Co dziś dłubałem w tico? (2020)


  • Admin

    Wiadomo, o czym ten wątek jest. :-)
    Dla tych, którzy nie wiedzą: jeżeli nie zakładamy nowego wątku z problemem, możemy tutaj krótko opisywać drobną, codzienną dłubaninę przy tico.
    Zapraszamy!



  • Czy jeździcie zimą Tikaczami? Wiadomo w Polsce zima=sól, dużo soli. W Katowicach sypią nawet jak nie ma prognoz na opady śniegu i w ogóle mrozu. Soli nie ma tylko po solidnych kilkugodzinnych opadach deszczu, ale krótko, bo zaraz wyjeżdżają solniczki które ostatnio widziałem zmodyfikowane. Nie było już sypania solą tylko leciała mokra solanka.
    Ja się staram nie jeździć choć przy remoncie w tym roku muszę często to tu to tam pojechać. Staram się zawsze potem jechać na myjnie i leję wodą z lancy po podwoziu i progach, żeby choć trochę tego paskudztwa zmyć.
    Choć jak się wejdzie pod kanał i poświeci mocną latarką po zimie to i tak widać wszędzie malutki kryształki.... .
    Też macie taki zwyczaj?



  • @spinerr
    Ja jeżdżę swoim autem przez cały rok bo nie korzystam z innych form komunikacji. Na terenie po którym najczęściej się poruszam - południowa część województwa mazowieckiego nie sypią soli na wyrost jak u was na Śląsku. Jak sypią sól i zaraz potem tworzy się błoto pośniegowe staram się nie jeździć ale nie zawsze jest to możliwe. Wiadomo w takich warunkach całe podwozie, progi a i nie jednokrotnie drzwi, maska oblane są solanką. Auto myję przy najbliższej odwilży. Gruntowne mycie z resztek soli robię na wiosnę. To prawda, że trudno pozbyć się soli do końca - zwłaszcza z zakamarków. Tak jak trudno umyć samochód z brudu samym, nawet silnym strumieniem wody tak też jest z wykrystalizowaną solą. Kryształki soli przemieszane są brudem. Tak więc aby pozbyć cię całkowicie soli trzeba byłoby usunąć do końca brud tj umyć auto szczotką lub gąbką. Najłatwiej myje się tak nadwozie, gorzej podwozie ze względu na utrudniony dostęp, wielość elementów zawieszenia i dlatego jeżeli chodzi o podwozie to poprzestaje na starannym myciu tylko silnym strumieniem wody za pomocą pistoletu myjki ciśnieniowej ewentualnie pistoletu węża ogrodowego.


  • Admin

    Gdy miałem jedno auto - tico - i gdy jeszcze działała myjka przy osiedlowych garażach (taka metalowa rampa najazdowa o wysokości ok. 1,5 m z dostępem do wody z węża), zawsze po zimie wjeżdżałem na nią i dokładnie płukałem nadwozie. Potem myjkę zamknęli i skończyło się.
    Samochodu używam niezależnie od pory roku i pogody. Czyli zima - nie zima, deszcz czy śnieg, zawsze jeżdżę, gdy jest potrzeba.
    W tym roku jednak postanowiłem, że w mokre, "solone" dni będę jeździł tylko jednym autem. Padło na dustera, bo jest najlepiej fabrycznie zabezpieczony przed takimi środkami. Oba tica zostawię na suche, ładne dni.



  • Dzisiaj zabrałem się za wymianę kół zimowych na letnie.
    Gdy podniosłem tył zauważyłem, że jedne koło ma ewidentne luzy wskazujące na łożyska. Nie zastanawiając się, wybiłem stare łożyska (kinex - jedno łożysko miało dziwny czarny brud jak by się faktycznie rozpadało) i wymieniłem na nowe również kinex. Poskręcałem wszystko i koło dalej ma ewidentne luzy. Albo te łożyska są jakieś wadliwe albo przyczyna tkwi w czym innym - zgłupiałem. Tuleja w środku jest, nakrętka dokręcona zalecanym momentem z przedziału 80-120. Mam jeszcze jeden komplet łożysk Timken i zaryzykuję kolejną wymianę w dniu jutrzejszym....



  • Jesteście w stanie powiedzieć czy na tył powinny być łożyska z powiększonym luzem (łożyska z oznaczeniem C3) czy zwykłe 6204 i 6205?
    Pytałem sprzedawcę i w zestawach naprawczych są łożyska C3 - z powiększonym luzem, czyli wychodzi na to, że mam dobre. Pozostaje jeszcze tuleja dystansująca....



  • Witaj, sprawdź gniazda pod łożyska i czop , ja miałem luzy i napunktowałem stalowym ostrym punktakiem czop i dałem nowe bębny - i spokój , widziałem też jak napawają czop i potem obróbka . Na temat tulei trzeba to sobie pomierzyć na stole



  • oględziny dmuchawy.
    Od jakiegoś pół roku dmuchawa czasem nie działa. Trzeba było uderzyć mocniej w nagrzewnicę to ruszała. I tak stopniowo coraz częściej, coraz mocniej. Postanowiłem to wyjąć i zobaczyć co się dzieje. Trzeba przyznać, że demontaż tego to istne sk... . Dmuchawa jest z lewej strony, po kierownicą mocowana na 3 śrubach. 2 odkręca się łatwo, 3 to już problem. Kolejny etap to porozłączanie szerokich złączek kablowych które są tuż nad dmuchawą, żeby było trudniej jest tam też wężyk do spryskiwaczy i linka chyba od prędkościomierza. Bardzo ciężko się tam pomieścić. Dalej przeszkadza mocowanie dolne kierownicy, pedałów i serwa. Jest tam co odkręcać: 4 nakrętki (12-tki) trzymające serwo, 2 śruby do karoserii nad kierownicą, jedna nakrętka dostępna od strony maski na prawo od serwa i dwie nakrętki trzymające kierownicę. Do tego kierownicę też należy poluzować dwoma nakrętkami na górnym mocowaniu. Na koniec zdjąć zabezpieczenie i oddzielić pedał od serwa, od strony maski podciągnąć trochę samo serwo.
    Dopiero teraz wiatrak wyjdzie.
    Dla wersji bez klimy wydaje mi się powinno być łatwiej wystarczyłby włożyć rękę przez tubus zastępujący parownik, wykręcić wiatrak od silnika (śruba M8 lewostrkętna) i wykręcić 3 śruby od strony silnika.
    Całość robi się na leżąco leżąc na fotelu pasażera z głową opartą o wycieraczkę. Masakra.

    Zastanawiam się czy kupować nowy silnik czy bawić się w naprawę starego. Dostęp do silnika prawie niemożliwy.
    Wygląda tak jakby się szczotki zawieszały. W środku silnika pełno paprochów (brak filtra pyłkowego w tico). Komutator trochę wytarty, szczotki mało wytarte. Na szczotkach i komutatorze delikatne nacięcia w kształcie okręgów. Panewki suche, nie wydają się wytarte.
    Przy okazji warto włożyć rękę do nagrzewnicy i wyjąć liście.



  • @spinerr Ja też przymierzam się do tych prac ale szukam tego filtra kabinowego ,kiedyś produkowali do tej wersji bez klimy , silniczek kup inny i przed montażem sprawdź



  • Wrzuciłem nowiutki silnik nawiewu. Montaż kilka godzin.
    Silnik oryginalny przyszedł z nieprzyklejoną uszczelką. Na szczęście dało się bez klejenia zamocować.
    Efekty szokują. Na 2-cim poziomie wieje trochę słabiej jak ze starym silnikiem na 3-ójce. Nowy jest trochę lepiej wyważony (nieco mniej drży). Jak poczyściłem szczotki i cały silnik w środku to poza autem wiały tak samo. Jestem przekonany, że powodem padnięcia starego nie były jeszcze panewki, ani komutator, tylko zacinające się szczotki i ich niedostateczny docisk.
    Patrząc jednak ile trwa wymiana tego... Nowy silnik ma się dobrze.


  • Admin

    Wreszcie, wczora z wieczora wymieniłem koła na letnie. :-)



  • Zamiana starych zimówek na 4-ro letnie letnie Falkeny. W końcu! Znów jest lekko, cicho, miękko na dziurach i nie szumi.


Log in to reply