za ile mogę sprzedać moje tico?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Za jakiś mieciąc - może dwa będę sprzedawać moje tico i nie mam pojęcia jaką podać cenę. Moje pytanie za ile mogę sprzedać moje tico w takim stanie jakie obecnie jest, czyli: rocznik 2001, 109 tys.,gaz. Rdza na masce oraz na drzwiach przednich prawych i lewych.Oprócz tego kilka wgnieceń na masce - grad. Nie mam czasu aby robić te poprawki lakiernicze więc muszę go sprzedać taki jaki jest. Jak myślicie za jaką kwotę mogę go sprzedać?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam

    Ja również <img src="/images/graemlins/30.gif" alt="" />

    Za jakiś mieciąc - może dwa będę sprzedawać moje tico i nie mam pojęcia jaką podać cenę. Moje
    pytanie za ile mogę sprzedać moje tico w takim stanie jakie obecnie jest, czyli: rocznik
    2001, 109 tys.,gaz. Rdza na masce oraz na drzwiach przednich prawych i lewych.Oprócz tego
    kilka wgnieceń na masce - grad. Nie mam czasu aby robić te poprawki lakiernicze więc muszę
    go sprzedać taki jaki jest. Jak myślicie za jaką kwotę mogę go sprzedać?

    Za symboliczną złotówkę <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Za symboliczną złotówkę

    • VAT <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
      Szybki pieniądz-gotówka od razu przed wjazdem na giełdę od handlarzy (tylko sprawdzaj banknoty jeśli by doszło do transakcji) lub komis-także płacą od ręki. W obu przypadkach wiele się traci...ale kasa od razu.
      Ciężko nam ocenić za ile można sprzedać Twój samochód nie widząc go...Wiadomo kupujący chce jak najtaniej wziąć, a sprzedający zyskać jak najwięcej...
      Powiem tak-kupujący do silnika "nie wejdą" i dla nich liczy sie tylko stan wizulany/blacharka. Więc jeśli kiepska to zrób ją, a zobaczysz że zyskasz parę złotych więcej. A "zgnitki" owszem czasem się sprzedają...ale dużo taniej. Jednak szczerze mówiąc wolałbym kupić samochód z kiepską blachą a z małym przebiegiem wiedząc, ze silnik i sprawność auta jest OK...Przecież blacha nie jest najważniejsza, a zawsze można ją zrobić-na miesiąc np do sprzedania, na pół roku czy nawet dobrze na 2-3 lata i spokój. Jednak kupcy-amatorzy w PL patrzą tylko na blachę, opony wyświecone, w środku wypucowane wszystko, oczywiście std-jeździła kobieta (a czy to jest plus)... <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> A auto silnika "nie ma"-dymi jak diabli, licznik kręcony, po czołowym zderzeniu z MAN-em (szpary w blacharce gdzie nie gdzie)-ale co tam! Najważniejsze, że nie "zgnity" wozik, wypucowany i...garażowany i jeździła kobieta-czego nikt w życiu nie udowodni-ani garażu ani kto jeździł autem. Oczywiście dużym plusem I-szy właściciel-ale takowych Tico już niewiele, ale każdy sie chwali, że jest drugim...ale czy na pewno??? To się da udowodnić-np można pokazać poprzednia umowę jaką się zawarło z I-szym właścicielem i kartę odbioru wozu/książeczkę przez niego. Więc...wszystko czarno na białym-jest drugi właściciel. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Ale wiem z życia, że u nas w PL każdy jest II-gim właścicielem auta-a owymi papierami nikt się nie chwali (bo czym się ma chwalić skoro jest auto np w czwartych już rękach). <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Warto też się dowiadywać dlaczego auto jest sprzedawane...
      Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

  • Użytkownik archiwalny

    wrzuc foty jakies dokladniejsze toocenimy.