Naprawa blacharska progów



  • @ryszard Trochę to potrwało, ale mam chwilę czasu, to pokażę moje prace.
    W sumie mam kilka zdjęć z napraw trzech samochodów.
    Na pierwszy ogień Skoda Felicia. Jedne z pierwszych prób, co widać.
    Wstawiane były 4 łatki, po dwóch końcach obu progów.
    W pierwszej popełniłem błąd i musiałem wstawiać dodatkowy kawałek blachy
    Screenshot_20200410-150602.jpg
    Screenshot_20200410-150613.png
    Screenshot_20200410-150619.png
    Screenshot_20200410-150626.png

    I test lewarka:
    Screenshot_20200410-152234.jpg
    Konserwacji w tym wypadku nie robiłem, właściciel sam to chciał zrobić. Po zakonserwowaniu prawie nie widać spoin. Gdyby położyć baranek z pistoletu, to w ogóle śladu by nie było.

    Drugi przypadek, to moje auto. Tu pracy było dużo, ale zdjęć mam mało. Nie mam między innymi zdjęć z wspawanych łatek poszycia progów. Ale opisując, wycięte zostały skorodowane miejsca z około 1cm naddatku, dociąłem takie same kawałki z reperaturki progu i wspawałem. Spawałem najpierw punktowo a następnie punkty łączyłem. Spoina była tylko lekko przeszlifowana, bo na próg i tak przychodzi nakładka, więc nic nie widać i nie było sensu pocieniać blachy. Następnie zostało to zamalowane podkładem, masą uszczelniającą, znowu podkład, cienka warstwa wosku do profili i na to konserwacja.
    Wnęki błotników robiłem podobną metodą z reperaturkami. Tylko tu spawałem punktowo i punktów nie łączyłem. Wstępne, jeszcze nie "zagęszczone" punkty widać w dalszej części wpisu, z tylnymi błotnikami. Konserwacja prawie taka sama, tylko na ostatnią warstwę podkładu dałem jeszcze farbę nawierzchniową. Reszta jak w przypadku progu.
    Tylne błotniki zostały częściowo wycięte i dopasowane. Tu już trzeba było spawać po kawałku, punktowo i łączyć, ale żeby nie pogiąć blach.
    IMG_20190831_184019650.jpg
    IMG_20190913_134008637.jpg
    IMG_20190914_190149872.jpg
    Nie byłem całkiem zadowolony z jakości spoin, ale po oszlifowaniu było nieźle.
    IMG_20190913_135910207_HDR.jpg
    IMG_20190914_192630807.jpg
    Na to poszedł podkład
    IMG_20190914_194249401.jpg
    Potem szpachla, podkład, baza i bezbarwny
    IMG_20190926_111801373.jpg
    IMG_20190928_125655346.jpg
    IMG_20190928_125718575.jpg
    Jako, że miałem wycięte wnęki, to mogłem zamalować błotniki również od tyłu. Dodatkowo, w bagażniku wywierciłem 2 otwory, którymi wtrysnąłem wosk do profili.

    Z przodu też trzeba było dorobić kilka łatek, tylko tu już nie było reperaturek. Jedną z nich, po wstępnym wpasowaniu mam na zdjęciu
    IMG_20190924_130424355.jpg
    IMG_20190924_130449460.jpg
    Tu z obu stron poszedł podkład, masa uszczelniająca, podkład, od zewnątrz wosk i konserwacja, a od wewnątrz lakier bazowy.
    Do tego było kilka mniejszych łatek, których zdjęć nie mam, ale technologia była taka sama. Wykonywałem tylko połączenia doczołowe, bez zakładkowych. Całość była konserwowana woskiem Noxudol 750 i konserwacją Noxudol 1600. Poszło po około 3l obu konserwacji.

    I ostatnie prace, z przed kilku dni. Wymiana po połowie progu z lewej i prawej strony.
    IMG_20200407_112920670.jpg
    Wnętrze zostało oszlifowane i zamalowane podkładem.
    IMG_20200407_143413681.jpg
    IMG_20200407_153713148.jpg
    W reperaturkach, w dolnej części, wykonałem otwory w miejscach oryginalnych zgrzewów.
    Następnie wstępne "złapanie" reperaturek pojedynczymi spawami.
    IMG_20200407_195125979.jpg
    Potem spawanie na dokładnie i oszlifowanie
    IMG_20200408_153746965_HDR.jpg
    Tradycyjny test lewarka. Na zdjęciu wygląda, jakby zgiął się rant progu, ale w rzeczywistości, rant zaczął się wbijać w drewniany klocek.
    IMG_20200408_163938943.jpg
    Na to poszedł podkład, trochę szpachli na łączeniach, podkład, baranek i lakier nawierzchniowy. Wykonałem jeszcze po dwa otwory do konserwacji, którymi wtrysnąłem wosk do profili.
    Screenshot_20200410-152212.png
    Screenshot_20200410-150705.jpg

    Niebawem czeka mnie jeszcze jedno auto, więc jeśli będę miał jakieś zdjęcia, to podzielę się doświadczeniami.


  • Moderator

    @Szarik bardzo ładna robota
    ☺️ Zazdroszczę, też bym tak chciał.


  • Admin

    @Szarik Potwierdzam słowa Paciora. Ładnie - amatorsko też można nieźle, z sercem naprawić.



