poszukiwany/poszukiwana


  • Użytkownik archiwalny

    Tak jak w przedstawialni zapowiedziałem - zaczynam wrzucać swoje pytania na temat SS.
    Hmm... Od czego zacząć?

    Może inaczej. Potrzebuję zastąpić swoją wysłużoną, wyjeżdżoną, ale cały czas zadbaną i NIEBITĄ "dziewiętnastkę" autkiem ekonomicznym z nieco mniejszym przebiegiem, mozliwie bezawaryjnym... Padło na Swifta, gdyż portfel nieszeroki, kieszeń niegłęboka. Wybór był pomiędzy Seicento 1.1 a Swiftem ??? czyli nie mam pojęcia nic na temat Swifta. Auto ma być z muchozolem, gdyż miesięcznie jeżdżę 4-5 tys. km a przy obecnych cenach benzynki byłaby finansowa maszakraaaaaaa...

    Potrzebuję więc Waszych porad co do silników, trwałości, rodzaju nadwozia... No po prostu rzeczywiście zielonym jak moje obecne auto. Ponieważ francuskie auto przyzwyczaiło mnie do szeregu wygód, to z miłą chęcią w aucie odnalazłbym elektrykę, ew. inne bajery ale pomocne w codziennym życiu. Ponieważ nie jestem najmniejszej postury, to powiem, że rozpatrywałem zakup hatchbacka 3D z silnikiem 1.3, ale kompletnie nie wiem jak sie to "zagazowuje" i dalej na muchozolu sprawuje, bo w ogłoszeniach internetowych nie ma za dużo takich autek (czytaj: nie ma prawie wcale szczególnie w interesującej mnie cenie, której górny pułap to 10 tys. zł polskich).

    Od czego zacząć więc zastanawianie i poszukiwania???
    A może mazowieckie ma jakiegoś spota i mógłbym troche autka pooglądać w naturze???


  • Użytkownik archiwalny

    Na spota pewnie, że możesz... W Warszawie są w ostatnią niedziele miesiąca... ale na ostatnim spocie byl tylko jeden swift ale za to jaki, normalnie rasowe GTI <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />

    ale tak czy inaczej zapraszamy, może na najbliższym spocie pojawi się wiecej swiftów <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ...

    co do godziny i miejsca to bedzie info na forum <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    jako byly uzytkownik i sc i swifta przy Twoich zalozeniach goraco polecam seicento i zdecydowanie odracam swifta, chyba ze trafisz jakis model bez rdzy w podwoziu


  • Użytkownik archiwalny

    jako byly uzytkownik i sc i swifta przy Twoich zalozeniach goraco polecam seicento i
    zdecydowanie odracam swifta, chyba ze trafisz jakis model bez rdzy w podwoziu

    ha! czyli że niby mam rozpatrywać zakup żelazka???

    może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły...


  • Użytkownik archiwalny

    ha! czyli że niby mam rozpatrywać zakup żelazka???
    może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły...

    fakt ruda na podłodze potrafi zjesc swistaka... trzeba dnac i tyle...

    ale ja jeździłem swoim przez 2 lata, oprócz rudej nic zlego sie nie działo, w/g mnie jest wygodniejszy od sc i wiekszy...
    świstaki mało palą i ogolnie dobre auta som i siem nie psujom <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    ha! czyli że niby mam rozpatrywać zakup żelazka???
    może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły...

    Prawda ze Swiftami jest taka, że ruda je lubi. Wiele zależy od tego co kupisz. Kiedy po zakupie Swifta pojechałam na stację diagnostyczną facet popatrzył pod spod i sam się zdziwił, rdzy nie widu nie słychu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Jeszcze dwóch innych gratulowało mi zakupu. Jeśli ktoś o Suzę dbał to wystarczy tylko doglądać i dbać nadal, a wszystko będzie ok. Fajne ekonomiczne autko, ale i zrywne.

