piski z okolicy pasków


  • Użytkownik archiwalny

    witam goraco. Prosze o sugestie co moze mi popiskiwac z okolicy pasków (dodam ze to na pewno nie paski a jakies łozysko). Co będzie najbarziej prawdopodobne. Czy łozysko wału ma smarowanie olejem silnikowym czy jest po zewnetrznej stronie silnika. Obstawiam 3 rzeczy ale nie wiem które moga byc prawdopodobne (Alternator, Pompa, Napinacz). Wyglada to na łozyska z własnym smarowaniem które sie zapewne skończyło. Moze koledzy mieli juz podobne problemy?? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    witam goraco. Prosze o sugestie co moze mi popiskiwac z okolicy pasków (dodam ze to na pewno nie
    paski a jakies łozysko). Co będzie najbarziej prawdopodobne. Czy łozysko wału ma smarowanie
    olejem silnikowym czy jest po zewnetrznej stronie silnika. Obstawiam 3 rzeczy ale nie wiem
    które moga byc prawdopodobne (Alternator, Pompa, Napinacz). Wyglada to na łozyska z własnym
    smarowaniem które sie zapewne skończyło. Moze koledzy mieli juz podobne problemy??

    Czysta intuicja podpowiada mi alternator.


  • Użytkownik archiwalny

    Czysta intuicja podpowiada mi alternator.

    zwale pasek i zobacze.....wtedy juz tylko napinacz moze piszczec.

    ps czy alternatory sie łatwo rozbiera??


  • Użytkownik archiwalny

    Czysta intuicja podpowiada mi alternator.

    Zgadzam się, mam podobne efekty dźwiękowe, ale dość ciche i mało denerwujące. Mechanik stwierdził, że to łożysko w alternatorze, kazał jeździć aż dźwięk będzi nie do zniesienia albo nastąpi koniec ładowania. Podobno koszt wymiany łożyska jest zbliżony do kosztów regeneracji alternatora - tak stwierdził mechanik.


  • Użytkownik archiwalny

    Zgadzam się, mam podobne efekty dźwiękowe, ale dość
    ciche i mało denerwujące. Mechanik stwierdził, że
    to łożysko w alternatorze, kazał jeździć aż dźwięk
    będzi nie do zniesienia albo nastąpi koniec
    ładowania. Podobno koszt wymiany łożyska jest
    zbliżony do kosztów regeneracji alternatora - tak
    stwierdził mechanik.

    nie strasz mnie...podejrzewam ze to ustrojstwo sie dosc kłopotliwie rozbiera bo łozysko to grosze bedzie kosztowac....

    czy oby łozysko wału i wałka rozrzadu ma kąpiel olejowa czy tez moze sobie popiskiwac?

    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    zwale pasek i zobacze.....wtedy juz tylko napinacz moze
    piszczec.
    ps czy alternatory sie łatwo rozbiera??

    łatwo ale trzeba mieć pewne podstawy wiedzy na ten temat bo rozkręcić na części pierwsze to chyba każdy z nas zrobi problem zapewniam pojai się przy zkręcaniu.Taka moja rada jeżeli nigdy nie robiłeś tego to wyjmnij alternator i pojedz do zakładu elektromechanicznego to bez problemu ci wymienią, myśle za jakieś 50zł i zaoszczędzisz na wyjęciu i włożeniu ,łożysko to koszt około10zł........pozdrawiam <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    .

    Artur ten mechanik do którego jeżdzisz to na mechanice może i się zna, ale na elektromechanice to ni w ząb.Z twojego opisu jeden wniosek "nie wymieniaj u niego łożysk w alternatorze"

    Mechanik stwierdził, że

    to łożysko w alternatorze, kazał jeździć aż dźwięk
    będzi nie do zniesienia albo nastąpi koniec

    Bzdura totalna, jazda do końca żywotności łożyska grozi jego stanięciem podczas jazdy,ostatnio to przerabiałem z takim jednym kolo,do domu jeszcze 30km a auto stoi ......NIE POLECAM.....kłopot jak cholera,zalecam wcześniejszą zmianę
    a wiem co pisze bo kiedyś naprawiałem alternatory,rozruszniki niemal hurtowo , tak mi się życie układało że mam pare wyuczonych zawodów <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" /> pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    No ekstra, i już mnie nastraszyłeś.
    Jak spotkamy się na Cargo następnym razem to sobie posłuchasz i mi powiesz, czy to rzeczywiście alternator czy może coś innego.