  • Dziękuję za dobre słowa.
    Sam jestem zadowolony, że coraz więcej rzeczy idzie lepiej. Wiadomo, że do ideału brakuje sporo, ale najważniejsze, że jest progress. Tylko najbardziej mnie ogranicza brak miejsca. Jeszcze małe auta, to mi do garażu wjadą, ale po wjeździe moim, drzwi od garażu się nie zamykały, tylko były oparte o tył samochodu. Przez to, nie bardzo mogę cokolwiek robić przy złej pogodzie, bo wszystko docinam na zewnątrz. Ale i tak nie ma najgorzej, bo chociaż auto jest zadaszone w czasie robót. Fajnie byłoby znaleźć troszkę miejsca na ciut większy garaż, ale może być z tym ciężko.
    Coraz bardziej myślę nad małą spawarką jednofazową. Bo obecna jest duża, dosyć ciężka i uciążliwe jest jej noszenie z domu i rozciąganie kabla z piwnicy (w garażu nie mam gniazda trójfazowego). Chodzi mi po głowie podobna do takiej, jaką ma kolega Ryszard. Ale na tego typu narzędzia będzie trzeba trochę poczekać. Na pierwszy ogień, w najbliższej przyszłości, muszę zakupić dziurkacz do blachy. Jest dużo wygodniejszy w użyciu od wiertarki, w przypadku wykonywania otworów pod spawanie otworkowe.



  • Ostatnio dostałem do zrobienia Toyotę Aygo. Rocznik 2007, wydawałoby się, że tylko troszkę do wspawania. A po wycięciu kawałku progu zonk. W środku nie było się do czego przyczepić. Wszelkie łączenia blach na zakładkę wyżarte przez rdzę. Wszystkie blachy szlifowane do ostatniej warstwy. Nie zrobione w 100% jak być powinno, bo musiałbym wycinać (dosłownie) po 1/4 auta z jednej i z drugiej strony. Jest podratowane, lewarek do progów nie wpada, wszystko zakonserwowane i jeszcze kilka lat pojeździ. Ale blacha jest serio cieńsza, niż w Tico, w środku zero konserwacji. Z zewnątrz wyglądało ładnie, tylko jakaś lekka rdzawka, a środek pognity jak w 20 letnim samochodzie.

    Na początek został wstępnie wycięty próg prawy. Lewy miał być nie ruszany, ale okazało się,że wnęka koła pod konserwacją rdzewieje i próg w środku też. Więc również został wycięty. Błotnik lewy miał dziurkę, więc też wycięty.
    IMG_20200723_191737969.jpg IMG_20200723_191611345.jpg IMG_20200723_185411948.jpg IMG_20200723_181424173.jpg IMG_20200722_202311197.jpg IMG_20200722_202252079.jpg 1.jpg

    Następnie wziąłem się za szlifowanie podłogi z tyłu. Było bardzo dużo do czyszczenia, więc mam zdjęcia tylko z początkowej fazy, zgrubnego oczyszczenia.
    IMG_20200725_140855211.jpg IMG_20200725_140834894.jpg
    Na to poszedł inhibitor korozji i podkład akrylowy.

    Progi wewnętrzne wykonanałem z blachy 2mm. Oryginalnie, było wzmocnienie pod lewarek idące pionowo (widać resztki na zdjęciach). Żeby takie coś odtworzyć, musiałbym ciąć wiele blachy, która akurat była zdrowa, a której nie ma jak zakonserwować od środka. Dlatego zdecydowałem się na grubsze progi wewnętrzne.
    IMG_20200727_131711278.jpg IMG_20200727_131633612.jpg

    Następnie odtworzyłem wnęki koła

    IMG_20200727_131826593.jpg IMG_20200727_131802385.jpg

    Potem przyszedł czas na poszycie progów. Wykonane z gotowych reperaturek. Co ciekawe, lewa i prawa są takie same, dlatego wystarczyła jedna reperaturka (nie mają rantów, więc pasują z obu stron). Jakość wykonania była średnia i trzeba było doginać przed wspawaniem. Kawałek błotnika dorobiony również z reperaturki progu.

    IMG_20200728_123906602.jpg IMG_20200728_120751096.jpg IMG_20200728_120227782.jpg

    Na wszystko poszedł podkład akrylowy, szpachla na spoinę, znowu podkład, baranek i lakier nawierzchniowy.
    Cała podłoga, oraz wnęki kół zostały zabezpieczone konserwacją do podwozi (Noxudol 900). Do progów, podłużnic i cienka warstwa jako podkład pod konserwacje, został użyty wosk Noxudol 750. Baranek na progi, to Noxudol Body.
    IMG_20200729_135239557.jpg IMG_20200729_135232950.jpg IMG_20200729_135223605.jpg IMG_20200729_135214483.jpg IMG_20200729_135203466.jpg

    Na zdjęciu błotnik jest jeszcze nie przykręcony, stąd różnice w wysokościach.
    Na koniec auto zostało opuszczone na progi, żeby sprawdzić, czy nic się nie wgniata i czy wszystko jest w porządku.

    IMG_20200730_135904055.jpg IMG_20200730_135839074.jpg

    Auto można spokojnie podnosić za progi, nic się nie dzieje.

    A od przyszłego tygodnia szykuje się kolejne auto, więc jak będę miał jakieś zdjęcia, to się podzielę :)


  • Moderator

    @Szarik lubię takie relacje, ładnie zrobione ☺️



  • @Szarik oby długo wytrzymało . Dobra robota.


  • Admin

    @Szarik Pięknie, pięknie... Ile czasu zajęła Ci ta praca?



  • Tydzień czasu. Ale robiłem najpierw popołudniami, po pracy, a następnie rankami, przed pracą. Więc wychodziło po 2-3h na dzień.


Log in to reply