    Też miałam identyczny dylemat. Czytając opinie na różnych forach, zdecydowałam na Zuzkę. Nie żałuję <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jak to powiedział mój mechanik, który zajmuje się Suzukami od okł 10 lat - "gdyby Swifty miały zabezpieczenie antykorozyjne jak np Mercedes to były by to samochody nie dozaje***** (zajechania a co myśleliście <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> ) <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jak to powiedział mój mechanik, który zajmuje się Suzukami od okł 10 lat - "gdyby Swifty miały
    zabezpieczenie antykorozyjne jak np Mercedes to były by to samochody nie dozaje*****
    (zajechania a co myśleliście )

    i ma facet racje, bo fury bezawaryjne, dosc tanie w naprawie i eksploatacji <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" /> tylko ta ruda <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    fakt ruda na podłodze potrafi zjesc swistaka... trzeba dnac i tyle...
    ale ja jeździłem swoim przez 2 lata, oprócz rudej nic zlego sie nie działo, w/g mnie jest
    wygodniejszy od sc i wiekszy...
    świstaki mało palą i ogolnie dobre auta som i siem nie psujom

    No dobszszsz...

    To teraz poprosze o postawienie hipotezy znalezienia silnika 1.3 w możliwie niezjedzonej budzie z muchozolem w cenie do 10 tys. PLN

    Chodzi mi o auto, które przeżyje ze mną kolejne 3 lata czyli 150-180 tys. km

    <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    No dobszszsz...
    To teraz poprosze o postawienie hipotezy znalezienia silnika 1.3 w możliwie niezjedzonej budzie
    z muchozolem w cenie do 10 tys. PLN
    Chodzi mi o auto, które przeżyje ze mną kolejne 3 lata czyli 150-180 tys. km

    im mlodszy tym lepszy, generalnie roczniki powyzej 97 sa juz lepiej zabezpieczone przed rdza i da sie trafic niezezarty


  • Użytkownik archiwalny

    im mlodszy tym lepszy, generalnie roczniki powyzej 97 sa juz lepiej zabezpieczone przed rdza i
    da sie trafic niezezarty

    No to tak mi mów... To już jakaś iskierka w tunelu, bo podłamały mnie wieści o megakorożyn.

    Sam jeżdże francuzem i wiem, że korniki lubią te auta (szczególnie w miejscach zdarzeń losowych i na tylnych nadkolach), ale gdy słysze o Wielkiej Wiewiórze, to boję się, że wypadnę z podłogą, a że nie jestem małej postury, to proces ten mógłbym ciężarem swym przyspieszyć.

    No to jeśli doszliśmy do tego punktu, to interesuje mnie sprawa instalowania muchozolu. Tzn. do silniczka 1,0 bądź 1,3 co się zakłada. (Nie sądzę, żebym znalazł auto z LPG bez magicznych przebiegów bądź niekręcone - takie sa jak rodzynki w cieście z hipermarketu - niezwykle rzadkie )


  • Użytkownik archiwalny

    No to jeśli doszliśmy do tego punktu, to interesuje mnie sprawa instalowania muchozolu. Tzn. do
    silniczka 1,0 bądź 1,3 co się zakłada. (Nie sądzę, żebym znalazł auto z LPG bez magicznych
    przebiegów bądź niekręcone - takie sa jak rodzynki w cieście z hipermarketu - niezwykle
    rzadkie )

    dopiero po kilku zdaniach z twoich postow domyslilem sie ze instalacje lpg nazywasz muchozolem <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" /> no niewazne, lpg w swifcie 1.3 przynajmniej u mnie spisuje sie calkowicie bez zarzutu, delikatnie wieksze spalanie niz na benzynie no i troszke mocy lpg odbiera ale to sa rzeczy raczej normalne, pozatym wszystko smiga bez problemu na lpg juz od 20 tys km <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    pozatym wszystko smiga bez problemu na lpg juz od 20 tys km

    Dzięki.
    No patrząc na moje przeloty to 4-5 miesięcy <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Z ciekawości zapytam o rodzaj/generację instalacji. Jeszcze mieszalnikowa czy juz wtryskowa?

    Rozumiem z Twoich odzuć, że kolektor nie sprawia żadnych niespodzianek instalatorom?

    Plan jest bandycki. Zakupić świstaka cos koło 1000 euro w Niemcowni, sprowadzić i jeździć niezarżniętym <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> wcześniej instalując mu instalacę "No Pb" czyli "nie benzynie" <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> a dokładnie "tak, dla budżetu domowego". <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    pozatym wszystko smiga bez problemu na lpg juz od 20 tys km
    Dzięki.
    No patrząc na moje przeloty to 4-5 miesięcy
    Z ciekawości zapytam o rodzaj/generację instalacji. Jeszcze mieszalnikowa czy juz wtryskowa?
    Rozumiem z Twoich odzuć, że kolektor nie sprawia żadnych niespodzianek instalatorom?
    Plan jest bandycki. Zakupić świstaka cos koło 1000 euro w Niemcowni, sprowadzić i jeździć
    niezarżniętym wcześniej instalując mu instalacę "No Pb" czyli "nie benzynie" a dokładnie
    "tak, dla budżetu domowego".

    swift za 1000 euro bedzie zezarty na wpół przez ruda


  • Użytkownik archiwalny

    pozatym wszystko smiga bez problemu na lpg juz od 20 tys km
    Dzięki.
    No patrząc na moje przeloty to 4-5 miesięcy
    Z ciekawości zapytam o rodzaj/generację instalacji. Jeszcze mieszalnikowa czy juz wtryskowa?
    Rozumiem z Twoich odzuć, że kolektor nie sprawia żadnych niespodzianek instalatorom?
    Plan jest bandycki. Zakupić świstaka cos koło 1000 euro w Niemcowni, sprowadzić i jeździć
    niezarżniętym wcześniej instalując mu instalacę "No Pb" czyli "nie benzynie" a dokładnie
    "tak, dla budżetu domowego".

    Posłuchaj, przy takich przelotach, wyeksploatujesz każde auto bardzo szybko, nie powinieneś się tak bardzo martwić rdzą tylko cenami/wytrzymałością części. No i kosztami spalania, Swift będzie bardzo dobry jeśli nie nastawisz się na jakiś gigantyczny komfort <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Oczywiście LPG, 1.0 i 1.3 nie mają przepływomierzy więc dobrze latają na 2.gen (innych nie warto) oczywiście pod warunkiem zastosowania odpowiedniego miksera.


  • Użytkownik archiwalny

    Posłuchaj, przy takich przelotach, wyeksploatujesz każde auto bardzo szybko, nie powinieneś się tak bardzo martwić
    rdzą tylko cenami/wytrzymałością części. No i kosztami spalania, Swift będzie bardzo dobry jeśli nie nastawisz
    się na jakiś gigantyczny komfort Oczywiście LPG, 1.0 i 1.3 nie mają przepływomierzy więc dobrze latają na
    2.gen (innych nie warto) oczywiście pod warunkiem zastosowania odpowiedniego miksera.

    Także uważam po przeczytaniu zasadności zakupu przez Ciebie małego autka,że przy takich przebiegach najważniejszy będzie silnik a nie rdza.Ta być może nie zdąży go zrujnować, kiedy będziesz go chciał wymienić na nowszy z innych powodów.
    Ja w 2002 przez miesiąc robiłem różne zestawienia ( spalanie,osiągi,pojemność bagażnika itd,itd ) różnych samochodów
    Seicento,Matiz,Swift itd..................
    No i oczywiście cena.Co prawda w moim przypadku chodziło o auto nowe,więc musisz pamiętać że to też istotne.
    Tzn. w jakim stopniu autka kilkuletnie się zużywają.

    Generalnie zwyciężył Swift i do dzisiaj nie żałuje.Silniczek 1.0 i bez gazu,bo przy takim spalaniu mnie nie opłaca się zakładać LPG.

    Pozdro


  • Użytkownik archiwalny

    Wiem, że może mnie powiesicie za to pytanie, ale kto pyta...

    Chodzi mi trochę o porównanie żywotności (głównie blachy), wyposażenia, spalania i poziomu bezpieczeństwa z R. Twingo (w obydwu przypadkach roczniki ok. 2000). O mechanice nie wspominam, bo tu raczej porównania nie będzie.

    A! W wypadku francuskiego pachruszcza w grę wchodził silnik 1,2 60 KM.

    To pytanie raczej dla samochodziarzy, ale wszelkie sensowne opinie mile widziane.


  • Użytkownik archiwalny

    A ja cały czas będę wiercił dziurę w Waszym brzuchu <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Już, już napalałem sie na Swifcika, gdy zgasił mnie znajomy mechanik mówiąc coś o kasowaniu luzów zaworowych, że to często, że to drogo...

    Często rzecz względna. Nauczyłem sie operować nie czasem kalendarzowym tylko żywotnością w przebiegu (znaczy w kilometrach).

    Czy ktoś z Was jest mi w stanie wyłuszczyć (oczywiście w przybliżeniu). Co jaki czas należy do świstaka podchodzić z narzędziami... Wiadomo, że są rzeczy nieprzewidywalne, ale również są takie, które wymienia bądź naprawia się w większych czy mniejszych interwałach.

    Wybaczcie zrzędzenie, ale oprócz tego czy auto mi się podoba czy nie, musze wykonać pełen kosztorys, bo u mnie rok to prawie 50 tys. km (czyli tyle co u NORMALNEGO użytkownika 2-3 lata) i oprócz ceny zakupu muszę w przybliżeniu wyliczyć sobie koszt użytkowania jeździdełka.

    Właśnie, właśnie... Ogólnie mówi się, że to auta o których istnieniu mechanicy zapomnieli, ale po primo czy potwierdzacie tę regułę, secundo - jak kosztowne bywa spotkanie z mechaniorem.


  • Użytkownik archiwalny

    A ja cały czas będę wiercił dziurę w Waszym brzuchu
    Już, już napalałem sie na Swifcika, gdy zgasił mnie znajomy mechanik mówiąc coś o kasowaniu
    luzów zaworowych, że to często, że to drogo...

    A ja myślałem, ze Swifty mają hydraulikę i nic się tu nie reguluje <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Czy ktoś z Was jest mi w stanie wyłuszczyć (oczywiście w przybliżeniu). Co jaki czas należy do
    świstaka podchodzić z narzędziami... Wiadomo, że są rzeczy nieprzewidywalne, ale również są
    takie, które wymienia bądź naprawia się w większych czy mniejszych interwałach.
    Wybaczcie zrzędzenie, ale oprócz tego czy auto mi się podoba czy nie, musze wykonać pełen
    kosztorys, bo u mnie rok to prawie 50 tys. km (czyli tyle co u NORMALNEGO użytkownika 2-3
    lata) i oprócz ceny zakupu muszę w przybliżeniu wyliczyć sobie koszt użytkowania
    jeździdełka.

    Najwięcej roboty będziesz miał z zawieszeniem dzięki naszym drogom, ale jeśli użyjesz markowych zamienników japońskich a nie koreańskich na przykład to i tak sporo wytrzymają <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    O mechanike bym sie nie martwił a o rdze <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Najwięcej roboty będziesz miał z zawieszeniem dzięki naszym drogom, ale jeśli użyjesz markowych
    zamienników japońskich a nie koreańskich na przykład to i tak sporo wytrzymają
    O mechanike bym sie nie martwił a o rdze

    z tym zawieszeniem to za bardzo się nie zgodzę bo ujeżdzam swifta z 89r. od ponad 2 lat i w zawieszeniu nic jeszcze nie trzeba wymieniać a w escorcie z 96r. łączniki stabilizatorów, drążki kierownicze ewentualnie wahacze tylne padają po każdej zimie...


Log in to reply