    Pozdrawiam,


  • Użytkownik archiwalny

    No ekstra, i już mnie nastraszyłeś.
    Jak spotkamy się na Cargo następnym razem to sobie
    posłuchasz i mi powiesz, czy to rzeczywiście
    alternator czy może coś innego.
    Pozdrawiam,

    zawsze trochę praktycznych uwag może Ci się przydać,elektromechanikiem to byłem ale muzykiem to za cholere <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />spoko,a tak wogule to strasznie podejrzana sprawa z tym łożyskiem coś mi się wydaje,że masz za mały przebieg co by się szykować do wymiany <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />,na corgo sprawe się obgada tak będzie <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />,myślę,że nie masz się czym przejmować..........pozdrawiam <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    witam goraco. Prosze o sugestie co moze mi popiskiwac z
    okolicy pasków (dodam ze to na pewno nie paski a
    jakies łozysko). Co będzie najbarziej
    prawdopodobne. Czy łozysko wału ma smarowanie
    olejem silnikowym czy jest po zewnetrznej stronie
    silnika. Obstawiam 3 rzeczy ale nie wiem które moga
    byc prawdopodobne (Alternator, Pompa, Napinacz).
    Wyglada to na łozyska z własnym smarowaniem które
    sie zapewne skończyło. Moze koledzy mieli juz
    podobne problemy??

    jest spora szansa ze piski generował pasek...kupiłem dzis nowy stary zamienił sie wrecz w plastik
    jutro dam znac co i jak. bynajmniej bez paska jest cicho:)


  • Użytkownik archiwalny

    witam goraco. Prosze o sugestie co moze mi popiskiwac z
    okolicy pasków (dodam ze to na pewno nie paski a
    jakies łozysko). Co będzie najbarziej
    prawdopodobne. Czy łozysko wału ma smarowanie
    olejem silnikowym czy jest po zewnetrznej stronie
    silnika. Obstawiam 3 rzeczy ale nie wiem które moga
    byc prawdopodobne (Alternator, Pompa, Napinacz).
    Wyglada to na łozyska z własnym smarowaniem które
    sie zapewne skończyło. Moze koledzy mieli juz
    podobne problemy??

    pisków juz nie ma a przysiagłbym ze to nie pasek. Kupiłem nowy za 32 pln conti-tech (pewnie troche za pasek przepłaciłem ale mam nadzieje ze to dobra firma, bo paski nawet od 11pln) i wszystkie piski jak reką odjął. no cóż widac ze suzuk sie nie psuje tylko zużywa <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    pisków juz nie ma a przysiagłbym ze to nie pasek.
    Kupiłem nowy za 32 pln conti-tech (pewnie troche za
    pasek przepłaciłem ale mam nadzieje ze to dobra
    firma, bo paski nawet od 11pln) i wszystkie piski
    jak reką odjął. no cóż widac ze suzuk sie nie psuje
    tylko zużywa
    Pozdrawiam

    Gratuluję <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" /> , moża i ja wymienię pasek w świstaku. Małe pytanko, jaki masz przebieg i czy wcześniej wymieniałeś pasek.


  • Użytkownik archiwalny

    Gratuluję , moża i ja wymienię pasek w świstaku. Małe
    pytanko, jaki masz przebieg i czy wcześniej
    wymieniałeś pasek.

    przebieg około 108 tys. a mam go od 87 tys. Pasek najlepiej wyciagnac i wzrokowo ocenic. Mój miał kliny juz pokruszone i popekane. Do tego bardzej przypominał plastik niz gume.
    Lepszy pasek kupiłem bo nie chce niec przygód ze sie zerwie, ale mysle ze nie warto przepłacac skoro kosztują 11 zł. Zaden to wydatek i 10 minut roboty.....ale jaka frajda jak jest cicho (ten pasek idealnie naśladował pisk łozyska <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />)


  • Użytkownik archiwalny

    przebieg około 108 tys. a mam go od 87 tys. Pasek
    najlepiej wyciagnac i wzrokowo ocenic. Mój miał
    kliny juz pokruszone i popekane. Do tego bardzej
    przypominał plastik niz gume.
    Lepszy pasek kupiłem bo nie chce niec przygód ze sie
    zerwie, ale mysle ze nie warto przepłacac skoro
    kosztują 11 zł. Zaden to wydatek i 10 minut
    roboty.....ale jaka frajda jak jest cicho (ten
    pasek idealnie naśladował pisk łozyska )

    Mój ma przejechane 65 tyś., a wyczytałem ostatnio że powinno sie go wymieniać co 60 tyś. Tak aby doprecyzować, dźwięk który wydobywał się (teraz wiemy że przez pasek) nie był ciągły ale modulował, raz wyżej raz niżej, tak jakby coś obcierało w jednym punkcie na obwodzie koła. I występowało to po rozgrzaniu silnika.


  • Użytkownik archiwalny

    Mój ma przejechane 65 tyś., a wyczytałem ostatnio że
    powinno sie go wymieniać co 60 tyś. Tak aby
    doprecyzować, dźwięk który wydobywał się (teraz
    wiemy że przez pasek) nie był ciągły ale modulował,
    raz wyżej raz niżej, tak jakby coś obcierało w
    jednym punkcie na obwodzie koła. I występowało to
    po rozgrzaniu silnika.

    modulowany zgodny z obrotami przy kazdym dodaniu gazu słyszalny w zakresie do 2000 tys bodajze(najwiecej słyszalny na duzym obciazeniu silnika). podobny do świerszcza. powiem wiecej podobny do dzwieku jaki wydaje silnik a VW Garbusa słychac takie piski razem ze spalaniem.....


  • Użytkownik archiwalny

    modulowany zgodny z obrotami przy kazdym dodaniu gazu
    słyszalny w zakresie do 2000 tys bodajze(najwiecej
    słyszalny na duzym obciazeniu silnika). podobny do
    świerszcza. powiem wiecej podobny do dzwieku jaki
    wydaje silnik a VW Garbusa słychac takie piski
    razem ze spalaniem.....

    Jeszcze jedno, z jakim oznaczeniem nabyłeś pasek np. 4PK..........


  • Użytkownik archiwalny

    Jeszcze jedno, z jakim oznaczeniem nabyłeś pasek np.
    4PK..........

    3PK815 (815mm)
    3 rowki
    albo zamiennik w zakresie 810-820mm
    ciekawe czy załatwi to u Ciebie sprawe.
    Jeszcze jedno....ogladajac pasek klinowy i jego stan od razu zaniepokoił mnie rozrzad ....musze go wymienic w końcu to 108kkm.


  • Użytkownik archiwalny

    Nabyłem pasek 4PK813 ale jeszcze nie wymieniłem, natomiast uważniej przysłuchałem się tym cichym piskim i doszedłem do wniosku, że może tak hałasować rolka napinacza w rozrządzie. Więc pewnie nie będę czekał zbyt długo i zrobię wymianę całego rozrządu (jak już rozgrzebać to wymienić wszystko - oczywiście pasek i rolkę).
    A, na Twoim miejscu nie czekałbym z wymianą rozrządu, instrukcja podaje 100 kkm, ale znajomy mechanik twierdzi że w zależności od stylu jazdy powinno się go wymieniać w granicach 70 - 90 kkm.

    Pozdrawiam,


Log in to reply