LPG - zaczyna sie ksztusić powyżej 110km/h


  • Użytkownik archiwalny

    Samochód ostatnie 2 tys km jeździł na benzynie, teraz spowrotem jeździ na gazie, jednak za miastem ma pewne dolegliwości, mianowicie po przekroczeniu 110-120km/h zaczyna sie ksztusić, rzuca samochodem, i nawet jak sie bardziej gaz naciścnie to sie juz wiecej nie rozpędza, jest to niezależne czy jedzie na 4,5 (a nawet na 3) biegu <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> Mieszanka moim zdaniem jest wyregulowana ok, samochod pali średnio około 6,7 L/100km LPG, ma moc i dobre przyśpieszenie, a jak przekroszy tą setke to zaczyna świrować Dodam że takie objawy są tylko na LPG, na PB bez problemu na prostej rozpedza sie do 135km/h i ciagnie dalej. W mieście jak predkości są niższe to nawet jak wchodzi na wysokie obroty to takich sytuacji nie ma nawet na LPG - chodzi idealnie.

    Co to moze być? Filtr LPG? Membrany w parowniku? Trzeba cały gaz wyjeździć? A może przy wyższej predkości za dużo zimnego powietrza dociera do filtra powietrza i przez to samochód sie zaczyna ksztucić??

    Jesli ktoś spotkał sie z takim przypadkiem, to był bym wdzieczny za pomoc


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie jest podobnie ale na benzynie i wyczytałem że za mało ma powietrza czy coś takiego. Pozatym po dłuższej jeżdzie na benzynie np kilka tyś kilometrów tracił wolne obroty na gazie.Ale potem samo wszystko wracało do normy.Myślę że za dużo powietrza dostaje,pamiętaj że na gazie potrezbuje mniej powietrza niż na benzynie.Pojeżdzij troche na gazie może samo się uspokoji a jak nie regulacja cię czeka, warto też sprawdzić świece i kopułkę czy nie jest zbytnio zużyta.Do gazu te elementy są wymagane by pracował normalnie na gazie. Pozdrawiam
    <img src="/images/graemlins/mikolaj.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A może przy wyższej
    predkości za dużo zimnego powietrza dociera do filtra powietrza i przez to samochód sie
    zaczyna ksztucić??

    Raczej to. Spróbuj przyslonic wlot powietrza nieco.


  • Użytkownik archiwalny

    Co to moze być? Filtr LPG? Membrany w parowniku? Trzeba cały gaz wyjeździć? A może przy wyższej
    predkości za dużo zimnego powietrza dociera do filtra powietrza i przez to samochód sie
    zaczyna ksztucić??

    A jak wygląda u Ciebie wlot powietrza? Rozumiem, że część oryginalnego wlotu jest zdemontowana. Czy wlot teraz nie jest przypadkiem skierowany do przodu?
    To co piszesz, to typowy objaw tego, że wlot powietrza jest źle ustawiony i przy dużych prędkościach pęd wtłacza powietrze do wlotu, a co za tym idzie znacznie zubaża mieszankę. Zwróć uwagę, jak to u Ciebie wygląda. Może to to.


  • Użytkownik archiwalny

    A jak wygląda u Ciebie wlot powietrza? Rozumiem, że część oryginalnego wlotu jest zdemontowana.
    Czy wlot teraz nie jest przypadkiem skierowany do przodu?
    To co piszesz, to typowy objaw tego, że wlot powietrza jest źle ustawiony i przy dużych
    prędkościach pęd wtłacza powietrze do wlotu, a co za tym idzie znacznie zubaża mieszankę.
    Zwróć uwagę, jak to u Ciebie wygląda. Może to to.

    Tak, tak, miałem zdemontowaną ta blach lato/zimo i mój cały wlot powietrza to była jedynie pucha z filtrem <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Wczoraj jak wracałem z chełma to założyłem z teściem takie kolanko na ta puche żeby wloty był skierowany nieco bardziej do tyły, efekt całkowicie zadowalający <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" /> 120km/h ciagłej jazdy nie robiło problemów, na obwodnicy po prostej 140km/h poszedł i dopiero sie zaksztusił. Mysle ze zaloże kolanko skerowane całkowicie do tyły czyli 90 stopni i bedzie OK


  • Użytkownik archiwalny

    Mysle ze zaloże kolanko skerowane całkowicie do tyły czyli 90 stopni i bedzie
    OK

    A to już musisz poeksperymentować. Ja mam zachowaną puchę winter/summer, więc u mnie sprawa wygląda trochę inaczej.
    U mnie na pewno było dobrze jak wlot kończył się karbowaną rurką skierowaną ku dołowi, kończącą się w rogu komory silnika, za prawym reflektorem. Teraz tą rurkę wsadziłem sobie w prawy błotnik i też wszystko działa bez zastrzeżeń. Tylko przy wkładaniu w błotnik, trzeba zwrócić uwagę, żeby nie podłączyć się do zamontowanej tam rury rezonansowej (jest zatkana na drugim końcu), tylko wsunąć rurkę gdzieś obok, tak żeby zasysała powietrze z wnętrza błotnika.
    Generalnie - dobrze, że już wiesz w czym jest problem, teraz wystarczy zrobić kilka prób z tym dolotem i wybrać najlepszy wariant. <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A to już musisz poeksperymentować. Ja mam zachowaną puchę winter/summer, więc u mnie sprawa
    wygląda trochę inaczej.
    U mnie na pewno było dobrze jak wlot kończył się karbowaną rurką skierowaną ku dołowi, kończącą
    się w rogu komory silnika, za prawym reflektorem. Teraz tą rurkę wsadziłem sobie w prawy
    błotnik i też wszystko działa bez zastrzeżeń. Tylko przy wkładaniu w błotnik, trzeba
    zwrócić uwagę, żeby nie podłączyć się do zamontowanej tam rury rezonansowej (jest zatkana
    na drugim końcu), tylko wsunąć rurkę gdzieś obok, tak żeby zasysała powietrze z wnętrza
    błotnika.
    Generalnie - dobrze, że już wiesz w czym jest problem, teraz wystarczy zrobić kilka prób z tym
    dolotem i wybrać najlepszy wariant.

    No kamień z serca że sie wyjasniło <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Tak jak mówisz, też myślałem o tej karbowanej rurce, musze tylko sie na działke przejechać, bo tam wszytko leży, rurka, kolanko gumowe, pucha lato/zima itd Najważniejsze że juz wiadomo o co chodzi <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />