


  • Użytkownik archiwalny

    Panowie - łaskawie opamiętajcie się. Mam na sprzedaż wystawione moje wałki Świątka bo w poszukiwaniach problemu założyłem seryjne i uznałem wałki, że jest to dobry moment na poszukanie czegoś nowego np dwa razy droższego CatCamsa 604.

    Miałem klienta na Świątki ale nagle jakiś "życzliwy" wspólny znajomy nagadał mu bzdur, że przez te wałki miałem problemy z silnikiem. NIE - powodem nie były wałki a padnięte popychacze zaworowe (szklanki) bo na seryjnych wałkach problem w dalszym ciagu występował a po założeniu szklanek zniknął i już nigdy nie powrócił. Szklanki dostały po dupie gdy bawiłem się regulwoanymi kółkami rozrządu i źle je ustawiłem i błyskawicznie przegrzał się silnik i puściła uszczelka pod głowicą - po jej wymianie stopniowo zaczął się pojawiac problem (za mało powietrza dostawało się do cylindrów i się zalewał) ale wcześniej przecież kilka miesięcy bez problemu jeździłem na tych wałkach.

    Tak więc przestańcie rozsiewać kłamliwe plotki :[
    Dziękuję za uwagę.


  • Użytkownik archiwalny

    W sumie dawno nic nie pisałem.
    Ostatnio Swift dostał nowe elementy układu wydechowego - katalizator metalowy Magnaflow 59954 typu spun, tłumik środkowy 50mm x 50cm oraz nowa rura 50mm od kolektora 4-1 do końcowego tłumika. Dodatkowo wymieniłem i odrobinę wydłużyłem końcówki tłumika bo moje kończyły się pod zderzakiem i go brudziły spalinami - teraz minimalnie wystają za zderzak tak jak powinny.

    Przy okazji XV zlotu Klubu Suzuki Polska udało się też Swiftem przejechać przez kilka dni 1300km w tym 4 razy przekroczyć góry - dał radę bez problemu



  • 3 tygodnie temu ten magnaflow jeszcze się ślicznie błyszczał w pudełku i już tak rudą zaszedł? Z czego to dziadostwo jest zrobione


  • Użytkownik archiwalny

    3 tygodnie temu ten
    magnaflow jeszcze się ślicznie błyszczał w pudełku i już tak rudą zaszedł? Z czego
    to dziadostwo jest zrobione

    On się nie błyszczał wcale bo to chyba stal aluminiowa czy jak to się nazywa. W Galancie mam taki sam (tylko inny numer oczywiście) chyba od 2 lat i cały czas tak samo też wygląda.
    Od montażu katalizatora tak jak napisałem przejechałem 1300km.



  • Ale wyglądał jak nowy. Ten po 1300km wygląda jakby od 15 lat tam był. Ważne, że się sprawdza, sam będę musiał o czymś takim pomyśleć. :>


Log in to reply